Jeśli lubisz kosmetyki Avon, a współpraca z wieloma nowymi osobami sprawia ci przyjemność, warto pomyśleć o pozostaniu konsultantką Avon. Jakie masz z tego korzyści? Przede wszystkim kupując poprzez Klub Avon otrzymujesz rabaty do 40% a dodatkowo odbierzesz prezenty za zamówienia w programie dla nowych osób. Sama rejestracja Avon jest szybka i prosta. Od momentu założenia konta możesz już zacząć działać. Dodatkowo dostaniesz pakiet startowy w pełni za darmo. Co istotne, nie musisz zamawiać produktów co katalog. Jest to więc bardzo ciekawa opcja dla osób, które chcą sobie dorobić w wolnej chwili.

niedziela, 15 maja 2022

Linda Sun - moja motywacja.

Cześć kochani! Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. 
Nie mam pojęcia jak to się stało, że nie wspomniałam wam jeszcze kim jest Linda. W kwestii mojej motywacji i podjęcia ćwiczeń, w dużej mierze udział miała właśnie ona. Pierwszy raz spotkałam ją na YouTube prawie dwa lata temu (w maju będzie dwa lata). Od razu skradła moje serce. Miała wtedy zaledwie 20 tyś. subskrybentów, a teraz jest ich już 780 tyś. Niesamowity rozwój. I wcale nie dziwię się czemu tak wiele osób ją polubiło. Kanałów fitness jest wiele jednak brakuje takich gdzie osoby pokazują prawdziwe życie, prawdziwe ćwiczenia i prawdziwą walkę z postrzeganiem siebie. Guru fitnessowe próbują nam wcisnąć swoje programy, cateringi, miski czy też nową super serie ubrań do ćwiczeń. A mało kto tak na prawdę mówi o tym co jest pomiędzy tymi treningami. Jak ludzie się czują, co na nich wpływa. Dzięki temu właśnie ludzie pokochali Lindę, w tym też ja.

Jej vlogi przepełnia energia i pozytywne nastawienie, ale nie zawsze. Są filmy kiedy skupia się na danym problemie. Fajnie jest zobaczyć, że ktoś ma takie same problemy jak ty. Oczywiście pokazuje też swoje treningi, zarówno te siłowe jak i w domu bez żadnych hantli itd., a także wiele ciekawych posiłków. Nie unika tematów wzdętego brzucha, problemów z okresem czy jedzenia późnym wieczorem "zakazanych" produktów. Może się to wydawać, że nie robi nic wielkiego ale gdy spędzimy z nią więcej czasu możemy zauważyć fakt, że da się zdrowo żyć w zgodzie ze sobą. Jeść zdrowo ale z posiłkami kiedy pozwalamy sobie na więcej. Ćwiczyć systematycznie ale odpuszczać gdy nie mamy na to sił. Body positive w dobrym tego słowa znaczeniu, to jej kanał. 


Właśnie za te aspekty uwielbiam ją, ten kanał i jej vlogi. Brakuje nam pozytywnego myślenia. Ludzie skupiają się tylko na pieniądzach, sukcesach i bezproblemowym dążeniu do celu. Czasem warto się właśnie zatrzymać, złapać balans. To tak łatwo powiedzieć a tak ciężko zrobić. Szkoda też, że niewiele osób mówi o takich rzeczach. 

Nie wiem, może znacie kogoś podobnego na polskim youtube? Agassava robi też ciekawe vlogi. Kaja Soboń również, tylko jej filmy są bardziej nastawione na aktualny sport, który uprawia. Jeśli macie jeszcze jakąś propozycję to podeślijcie ;)

A was kto motywuje do zdrowego odżywiania? Jakaś osoba publiczna czy może ktoś z waszego otoczenia? Piszcie!
Do zobaczenia!
Angela

niedziela, 8 maja 2022

Pielęgnacja z Avon'em.

Cześć!
Dzisiaj mam dla was coś z serii Skin Care. Jako, że przyszła do mnie ostatnio ogromna paczka z Avon a w niej kilka ciekawych produktów do cery to postanowiłam je przetestować. 

Jeśli nie wiecie, od pewnego czasu staram się dbać o moją cerę, stosuję SPF, kwasy, staram się również dużo bardziej nawilżać moją cerę. Oczywiście wszystko to na bazie składników, które bardzo fajnie działają i pomagają cerze. 

poniedziałek, 2 maja 2022

Historia zakładania kostki brukowej oraz płotu.

