Jeśli lubisz kosmetyki Avon, a współpraca z wieloma nowymi osobami sprawia ci przyjemność, warto pomyśleć o pozostaniu konsultantką Avon. Jakie masz z tego korzyści? Przede wszystkim kupując poprzez Klub Avon otrzymujesz rabaty do 40% a dodatkowo odbierzesz prezenty za zamówienia w programie dla nowych osób. Sama rejestracja Avon jest szybka i prosta. Od momentu założenia konta możesz już zacząć działać. Dodatkowo dostaniesz pakiet startowy w pełni za darmo. Co istotne, nie musisz zamawiać produktów co katalog. Jest to więc bardzo ciekawa opcja dla osób, które chcą sobie dorobić w wolnej chwili.

niedziela, 4 września 2022

Zakopane 2022, Morskie Oko i Dolina Pięciu Stawów


Cześć Kochani!
W tym roku na blogu pojawi się chyba największa liczba postów podróżniczych. W lipcu byłam wraz z mamą i siostrą w Zakopanem. Mam dla Was małą fotorelację a także kilka historii jakie nam się przydarzyły podczas wyjazdu. Jako, że mam dość sporo zdjęć i treści uznałam, że podzielę to na dwa posty. Druga część już niedługo.

Do Zakopanego dojechałyśmy pociągiem. Podróż trwała kilka godzin. Po dojeździe dotarłyśmy do mieszkania i wyszłyśmy na spacer. Pogoda była dość kapryśna ponieważ prawie cały czas padało na zmianę ze słońcem. Wybrałyśmy się wtedy na spacer po Krupówkach a także na Gubałówkę. Kupiłyśmy oczywiście pierwsze pamiątki a także zrobiłyśmy sesje zdjęciowe.


















Pod wjazdem na Gubałówkę, tuż obok diabelskiego młyna, jeden sprzedawca oferował takie oto maski. Były na prawdę świetne. Dodatkowo miał bardzo dużo 'innych' pamiątek niż oferowały wszystkie inne stragany na Krupówkach.



Na drugi dzień wybrałyśmy się na pierwsze zdobywanie gór. Wybrałyśmy klasycznie tzn. Morskie Oko. Wchodząc na Morskie Oko pogoda była całkiem niezła. Widziałyśmy wtedy znak na Dolinę Pięciu Stawów i wpadł nam do głowy pomysł aby się tam wybrać. Na Morskim Oku zrobiłyśmy sobie odpoczynek a także sesje zdjęciową. Odchodząc już od Morskiego Oka zaczęło padać. I to dość mocno. Na szczęście miałyśmy ze sobą deszczówki. Przeszłyśmy jednak znak na Dolinę Pięciu Stawów. 











Przy wodogrzmotach znalazłyśmy znak na Dolinę Pięciu Stawów. Nie byłyśmy pewne czy zdążymy dojść ponieważ była już 14.30 a trasa trwała 2.5h. Z trasy schodził akurat jeden Pan, który nas zachęcił i powiedział, że na spokojnie damy rade. Uprzedzę na początku, że żadna z nas po górach wcześniej nie chodziła. Na początku trasa była na prawdę w porządku. Potem zaczęły się schody. Trzeba było przejść np. przez mały dopływ do rzeki. Długość około 6m, nie ma możliwości nie zmoczyć butów. Następnie pojawiła się dróżka w górę wyłożona kamieniami. Powiedziałabym, że dość śliskimi. A już za moment po tej ścieżce spływał sobie strumyk. Tak więc droga nie była tak łatwa jak na Morskie Oko. Pogoda również pokazywała wciąż swoje humorki i na zmianę padało z mocnym słońcem. Doszłyśmy do momentu gdy było widać Siklawę ale również wielkie (jak dla nas) i strome kamienie. Coś wielkości stołu. Oczywiście trzeba się było na nie wdrapać. Wdrapać to jedno ale mając wizję schodzenia tam, pojawiał się mój i mamy lęk wysokości. Jakoś udało nam się wejść. Na szczęście były tylko dwa takie kamienie. Przy stawach zrobiłyśmy sobie przerwę w schronisku. Odpoczęłyśmy i podpytałyśmy inne osoby o inną trasę. Okazało się, że śmiało można ominąć te wielkie kamienie schodami. Oczywiście schodami z kamieni. Jest to jednak lepsza alternatywa niż zejście w dół, albo też ześlizgnięcie się z panoramą na przepaść. Schodzenie w dół również ma swoje minusy, kolana bardzo to odczuwają. W pewnym momencie zaczęłyśmy się bać czy zdążymy na autobus powrotny do Zakopanego ponieważ było już dość późno a my nie sprawdziłyśmy kiedy odjeżdża ostatni bus. 


To ja i mój lęk wysokości. Musiałam się dla pewności trzymać trawy ;)




Tak wyglądały "ścieżki", które zamieniały się w małe strumyki.








W busie nie miałyśmy nawet sił aby cokolwiek mówić. Na koniec dnia nagrodziłyśmy siebie pierogami w barze mlecznym. Przystępna cena zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę ilość  i jakość potraw. Pierogi nie były kupne i były na prawdę smaczne. Wróciłyśmy tam ostatniego dnia ;)

A na wejście na Kasprowy Wierch zapraszam w kolejnym poście ;)
Byliśmy w naszych Polskich Górach? Jakie są wasze wrażenia?

