niedziela, 23 czerwca 2024

Najlepsza pieszona owsianka ever!

Cześć!
Robiąc ten przepis, nie oczekiwałam zbyt wiele. Miałam podejście do pieczenia z bananami i był średni. Jednak tym razem na prawdę niesamowicie się zaskoczyłam. Miękka, wilgotna, słodka i pożywna. Polecam przetestować ;) Składniki na pieczoną owsiankę są dość podstawowe więc większość osób ma możliwość jej wykonania.

Przepis jest na 1 keksówkę, która składa się z 4 porcji. Makro podałam na 1 porcję. 

312 Kcal | 17,7g Białka | 4,7 g Tłuszczu | 48,6 g Węglowodanów

Składniki:
-3 banany
-płatki owsiane błyskawiczne 180 g
-woda 300 g
-odżywka białkowa 60 g
-szczypta soli
-słodzik 8 łyżeczek
-proszek do pieczenia 1.5 łyżeczki
-cynamon 2 łyżeczki
-kakao na wierzch

Rozgnieć 2 banany w misce. Dodaj płatki owsiane, wodę, odżywkę białkową, szczyptę soli, słodzik, proszek do pieczenia oraz cynamon. Wymieszaj wszystko i wlej do keksówki. Posyp ciasto delikatnie kakao. Około 1 łyżeczka. Pokrój ostatniego banana wzdłuż i połóż na wierzchu ciasta, tak aby ozdabiał nasz wypiek. Całość piec około 180 stopni przez 40 min.

Smacznego!

Angelika

niedziela, 16 czerwca 2024

Narodowa Bazylika Najświętszego Serca w Brukseli.

 

Cześć!

W sercu belgijskiej stolicy kryje się prawdziwa perła architektury i ducha – Narodowa Bazylika Najświętszego Serca. To miejsce nie tylko zachwyca swoją monumentalną budowlą, ale także głębokim znaczeniem dla mieszkańców i pielgrzymów z całego świata. 
Jego monumentalność na prawdę zrobiła na mnie wrażenie. W Polsce przyrównałabym ją do Sanktuarium w Licheniu.

niedziela, 9 czerwca 2024

WOOLKI

 

Cześć!
Mam dzisiaj przyjemność przedstawić wam moje nowe dziecko! WOOLKI Czyli moją twórczość włóczkową! 

Jak to się zaczęło?
Moja przygoda zaczęła się aż 18 lat temu! Dobrze kojarzycie, mam 24 lata ;) Nauczyłam się szydełkować i robić na drutach w wieku przedszkolnym. A już w okresie 4 i 5 klasy podstawiłam wykonać dowolną serwetkę ;) Babcia nauczyła mnie łańcuszka a następnie wszystkiego nauczyłam się sama z internetu. 
Z czasem zaczęłam eksperymentować ze wzorami i pomysłami na to co chcę stworzyć. Aż do momentu około rok temu, gdy uznałam, że chcę się podzielić swoimi dziełami. Może komuś się spodoba, może kogoś zainspiruje, może kogoś nauczę podstaw ;) Po prostu lubię tworzyć!

Na początek zapraszam was na moje media społecznościowe.


Za każdy like i obserwowanie będę niesamowicie wdzięczna ♥


A teraz zapraszam na mały sneak peak tego co będę pokazywać ;) 




Jeśli ktoś byłby zainteresowany personalizowanym zamówieniem, zapraszam na którekolwiek z mediów społecznościowych lub adres email angelikarydczak@gmail.com

Który miś podoba wam się najbardziej? Co chcielibyście zobaczyć szydełkowego?
Angelika

niedziela, 2 czerwca 2024

Dlaczego zaczęłam biegać!?


Cześć!
Jak zaczęłam biegać? A raczej, dlaczego?