Cześć!
Dzisiaj przychodzę do was z fotorelacją zakładania kostki brukowej, płotu oraz bramy. (brama będzie tylko w zdjęciach po) Skupię się jednak głównie na kostce. Z tej serii myślę, że pojawi się również metamorfoza ogrodów. To jednak w swoim czasie ;)

Zdjęcie przed... Możecie zobaczyć na nim problem z błotem. Zdjęcie to było wykonane po małym deszczu. Dużo większy problem pojawiał się również zimą przy roztopie śniegu. Dla mnie to było wręcz nie realne aby wsiąść do auta bez ubrudzenia butów. Nie wspominając o tym jak dojeżdżałam do Liceum na przystanek rowerem i szłam po rower przez podwórko...

niedziela, 24 kwietnia 2022

Kraków

 

Hejka!

Kto również lubi posty podróżnicze? Ja jak najbardziej. Zarówno podróżować, pisać o tym jak i czytać wasze historie :D Kiedyś tak bardzo marzyło mi się podróżowanie i gdy w końcu do tego doszło, nie jestem zawiedziona. W tym roku planuję więcej podróży po Polsce niż gdzież za granicę. Pierwszym z tych miejsc jest piękny Kraków.

W Krakowie byłam jedyny raz około dziewięć lat temu, wracając z zielonej szkoły w Zakopanem. Nasze zwiedzanie wtedy polegało tylko i wyłącznie na stanięciu pod zamkiem, zrobieniu sobie grupowego zdjęcia ze smokiem i powrotu do autokaru. Ech… Piękne szkolne wycieczki. Tym razem miałam okazję więcej zwiedzić. Do Krakowa wybrałam się razem z moją koleżanką Olą, ona w celach naukowych a ja czysto turystycznych.

Moje zwiedzanie rozpoczęłam oczywiście od starego rynku i Sukiennic. Pogoda niestety była nadal dość chłodna ponieważ był to 23 lutego. Po spacerze wzięłam kawę na wynos i ruszył do kolejnego punktu czyli Kościoła Św. Franciszka z Asyżu. Następnie wróciłam na rynek aby posłuchać hymn Mariacki z wieży. Kolejnym punktem było Muzeum Książąt Czartoryskich. Tam spędziłam trochę więcej czasu. Było naprawdę wiele ciekawych eksponatów i obrazów. Była oczywiście Dama z Łasiczką. Kupiłam tam też piękne kartki i magnes właśnie z wizerunkiem Damy.


Po zwiedzeniu Muzeum, dołączyła do mnie Ola i urządziłyśmy sobie małą sesję na rynku. Fajnie mieć z wyjazdu jakieś zdjęcie siebie w całości, a nie tylko selfie. Została nam godzina. Pierwotnie miałyśmy iść na jedzenie, ale uznałyśmy, że nie jesteśmy aż tak głodne i na szybko wybierzemy się na Zamek Królewski. Nasz spacer był szybkim marszem. Na Zamku spędziłyśmy również kilka chwil, ponieważ czas nas gonił. Po całej wycieczce wszystkie miejsca ponownie obejrzałam sobie na spokojnie ze zdjęć. Brakowało nam tej jednej godziny. Na powrót na pociąg miałyśmy 35 minut i 3 czy 4 km.

Większa galeria zdjęć poniżej. Zapraszam.

niedziela, 17 kwietnia 2022

Wielkanoc 2022.

Kochani! 

Radosnych Świąt Wielkanocnych!

Nie jestem poetą aby składać Wam tutaj niesamowite życzenia,
dlatego życzę wam, tak po prostu, szczęścia, radości i zdrowia.

Wesołego Alleluja!

ΛΝGΞLΛ

niedziela, 10 kwietnia 2022

Makijaż w zielone


Cześć!
Ostatnio pokazałam Wam paletę "W zielone", a dzisiaj przychodzę z pięknym zielonym makijażem. Od dawna chodził mi taki makijaż po głowie. A o dziwo dobrze pasuje do mojej niebieskiej tęczówki. Myślałam, że zbyt zleje się moje oko w całość. 
W makijażu tym postawiłam na prostotę. Zapewne dla wielu osób nie wygląda to jak prosty makijaż ale użyłam tutaj tylko kilku cieni. I jestem pewna, że ten makijaż nie odzwierciedla w 100% możliwości tej paletki. 
Powiekę przyciemniłam cieniem w odcieniu khaki. Następnie na dolną powiekę dałam kolor "monstera", a w wewnętrzny kącik kolor "busz". Na koniec na powiekę ruchomą nałożyłam bazę glitter primer z NYXa i  na nią brokat o nazwie "nektar". Wszystko z tej jednej palety. (Na zdjęciach trudno odczytać nazwy cieni ponieważ zdjęć robiłam przednią kamerkę ;))