Do zobaczenia!
Angelika 

38 komentarzy:

  1. W tym roku mało czasu na wędrowanie, ale udało się zdobyć moją pierwszą polską górę, tj. Śnieżkę. Po tych alpejskich wojażach wleźliśmy dosyć szybko, jeszcze kondycja dopisuje. I to mimo że złapała nas na szczycie burza z gradem. Ale przygoda niezapomniana, chętnie bym to powtórzyła. Trzeba jeszcze podbić Tatry, ale to już prawdopodobnie w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulację :D!
      Jajku jakie przygody :o Ja chyba w trakcie burzy bym zwiewała czym prędzej do schroniska xD

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że uda mi się w najbliższych latach odwiedzić Morskie Oko. Jakie piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie nie powinni wypowiadac nigdy na trasie takich słów : "spokojnie dacie radę", chyba że znają dobrze kondycję, sprawność i zdrowie osób, do których to mówią. Trasa na Pięć Stawów wcale nie nalezy do łatwych, a juz do ten na Morskie Oko w ogóle nie ma porównania. Dobrze, że wszystko sie skonczyło dobrze i dałyście radę.
    A zdjęcia piekne, góry sa cudne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram. Pan chciał pewnie dobrze, zmotywować nas... ale jak na pierwszy raz w górach np. dla mojej mamy to było bardzo dużo wyzwanie. Z resztą dla mnie tak samo

      Usuń
  4. Marzę o tym by znów wybrać się do Zakopanego. Tęsknię już :)

    Piękne zdjęcia :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Tatry, w tym roku zaliczyłam kilka szczytów w Tatrach Wysokich i mam nadzieję, że jesienią uda mi się jeszcze pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia :).

    Też mam w planach Morskie Oko, bo choć byłam już w Zakopanem, to tylko na Krupówkach i Gubałówce.

    Powiem Ci, że odważnie poszłyście w góry w taką pogodę. Też mam lęk wysokości i ostatnio jak wchodziliśmy na Małą Rawkę, to też bardziej mnie przerażało schodzenie niż wchodzenie...

    Pewnie nie napiszę nic nowego ale jesteście bardzo podobne do siebie, a z mamą to jak bliźniaczki ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no to musisz zobaczyć ;)
      Ooo miło mi :D Dziękuję ♥

      Usuń
  7. Przypomniałaś mi mój wyjazd nad Morskie Oko. To był mój pierwszy raz w górach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ileż uśmiechu na zdjęciach, przemiło. :))) Byłam tam, miło wspominam. Kocham góry, mają na mnie bardzo dobry wpływ, dodają mi siły. :) Miło zobaczyć je na zdjęciach, dzięki Ci wielkie. Pozdrawiam serdecznie. :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z Zakopanego mam szpitalne, złe wspomnienia i wolę morze. Jednak napisałaś fajną relację, przyjemnie się czytało i oglądało. Czekam na ciąg dalszy :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne ujęcia , ahhh to Zakopane Venus ( https://venusjulia.pl/) wybacz za spam ale nie mogę się zalogować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oki ;) ja też ostatnio mam jakieś problemy z komentarzami..

      Usuń
  11. Wspaniałe zdjęcia! Pięknie na nich wyglądacie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. WOW! Looks like an amazing place to visit!
    The views are breathtaking!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie góry sa piękna, moje serce nalezy do Karkonoszy, ale doceniam piekno Tatr. Trudna ta trasa, pamiętam ją, trudna i piekna. Na Morskie Oko to w sumie prawie jak nie góry, ale Pięć Stawów to juz wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehhe popieram :D Morskie Oko to luźny spacer... A Pięc Stawów... Będzie co wspominać ;D

      Usuń
  14. Piękne zdjęcia :) to musiała być bardzo udana wyprawa :) byłam w Tatrach bardzo dawno temu, chętnie pojechałabym jeszcze raz :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czadowe są te maski 😀
    Uwielbiam góry, ale nie pamiętam kiedy ostatnio tam byłam ☹️
    Świetna fotorelacja 😀
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow! What a beautiful place and the food looks amazing.

    OdpowiedzUsuń
  17. Te widoki!!
    Uwielbiam góry, ale ostatnimi czasy jeżdżę w Karkonosze. Muszę zabrać chłopaka w Tatry, bo nigdy nie był. A co do zegarka, to mam taki sam i denerwuje mnie, że nie pokazuje poprawnie górskich dystansów. Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Karkonoszach nie byłam ale też chętnie odwiedzę :D
      Tak :o? Kurde to ciekawe ile w rzeczywistości zrobiłyśmy.

      Usuń
  18. Ale cudne zdjęcia! Przepiękne widoki :) Nasze góry są niesamowite. W Zakopanem byłam tylko raz,wieki temu,z wycieczką klasową. Na wakacje jeździmy zawsze nad morze,bo w góry mamy strasznie daleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram :D I jak najbardziej są warte odwiedzenia. Trzeba doceniać to co mamy.

      Usuń