Dlaczego warto biegać?
Przede wszystkim dla własnego zdrowia! Pamiętam jak w szkole mój Pan od WF opowiadał nam, że ludzie ćwiczą, jeżdżą na rowerze, podnoszą ciężary a zapominają ćwiczyć najważniejszy mięsień czyli serce! Coś w tym jest. Dodatkowo redukcja stresu, dotlenienie, poprawa kondycji, wzmocnienie mięśni oraz postawy ciała. Plusów jest na prawdę wiele. Dodatkowo jest to tak proste i oczywiste. Nie potrzebujemy dosłownie nic aby móc zacząć biegać. Oczywiście fajniej biega się w neonowych butach i zegarku sportowym, ale nic z tego nie jest obowiązkowe.

Moja przygoda z bieganiem jest ciężka. Nie jest to moja ulubiona forma ruchu bo początek nie jest absolutnie przyjemny jak np. z rowerem. Ciężki oddech, zadyszka, bolące nogi, gorąco! Trzeba wyrobić sobie na początku kondycję aby móc zacząć czerpać z tego przyjemność. 

Kiedyś, z 5-7 lat temu miałam podejście i biegałam przez miesiąc ale ode chciało mi się po jednym biegu w 30 stopniach... kiedy to prawie zemdlałam. No nie dziwie się sobie :D Kolejne podejście było w zeszłym roku na jesień. Niestety miałam zbyt niską silną wolę i przy śniegu nie miałam ochoty biegać na zewnątrz. Trochę biegałam na bieżni ale nie jakoś regularnie. Na wiosnę zrezygnowałam natomiast z cardio oraz biegania. I nadszedł kwiecień. Cały czas miałam w głowie, że fajnie byłoby zacząć biegać, mieć lepszą kondycję i móc jeść więcej! Hahha :D To jest największy tego plus. Dodatkowo teraz wiele osób biega i to mnie też super motywowała. Tiktok biegowy jest świetny. Oglądam też WK od czasu do czasu, na temat ich treningów biegów. Polecam również Agasavę! Świetna dziewczyna i tak samo kiedyś nienawidziła biegać a teraz to jej główna pasja :D I przebiegła swój pierwszy półmaraton w Berlinie po roku biegania! Mega motywacja. Tak samo Anna Karcz, która w 3 czy 4 miesiące przygotowała się do Ultra maratonu o.o Szok. I takie właśnie osoby popchnęły mnie do biegania.

A jak zaczęłam?
Biegałam na bieżni koło akademika. Zaczęłam od serii 5 kółek biegu i 1 marszu i takich serii robiłam 3. Tak przez około 2-3 tygodnie a potem zaczęłam dodawać kolejne serie aby z 20-25 min dojść do 40-45 min marszobiegu. Nie jestem specjalistką od planów. Biegam wolno. Mam zegarek mi band, który wskazuje mi puls tak więc wiem, że puls fajnie wzrasta i kalorie również się palą! To jest też fajny aspekt, że po bieganiu mogę sobie zobaczyć jak to dokładnie mi poszło!

Czy biegam szybko? No nie. Ale nie na tym mi teraz zależy :D Chcę się wkręcić i móc biegać 1h. To mój cel na ten rok. Może jakiś udział w biegu na 5-10 km jesienią? Kto wie. Póki co jest to świetny sport dla polepszenia swojej kondycji i dodatkowego spalania kalorii na tej mojej redukcji.

A wy jakie sporty uprawiacie :D? Dajcie znać.

Angelika 

niedziela, 26 maja 2024

Katedra św. Michała i św. Guduli w Brukseli

 

Hejka!
Ilość kościołów, które widziałam w Brukseli jest na prawdę spora. A gdy wspomnę, że większość ludzi jest niewierząca, to tym bardziej robi to wrażenie. Dzisiaj przedstawię Wam Katedrę św. Michała i św. Guduli w Brukseli. Jest to miejsce, które odwiedziliśmy na samym początku naszej Brukselskiej przygody i również na jej końcu. Dzięki temu mogę wam również powiedzieć, że w okresie letnim milej się ją ogląda ;) W lutym przy deszczowej pogodzie i pośpiechu (ucieczka przed deszczem), ciężko było dostrzec wiele jej ciekawych detali. 

niedziela, 19 maja 2024

Efekty NIE udanej redukcji!