A wam jak podoba się taki makijaż? Malujecie się w kolorach zieleni?
Do zobaczenia!
Angelika


niedziela, 3 kwietnia 2022

Update treningowy, siłownia i dieta, nowe cele oraz motywacja. #glowup2022

Okey, przyznajcie się, kto czekał na kolejne posty z serii fitness? Chyba sporo osób bo te posty mają u mnie dość dużo wyświetleń. To zapewne ucieszy was wiadomość, że wróciłam do treningów :D Oczywiście ze zdwojoną mocą. Niestety jesień 2021 i początek tego roku był pod kątem treningowym dość ciężkim okresem. Jak widzicie po postach miałam kilka wyjazdów co rujnowało systematycznie mój plan treningowy. A jak wiadomo na wyjazdach również je się więcej. Potem święta, styczeń i mój ciężki okres około sesyjny. Niestety na architekturze czasem okres przed sesją jest cięższy niż sama sesja. Oddech tak na prawdę złapałam dopiero po sesji czyli w połowie lutego. Ale musiałam też ponownie zmotywować się do ćwiczeń. Nie było łatwo. Zaczynałam z dużym wzdęciem brzucha. Podejrzewam u mnie nietolerancje laktozy. Zwłaszcza, że kiedyś byłam uczulona na mleko a teraz po białku (tym do ćwiczeń) jest mi niedobrze. Więc początek był ciężki. Wiadomo powrót do diety zawsze jest wyzwaniem. 

niedziela, 27 marca 2022

Tanie stroje sportowe


Cześć kochani!
Dzisiaj mam dla was recenzję ale nie jak zazwyczaj kosmetyków, tylko strojów sportowych! Co chciałabym podkreślić w tej recenzji to fakt, że stroje testuje od ponad dziewięciu miesięcy. Dodatkowo wydaje mi się, że każdego jest na nie stać ponieważ pięciosztukowy zestaw kosztuje zaledwie 140 zł. U topowych marek taki zestaw kosztowałby 600-1000 zł. Ja te zestawy zamówiłam na aliexpress. A dokładnie ze sklepu, który się tam ogłaszał. Jesteście ciekawi jak sprawdziły się stroje w akcji? Zapraszam!

niedziela, 20 marca 2022

Asyż

Cześć!

Mam dzisiaj dla was kolejną dawkę Włoskich ujęć. Niestety muszę was ostrzec, że zdjęcia pokazują niesamowicie piękne miejsca, klimatyczne uliczki i piękne detale katedr. Oglądanie zdjęć może grozić ochotą wyjechania do Włoch ;) Hehe. Pół żartem pół serio, te zdjęcia mają w sobie jednak ten magiczny Włoski klimat, który faktycznie przyciąga. Piękne, wąskie i pokręcone uliczki, widok na pole drzewek oliwnych czy też piękna panorama miasta wykonanego w całości z piaskowca. Wcześniej byliśmy we Florencji i ma ona bardziej Europejski klimat a Asyż? W stu procentach Włoski. Z niesamowitym uśmiechem na twarzy wspominam to miasto.

niedziela, 13 marca 2022

"W zielone" od Glamshopu

Cześć!
Dawno nie recenzowałam palety cieni. Muszę się przyznać, że staram się ograniczać zakupy. Ciężko jest wykończyć paletę do końca więc tak na prawdę dużo tracimy. A ja mam ich dość sporo. Teraz też robiłam mały przegląd moich palet i staram się oddawać/sprzedawać te, które są w bardzo dobrym stanie, prawie nie używana a dobrze wiem, że nie podpasowały mi i tylko się u mnie zmarnują.

No ale przejdźmy do sedna dzisiejszego postu. Paleta jak sama nazwa nam mówi jest w odcieniach zieleni. Od momentu gdy ją zobaczyłam w dniu premiery chciałam ją kupić. Jednak starałam się podchodzić do tego na chłodno ponieważ nigdy nie malowałam się w takich kolorach i nie byłam pewna czy się u mnie sprawdzą. Jednak od pierwszego swatcha się w niej zakochałam. Prócz ciemnych matowych zieleni są również piękne błyski dzięki, którym możemy stworzyć dosłownie trójwymiarowy makijaż. A 'marynowany zielony" jest jednym z moim top cieni wszechczasów. To co on robi w wewnętrznym kąciku to po prostu magia!
 

Poniżej na swatchach idealnie widać jaką moc mają te cienie. Wiadomo, że swatche a blendowany kolor jest ciut lżejszy lecz mimo wszystko przy odpowiednich technikach, możemy uzyskać taką pigmentację na oku jak na zdjęciach poniżej. Oprócz wspomnianej 'marynowanej zielni" bardzo podobają mi się cienie ze środkowego rzędu poziomo. Już widzę to w mojej głowie, totalnie brokatowy makijaż z wykorzystaniem tylko tych trzech cienii... 



Jesteście ciekawi makijażu w tej kolorystyce? Mam już kilka pomysłów na makijaż. Wolicie prostą czy bardziej skomplikowaną propozycję z użyciem wszystkich cieni w palecie?
Do zobaczenia!
Angelika

PS. Jeśli masz minutę czasu, proszę o odpowiedź w ankiecie dot. postów na blogu -> Link do ankiety

niedziela, 6 marca 2022

The Ordinary krwawy peeling i krem nawilżający.

Cześć, cześć!

Moja cera ostatnio ma cięższe dni. Muszę ustabilizować swoją pielęgnację oraz dbanie o cerę. Punkt numer jeden to systematyczny powrót do kwasów a co za tym idzie to również do filtrów UV. Dzisiaj chciałabym trochę wspomnieć o kwasach i o moim nowym kremie do twarzy. 
Myślę, że oba produkty gdzieś mogły wam się obić o uszy. Zwłaszcza peeling kwasowy (The Ordinary - AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution - Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2% - 30ml), który potocznie nazywany jest krwawym peelingiem. Zawdzięcza swoją nazwę od czerwone koloru i tego jak wygląda się po jego nałożeniu. Jeśli ktoś nie wie jak zachowuje się ten produkt, można się przestraszyć. A jak on działa? Przede wszystkim "łączy w sobie α-hydroksykwasy (kw. glikolowy, kw. mlekowy, kw. winowy, kw. cytrynowy) i β-hydroksykwas (kw. salicylowy). Dzięki takiemu połączeniu możliwe jest zredukowanie wielu defektów skórnych takich jak przebarwienia, zmarszczki oraz zmniejszenie wydzielania łoju (które jest szczególnie nasilone przy skórze tłustej)." Mi on pomaga z trądzikiem, balansem mojej skóry a także dodaje jej sprężystości. Jest on rekomendowany dla większości typów cery. Musimy pamiętać, że jest on światło czuły, dlatego musimy używać kremów z filtrem. Kolejnym aspektem o którym, musimy pamiętać to fakt, że z wieloma produktami się nie lubi, np. witamina C. 
Ja mój kwas zakupiłam na stronie Cosibella.pl za 38 zł. Mi on się bardzo dobrze sprawdza. Dokładnie stosuję go od listopada. Mam jeszcze pół opakowania. Na pewno kupię kolejny. Muszę jeszcze wspomnieć o pipecie, którą uwielbiam i daje nam możliwość nie skażenia całego produktu. 


Do peelingu dobrałam sobie również krem do twarzy o dokładnej nazwie The Ordinary - Natural Moisturizing Factors + HA - Krem Nawilżający z Kwasem Hialuronowym - 100ml, również zakupiony w sklepie Cosibella.pl. (To nie jest współpraca.) Krem na samym początku już mnie zaskoczył swoją gęstą konsystencją, coś w stylu kremu Nivea. Jednak jego wchłaniania jest dosłownie momentalnie. Nałożę krem, schowam opakowanie do szuflady a twarz już jest gotowa na dalszą pielęgnację lub też makijaż. Osobiście wolę bardziej rzadką konsystencję, taką wodną. Tak więc zapewne będę szukać innego kremu po nim ;) Jego cena to 50 zł.