 

Cześć kochani!
Wiosna tego roku upłynęła mi pod hasłem redukcja. Nie tylko zaręczyny i wizja ślubu zachęciły mnie do odchudzania ale również sam fakt, że w 2023 roku przytyłam kilka kg, których nie zgubiłam jesienią. Spodnie zaczęły być zbyt ciasne lub nawet za małe i to był znak, że trzeba te kilka kilogramów zrzucić. 

Moje spotkania na rehabilitację pleców, trochę odciągnęły ten proces. W zaleceniach miałam nie uprawianie prawie żadnych sportów a o dźwiganiu mogłam absolutnie pomarzyć. Dlatego dopiero od lutego mogłam zacząć mój plan. 

I miał to być post z opisem co jadłam, jak ćwiczyłam itd. Niestety tak nie będzie. Zapraszam na historię mojej nie udanej redukcji. 

niedziela, 12 maja 2024

Turbo czekoladowe proteinowe babeczki!

 

Cześć!
Przepisów na fit babeczki, fit ciastka, naleśniki itd. jest dużo. Ciężko jest wybrać coś dobrego. Dlatego pochwalę się wam moim przepisem, który pokochało na prawdę wiele osób z mojego otoczenia! Dodatkowo te muffinki są turbo czekoladowe, więc coś w sam raz dla smakoszy czekolady.

Przepis jest na 12 sztuk.

86 Kcal | 7,3 g Białka | 3,1 g Tłuszczu | 9,7 g Węglowodanów

Składniki:
-2 puddingi czekoladowe z Lidla
-100 g mąki
-2 jajka
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-50 g kakao

Przepis:
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Masa będzie dość zbita. Nakładam do 12 papilotek i pieczemy przez 15 minut w 180 stopniach. Smacznego!

Napiszcie, jak wam smakowały!
Angelika

niedziela, 5 maja 2024

Moja pierwsza kuracja retinolem!

 

Cześć!
Na jesień 2023 zaczęłam swoją pierwszą kurację retinolem. Zakupiłam serum z Basic Lab. Nie kosztował mało. Jednak po tym jak naczytałam się, że można sobie popalić skórę, uznałam, że wolę zainwestować w ten produkt i nie ryzykować.

Retinol to organiczny związek chemiczny, który jest jednym z form witaminy A. Jest to substancja, która odgrywa istotną rolę w procesach wzrostu i regeneracji komórek. Retinol jest szeroko stosowany w kosmetyce ze względu na jego korzystne właściwości dla skóry.

Główne korzyści retinolu dla skóry to:

  • Poprawa struktury skóry: Retinol może pomóc w poprawie elastyczności skóry, wygładzeniu drobnych linii i zmarszczek oraz spłyceniu głębszych zmarszczek. 
  • Zmniejszenie przebarwień: Retinol jest znany ze zdolności do redukowania przebarwień skóry, takich jak plamy starcze i przebarwienia pozapalne. 
  • Poprawa tekstury skóry: Stosowanie retinolu może pomóc w wygładzeniu i ujednoliceniu tekstury skóry, co sprawia, że staje się ona bardziej miękka i gładka. 
  • Zmniejszenie trądziku: Retinol może być skutecznym składnikiem w produktach przeciwdziałających trądzikowi, pomagając w kontrolowaniu produkcji sebum i przyspieszając regenerację komórek skóry. 
  • Stymulacja produkcji kolagenu: Retinol może stymulować produkcję kolagenu, co jest kluczowe dla utrzymania elastyczności i jędrności skóry. 
Należy jednak pamiętać, że retinol może być drażniący dla niektórych skór, zwłaszcza w początkowym okresie stosowania. Dlatego ważne jest rozpoczęcie korzystania z produktów zawierających retinol stopniowo, a także stosowanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym, ponieważ retinol może uczulać skórę na działanie promieni UV. Przed rozpoczęciem stosowania produktów z retinolem zawsze warto skonsultować się z dermatologiem.

Na prawdę, krem z filtrem to podstawa. Miałam takie dni, że mimo stosowania moja cera była przesuszona, a co byłoby gdybym nie stosowała SPF... 