Ogółem jestem pozytywnie nastawiona do produktów od The Odinary. Te produkty również są bardzo dobre. Moja mama stosuje również Retinol, z nim jednak trzeba bardziej uważać, budować odporność. A także nie jest polecany przed 25 rokiem życia więc póki co go nie stosuję.
A wy używaliście ich produkty? Jakie macie doświadczenia? Jakie inne produkty polecacie lub też nie?
Do zobaczenia!

niedziela, 27 lutego 2022

Szkolenie w Studiu Makijażu Perfekcja z Harrym J

Cześć, cześć!
Wczoraj udało mi się spełnić moje marzenie i wzięłam udział w szkoleniu makijażowym, moim pierwszym szkoleniu. Szkolenie było prowadzone przez Harrego, jeśli go nie znacie to musicie to nadrobić. A temat były "tajniki makijażu na czerwony dywan". Szkolenie zaczęło się od pokazu makijażowego, który trwał 4 godziny. Makijaż wyszedł genialnie. Następnie był obiad a potem zaczęłyśmy malować siebie nawzajem. Ja wykonałam naturalny makijaż w mocniejszą kreską wykonaną cieniem. A moja koleżanka z pary makijaż, który widzicie na zdjęciach. 

Atmosfera była fantastyczna. Harry nadzorował naszą pracę i dawał nam cenne wskazówki. W najbliższy weekend na pewno ponownie przećwiczę sobie makijaż z pokazu. Minus, który niestety u mnie się pojawił to fakt, że moja koleżanka na początku zniknęła i wybierałam kosmetyki na ślepo. Dodatkowo każdy coś brał do swojej pracy więc trzeba było wybierać w pośpiechu. I niestety potem musiałam dopierać kilka produktów. I oczywiście podkłady ponieważ bez modelki ciężko jest dobrać kolor ;p Najważniejsze, że udało mi się skończyć makijaż. Szkoda mi tylko, że mieliśmy tak napięty grafik, że nie mam zdjęć z finalnej wersji. Mam tylko z połowy gdy jeszcze nie był gotowy i przyciemniłam oko. Więc tego nie warto wstawiać ;) Postaram się niedługo ten makijaż odtworzyć. Myślę, że wam się spodoba. Wtedy też pokażę jaki makijaż wykonał Harry. 

Bardzo miło wspominam cały ten czas i chętnie wybiorę się na jeszcze inne szkolenia. Myślę, że szkolenie z Karoliną Zientek również byłoby bardzo ciekawe.


Do zobaczenia!

niedziela, 20 lutego 2022

Frankfurt nad Menem

Hejka, hejka!
Dzisiaj już ostatni post z serii z wyjazdu do Niemiec a dokładniej do Frankfurtu. 
Całe zwiedzanie zaplanowałyśmy w postaci spaceru. Zaczęłyśmy od spaceru po świątecznych jarmarkach. Dotarłyśmy do nich mijając dzielnicę finansową gdzie mogłyśmy podziwiać niesamowite wieżowce. Następnie odwiedziłyśmy największy kościół we Frankfurcie, a zarazem jeden z najważniejszych w całych Niemczech to katedra Cesarska Świętego Bartłomieja. Udało nam się również wejść do środka na 10 min przed początkiem mszy. Następny poszłyśmy na spacer po drugiej stronie rzeki Menem. 

wtorek, 15 lutego 2022

Fantazyjny walentynkowy makijaż.


Cześć!
Troszkę spóźniona, przychodzę do Was z fantazyjnym makijażem walentynkowym. Jeśli jesteście zainteresowani tym tematem to na pewno wiecie, że aktualnie, króluje taki oto makijaż od @meicrosoft. Ja również chciałam go wytestować i sprawdzić czy w ogóle szminka nadaje się do takiego makijażu i czy będzie trwała.

Poniżej wrzucam zdjęcie mojej inspiracji. Muszę przyznać, że makijaż jest tak prosty a zarazem tak efektowny. Sama nie wiem czemu dopiero teraz ktoś na to wpadł ;) Jedyny minus, który zauważyłam to fakt, że lepiej on wygląda na osobach bez włosów lub też na bardzo krótkich włosach. Wtedy ta przestrzeń pomiędzy okiem a włosami się powiększa. Ja niestety mam taki kształt twarzy, że nie mam tam zbyt wiele miejsca. Mimo wszystko uważam, że wyszło całkiem fajnie. A jakie jest wasze zdanie?





Do zobaczenia!

niedziela, 6 lutego 2022

Bielenda C-TOX, blueberry seria nawilżająca.


Cześć!
Ostatnio staram się dbać o moją cerę dużo bardziej. Jestem również po kuracji dermatologicznej po raz drugi. Po pierwszym razie moja cera w dobrej kondycji wytrzymała pół roku a później powróciła do złej kondycji mimo braku zmiany pielęgnacji. Teraz postanowiłam bardziej się na tym skupić. Wprowadziłam kwasy, lepsze kremy nawilżający. Staram się również bardziej słuchać mojej cery i tego jak reaguje na konkretne produkty. I tutaj dochodzimy do mojego odkrycia, które pokochała moja cera. Jest to seria z Bielendy Blueberry C-TOX. Na początku kupiłam jednorazową maseczkę, która okazała się hitem. Niestety tej serii nie ma w normalnej ofercie Rossmanna. Jest dostępna wyłącznie online. Dlatego dopiero od niedawna mam więcej produktów z tej serii. 