Retinol w naszej pielęgnacji należy budować! A co to dokładnie znaczy? Zaczynamy od bardzo małego stężenia, przyzwyczajamy cerę. Najpierw stosujemy raz w tygodniu i powoli zmniejszamy odległość dni. Czyli np. miesiąc raz w tygodniu, potem co 5 dni przez np. 6 tygodni itd. itd. Gdy dojdziemy do stosowania bez omal co dzień, możemy wejść na wyższe stężenie. Jednak nie zaleca się stosowania retonilu latem ze względu na promienie słoneczne.

Pamiętajmy również, że retinol nie lubi się z niektórymi składnikami jak np. witamina C i nie poleca się stosowania ich razem tego samego dnia.

Czy dało mi to jakieś efety?
Myślę, że tak. Cera nie miała zbyt wielu wyprysków. Na prawdę rzadko coś się zdarzyło. Miała ładny koloryt. Skóra jest elastyczna, miła w dotyku. Przed miałam wrażenie, że widziałam na czole już pierwsze zarysy zmarszczek. Po kuracji nic takiego już nie dostrzegam. 

I tutaj jest też odpowiedź dlatego zaczęłam stosować retinol po 24 urodzinach a nie po 25 roku życia jak większość stron/osób zaleca. Moja ekspozycja na słońce jako dziecko i jako nastolatka było bardzo dużo. Nikt nie nauczył mnie stosowania SPF. Dopiero sama do tego doszłam po dwudziestce. Dodatkowo te pierwsze linie na czole mocno mnie wystraszyły i dlatego też uznałam, że ten jeden rok wcześniej będzie dla mnie optymalny. 

A wy stosujecie lub stosowaliście retinol? Jakie są wasze odczucia? Uważacie go za magiczny produkt?
Angelika

niedziela, 28 kwietnia 2024

Atomium!

 

Cześć moi drodzy!

Jak można powiedzieć, że zwiedzało się Brukselę bez odwiedzenia „tych dziwnych kulek”! Dzisiaj opowiem wam co to dokładnie jest!

Nasza wyprawa zaczęła się od dość długiej wycieczki rowerowej. Z samego centrum miasta do Atomium jest jednak kawałek i najlepiej jest skorzystać z transportu publicznego. Myślę, że było to jakieś 6 km? Spory odcinek prowadził pod górę. Swoją drogą, drogę powrotną również pokonaliśmy rowerami.

Atomium to dokładnie monumentalny model kryształu żelaza, powiększony 165 miliardów razy, znajdujący się w dzielnicy Laeken na przedmieściach Brukseli. Został zbudowany z okazji Wystawy Światowej w Brukseli w 1958 (EXPO-58) jako symbol ówczesnych naukowych oraz technicznych osiągnięć „wieku atomu”.

Czy warto odwiedzić? Dla zaspokojenia swoich chęci odwiedzenia wszystkich punktów, owszem. Czy są lepsze miejsca? Jak najbardziej. Ja chciałam odwiedzić Atomium stricte dla samego faktu, byłam i widziałam. I nie, nie powaliło mnie na żywo.  Sama konstrukcja i wielkość robi wrażenie. Fajne miejsce do jakiś zdjęć.  Chociaż z drugiej strony nic więcej tam nie ma prócz Atomium… Jest jeden mały bar gdzie można kupić wodę czy tak jak my shake wodnego. Pogoda trafiła nam się iście wakacyjna, bo ponad 30 stopni. (*Byliśmy w maju rok temu)

Wejście do środka kosztowało 17 euro. I finalnie nie weszliśmy. Uznaliśmy, że taką kwotę wolimy wydać na inne ciekawsze rzeczy. Np. rejs łódkami w Brugii kosztował 15 euro i był absolutnie wart tej kwoty. I po czasie nadal nie żałuję, że nie weszliśmy do środka.

Bruksela dość szczyci się tymi „kulkami” pod względem atrakcji nie uważam to za coś istotnego. Atomium zostało zaprojektowane przez belgijskiego inżyniera André Waterkeyna. 


A jakie jest wasze zdanie? Uważacie je za coś intrygującego czy wręcz przeciwnie?
Czekacie na kolejną część serii co zobaczyć w Brukseli??
Do zobaczenia!
Angelika

niedziela, 7 kwietnia 2024

Tum, perełka centrum Polski - czemu warto odwiedzić?

 

Cześć!
Dzisiaj trochę prywaty, trochę mojego zawodu, a trochę też polecajek do zwiedzenia. Często w swoich wypowiedziach wspominam o Łodzi, jednak jestem spod Łodzi. A dokładnie spod Łęczycy. Wiem, że mało kto w ogóle słyszałam o tym mieście. Oprócz jednej mojej czytelniczki i blogerki z okolicy, którą pozdrawiam serdecznie ;) Chciałam Wam dzisiaj przybliżyć czym jest Tum i dlaczego jest tak istotny w skali całej Polski a nawet i świata ;) Jeśli będziecie kiedyś w okolicy myślę, że warto to miejsce odwiedzić. I mówię to jako architekt.

sobota, 30 marca 2024

Wesołych Świąt! 🐰🐣

 


🌷 Wesołych Świąt Wielkanocnych! Niech te magiczne chwile wypełnione będą radością, miłością i spokojem. Niech zmartwychwstanie Chrystusa niesie ze sobą nadzieję i nowe możliwości! 🐰🐣

Angelika

czwartek, 21 marca 2024

Wielkanocne ozdoby!

 

Cześć moi mili!
Wielkanoc już tuż tuż! Dlatego też przychodzę dzisiaj do was z propozycją Wielkanocnych dekoracji! I to nie byle jakich, wykonanych z sercem. Wspominałam kiedyś, że potrafię robić różne rzeczy na szydełku. Mało się tym tutaj dzieliłam. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie to się trochę zmieni. Przygotowałam dzisiaj dla Was trzy propozycje ciekawych dekoracji. Jeśli ktoś chciałby zakupić u mnie personalizowany taki projekt proszę o kontakt email angelikarydczak@gmail.com Mam możliwość wykonania w prawie każdym kolorze. Kilka propozycji udało mi się również wystawić na moim Vinted poświęconym właśnie szydełkowaniu -> Vinted Woolki

Oczywiście moje propozycje możecie wykonać same ;) Dobrze wiem, że zdolna "włóczkara" czy "szydełkara" potrafi wykonać wzór z gotowego zdjęcia ;) Jeśli coś zrobicie, oznaczcie mnie w poście ;) Chętnie obejrzę wasze dzieła. 

Jeśli chodzi o własnoręcznie robione dekoracje, jestem jak najbardziej za! Aktualnie mamy na prawdę duży zalew chińszczyzną ze sklepów typu tedi, pepco itp. Niektóre produkty są fajne, sama mam kilka. Ale wiele z nich niestety szybko ulega zniszczeniu. A jeśli coś wykonamy samodzielnie, tym bardziej cieszy :D Mam tak np. z koszyczkiem wielkanocnym.

niedziela, 10 marca 2024

Moja zimowa pielęgnacja twarzy.

 


Cześć!
Moja pielęgnacja cery na przestrzeni ostatnich miesięcy, a nawet lat, uległa zmianie. Myślę, że mogę użyć nawet słowa glow up. 

Jeszcze kilka lat temu zmagałam się z problemem trądziku. Przeszłam dwukrotnie terapię tetralysalem, według zaleceń dermatologa. Po terapii cera ładnie się uspokoiła. Udało mi się pozbyć typowych wyprysków a także podskórnych "bulw". Najczęściej pojawiały mi się na żuchwie, rosły kilka/kilkanaście dni i do tego cały czas bolał. Często sam potem znikał w ciągu kilku dni, ale dyskomfort był. Po tej terapii moja cera była ładna, ale postanowiłam dalej o nią dbać. Sporadycznie pojawiały się wypryski. 

Od tamtego momentu staram się powoli doszkalać w kwestii składników aktywnych oraz ich stosowania. Moja baza pielęgnacyjna to nawilżenie, SPF a także retinol. Pojawia się również jakiś kwas. Co dokładnie stosuję i kiedy?