Pierwszym moim wyborem był mus do mycia twarzy, który okazał się być świetnym myjadłem. Cera po nim jest jędrna i miła w dotyku. Wręcz jak po maseczce. Nie wysusza skóry. Kolejnym produktem jest serum nawilżająco-rozświetlające, które również uwielbiam. Bardzo fajnie się sprawdza jako taki booster na twarz po ciężkim dniu. Ostatnim produktem jest krem na dzień/na noc. Jego akurat upolowałam w Lidlu, co mnie bardzo ucieszyło. Zapewne ciekawi was co jest w tej serii tak wyjątkowego? Szczerze mówiąc sama nie wiem ale cera po ich użyciu jest na prawdę miła w dodatku sama konsystencja delikatnego jogurtu jest na prawdę wyjątkowa. Nie mówiąc już o ciekawym owocowym zapachu.
Co jest istotne dla wielu osób, produkty są wegańskie. "Oto wegański krem pianka o apetycznej konsystencji w stylu #foodie przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery odwodnionej, pozbawionej blasku." I ja w pełni się z tym zgadzam. Muszę wam również polecić ogółem produkty wegańskie, mi osobiście one podopasowują w 100%. Plus jest to bardziej naturalny produkty.
Ceny produktów wahają się od 14-30 zł +wysyłka.



Czy polecam te produkty? Oczywiście (to nie jest współpraca... a chciałabym ;)). Pamiętajmy jednak, że nie dla każdej cery się one sprawdzą i nie dla wszystkich wymagań. Moja cera aktualnie jest w bardzo dobrej kondycji bez większych wyprysków. Więc moje wymagania nie są duże, chcę utrzymać ten dobry stan. Moja cera jest również normalna bez większych przetłuszczeń ani przesuszeń. 

Używacie produktów Bielenda? Napiszcie mi co o nich myślicie i co powinnam jeszcze sprawdzić z tej firmy, szczególnie kosmetyki wegańskie. Do zobaczenia!
 

niedziela, 30 stycznia 2022

Pomadki Golden Rose, Satin Lipstick.

Witam!

Pomadki mają wiele wykończeń. Kilka lat temu, królowały pomadki matowe, które niestety mocno wysuszają usta. Była również powracająca moda na błyszczyki, które również długo nie pozostały w trendach. Jest również wykończenie satynowe i właśnie na nim chciałabym się skupić. Jeśli chodzi o codziennie noszenie pomadki, musi być ona komfortowa oraz dobrze wyglądać. Zamówiłam miesiąc temu kilka pomadek z Golden Rose właśnie o takim wykończeniu. Dodatkowo są one dość tanie. Jeśli jesteście ciekawi czy ta seria pomadek spełni oczekiwania idealnej pomadki na co dzień, zapraszam do przeczytania dalszej części!

niedziela, 23 stycznia 2022

Florencja


Cześć kochani!
Dzisiaj mam dla was kolejny post z serii z Włoch. Tym razem zwiedzaliśmy Florencję. Serdecznie zapraszam Was do obejrzenia zdjęć ponieważ uważam, że jest to najbardziej klimatyczne i najładniejsze miasto jakie do tej pory widziałam. Florencja była dodatkowym punktem wycieczki, dodatkowo płatnym, ale w 100% wartym odwiedzenia. Teraz jak na to patrzę i myślę sobie, że minęło od tego wyjazdu już prawie 2 i pół miesiąca to aż łezka w oku mi się kręci...



niedziela, 16 stycznia 2022

Makeup złotko

Cześć!
W sylwestra składałam Wam życzenia ze złotym make up. Dziś mam dla Was odrobinę więcej zdjęć a także mały opis techniczny. Jeśli jesteście zainteresowani jak taki makijaż wykonać, zapraszam!

niedziela, 9 stycznia 2022

Spacer po Moguncji.

 


Cześć!
Dzisiaj zabieram Cię na krótki spacer po Moguncji. Jeśli chcecie zobaczyć miasto również nocą, zapraszam do tego postu -> Jarmark Świąteczny w Moguncji!.








Miłego dnia!
A.