Zaczniemy od mojej bazy, którą stosuję każdego dnia. Przede wszystkim jest to SPF aloe z Holika Holika. Ma świetną formułę, dobry spf bo aż 50+. Lubię go stosować, ponieważ nie mam przy nim odczucia stosowania typowego topornego spfa. HOA Natural to bardzo przyjemna esencja do twarzy posiadająca 98% składników naturalnych. Stosuję ją "towarzysząco" przy innych produktach gdy chcę delikatnie spryskać czymś twarz. Polecał ją nawet Harry na kursie! Krem na noc i krem pod oczy z ceramidami to moja perełka. Stosuje kremy do twarzy od 16 roku życia i te są najlepsze. Cera jest po nich bardzo miła w dotyku. Ceramidy fajnie "budują" kondycję naszej twarzy. Z tyłu schował się również regenerujący balsam do twarzy i ciała z tej samej serii z Bielendy Proffesional. Skóra jest po nim na prawdę miękka i przyjemna. To stosuję rzadziej, czasem nawet jako zamiennik kremu do twarzy gdy nie mam nic innego pod ręką. Brakuje tutaj żelu do mycia twarzy. Aktualnie kończę piankę i żel do mycia. Pianki nie polecam ponieważ moja cera ma z nią spory problem, a żel jest na absolutnym wykończeniu. Będę poszukiwać czegoś nowego.

Składniki aktywne.
Jak wcześniej wspominałam jest to witamina C oraz retinol. Stosuję także kwas AHA + BHA. Sporadycznie także oba sera z Nacomi: retinol+bachukiol oraz salicylowe. Od czasu do czasu używam również azjatyckich płatków pod oczy.

Jak wygląda pielęgnacja w ciągu tygodnia?
Esencje do twarzy oraz zestaw z ceramidami stosuję każdego dnia. Natomiast resztę produktów w inne poszczególne dni tygodnia.


A jak wygląda to realnie? Oczywiście czasem się tego nie trzymam, przesuwam albo omijam jakiś składnik. Słucham mojej cery. Od rana stosuje tylko krem SPF, ewentualnie z kremem z ceramidami a dopiero wieczorem stosuje składniki aktywne. Jeśli chodzi o retinol należy budować jego tolerancję i wprowadzać coraz częściej. Ja niestety miałam ciężko zapanować nad systematycznym jego stosowaniem przez weekendowe wyjazdy. Tak więc uznałam, że wolę go z założenia stosować tylko 1 raz w tygodniu. Nie licząc tego serum z Nacomi. Oba produkty są o różnych stężeniach i w odległości 3 dni, tak więc nawet gdyby coś to odstęp jest zachowany poprawnie ;)

Zima wygląda u mnie tak. Na wiosnę odejmę na pewno retinol i uproszczę moją pielęgnację. Jest to czas aby skupić się na SPFach ;) Chcecie w tym roku test kremów SPF?

Angelika

niedziela, 3 marca 2024

Album ze wspomnieniami!

 

Cześć!
Dziś chciałbym poruszyć temat, który dotyczy nie tylko fotografii, ale także magii przechowywania wspomnień. Mówię o albumach ze zdjęciami – tych magicznych księgach, które skrywają w sobie historię naszego życia.
Nie, to nie będzie reklama żadnej strony z fotoksiążkami ;) Czy was też przytłaczają te "pewne" strony? Bardzo chamska reklama. Obserwuje świetną parę podróżników, którzy też w pewnym momencie zareklamowali albumy i plakaty. Opisali jaka strona jest świetna i cudowna. A całość sfinalizowała sytuacja zamawiania plakatów ze zdjęciami ze strony. I nie powiem, oburzyłam się z lekka. Reklama, reklamą. Ale dlaczego podróżnicy, którzy mają świetne zdjęcia z wypraw, które mają szczególne wspomnienia... Wolę wydrukować zdjęcia kopiuj wklej ze strony?? Ech. Stracili wtedy dla mnie swoją wiarygodność.
To taka mała dygresja, ponieważ chciałam dzisiaj wam opowiedzieć o albumach ale o nie byle jakich :D O typowych, rodzinnych albumach ze zdjęciami! W dobie cyfrowej, gdzie większość zdjęć trafia na dyski twarda czy chmurę, albumy ze zdjęciami stają się prawdziwymi skarbami. To w nich tkwi siła oddzielnego każdego kadrów, które układają się w opowieść o naszym życiu. To fizyczne zdjęcia, które możemy dotknąć, przechylać, obracać między palcami, przypominać nam o chwilach, które chcielibyśmy zatrzymać na zawsze. W dobie zdjęć cyfrowych, gdzie przewijamy setki obrazów dziennie, album stanowi kontrast. To coś realnego, co możemy trzymać w rękach. Dlatego chciałam was zachęcić do tworzenia albumów! No albo chociaż do przejrzenia tych w waszych domach rodzinnych ;) To świetna zabawa. Myślę, że raz na rok warto sobie powspominać.

Albumy ze zdjęciami to nie tylko zbiory kadrów, lecz prawdziwe skarby, które pomagają nam zatrzymać chwile i cieszyć się nimi przez lata. Dajcie się ponieść magii tworzenia własnych ksiąg wspomnień i odkrywajcie na nowo piękno fizycznych fotografii. Bo to, co zapisane w albumie, trwa wiecznie. 

Do zobaczenia na kolejnym wpisie! 
Angelika

niedziela, 25 lutego 2024

Proteinowe muffinki serowe!

 

Cześć!
Z przepisami dzielę się tutaj rzadko ponieważ wrzucam tylko to do czego wracam najczęściej. Takie moje skarby ;) Mam jeszcze super przepis na obiad po azjatycku. Tak więc trzymajcie kciuki :D A dzisiaj mam dla was przepis na serowe (proteinowe) muffinki! Przez ten ser nie są to typowe muffinki. W dodatku są one bez cuktru. Ja zastosowała słodzik ponieważ total sugar free nie potrafię jeszcze jeść ;)
Co istotne muffinki mają takie makro w przeliczeniu na 1 szt. Przepis jest na 6 dorodnych sztuk.

201 Kcal | 13,5 g Białka | 3,6 g Tłuszczu | 28,1 g Węglowodanów

Składniki:
-250 g twarogu chudego klinek
-150 g mąki
-łyżeczka proszku do pieczenia
-3 jajka
-2 banany
-łyżka oleju
-50 g słodzika
-kilka kropel aromatu waniliowego
-125 g borówek

Przepis:
Wszystkie składniki blendujemy ze sobą. Wylewamy w papilotki, dokładamy borówki na wierzch lub też i do środka. Pieczemy w 180 stopniach przez 25-30 (do momentu aż się zarumienią). Smacznego!

Angelika

niedziela, 18 lutego 2024

Pałac Królewski w Brukseli!

Cześć!

Równo rok temu byliśmy w Belgii. I równo rok temu byliśmy na naszej pierwszej wycieczce po mieście i widzieliśmy właśnie Pałac Królewski. Nie mogę w to uwierzyć. Bo mam odczucia jakby to było wczoraj. A z drugiej strony, tyle się wydarzyło od tamtego momentu... Ech ;) Miło popatrzeć. Chętnie bym tam powróciła. Może kiedyś. A teraz opowiem wam trochę o tym właśnie budynku, który stoi za moimi plecami na tych zdjęciach. Zapraszam!

niedziela, 11 lutego 2024

Kupony walentynkowe!


Cześć!
Walentynki to wyjątkowy czas, gdy możemy okazać naszej drugiej połówce, jak bardzo ją kochamy i doceniamy. Zamiast tradycyjnych prezentów, dlaczego nie stworzyć czegoś osobistego i wyjątkowego? Właśnie dlatego proponuję dziś własnoręcznie robione karty podarunkowe na Walentynki - kuponiki, które pełne są obietnic, miłości i relaksu! Kto by takich nie chciał ;)

A pomocą przychodzi nam oczywiście Canva. Na pewno można coś takiego kupić, jednak wydruk 2 stron a4 i wycięcie ich, to nie jest duże wyzwanie. Zrobiłam mały przegląd ciekawych szablonów, które możecie z łatwością wykorzystać. Dodałam kilka propozycji jeśli chodzi o treść kuponów.





Który kupon podoba wam się najbardziej?

Macie jeszcze jakieś pomysły co można napisać na takich kuponach? Piszcie ;)
Angelika

niedziela, 4 lutego 2024

Orvieto!

Witam serdeczenie!
Zapraszam Was dzisiaj na ostatni post z serii z Włoch. Przenosimy się dzisiaj do Orvieto! Zaparzcie sobie kawę czy herbatę i zapraszam na fotorelacje!

Całość zaczęła się oczywiście od malowniczego spaceru. W między czasie pogoda niestety się popsuła i widać to nawet na zdjęciach. Zrobiło się szaro.


niedziela, 28 stycznia 2024

Update ślubny- co już udało nam się zorganizować?

Cześć!
Jak już wcześniej wspominałam, w sierpniu zeszłego roku zaręczyliśmy się. Od tego momentu minęło już pół roku. Udało nam się poczynić już kilka spraw organizacyjnych. Wiele jest jeszcze przed nami. Jednak już w tym momencie postanowiłam rozpocząć małą serię ślubną, słów kilka o naszych przygotowania, o trendach, o historiach jakie nas spotkały! Oczywiście nie zasypię was tylko i wyłącznie tego typu postami ;) Planuję skończyć jeszcze serię wspomnień z Brukseli, kontynuować posty dot. makijaży a także rozpocząć jeszcze jedną serię związaną z moim zawodem. Myślę, że każdy coś fajnego dla siebie znajdzie. Format lifestyle to u mnie podstawa tak więc te treści zawsze będą w luźnej formie.

 

Przejdźmy już do kwestii kluczowych. Co udało nam się już zorganizować? 

niedziela, 21 stycznia 2024

Manneken pis! Czyli sikający chłopiec w środku miasta!

 

Cześć!
Dzisiaj opowiem wam kilka słów o pewnej figurce, która zszokowała mnie w Brukseli.

Manneken pis czyli siusiający chłopiec. Jak ja to usłyszałam, że to jest atrakcja w Brukseli to byłam trochę w szoku. Po co? Dlaczego? Chociaż jeszcze większe pytania rodzi się w mojej głowie, w jakim celu kupować taką pamiątkową figurkę? Hm mały uśmiech mam gdy go widzę ;) Ale to chyba tyle.

Jest to symbol Brukseli, figurka-fontanna, wykonana z brązu, przedstawiająca nagiego, sikającego chłopca.

Jak mówi jedna z legend, chłopiec był synem jednego z królów belgijskich. Podczas polowania w lasach znajdujących się (niegdyś) wokół Brukseli, malec zaginął. Król rozkazał przeszukać wszystkie pobliskie lasy, jednak nikt nie mógł dziecka odnaleźć. Dopiero po kilku dniach, gdy wszyscy stracili już nadzieję na odszukanie królewicza, pewien leśniczy, bardzo spragniony, usłyszał szemrzący strumyczek. Odsunął gałęzie, wstrzymujące go od źródła wody, i zobaczył nagiego, sikającego chłopca. 

Inna legenda mówi, że w XIV wieku Bruksela została zaatakowana i była oblegana. Najeźdźcy chcąc zdobyć miasto zaplanowali, iż podłożą materiały wybuchowe w murach miasta i dostaną się łatwo do środka. Jednak mały chłopiec imieniem Juliaanske, szpiegując agresorów, odkrył miejsce, gdzie zaraz miał nastąpić wybuch. Widząc co się dzieje, oddał mocz na palący się lont, czym uratował miasto.

Figura często ubierana jest w stroje ofiarowane przez stowarzyszenia kulturalne, rzemieślnicze, regiony oraz oficjalne delegacje państwowe. Do czerwca 2007 Manneken Pis otrzymał 789 różnych strojów, które przechowywane są w Muzeum Miasta Brukseli. Poniżej możecie zobaczyć w jakim stroju był Manneken pis gdy go ostatnio odwiedzałam ;)


Słyszeliście o tym małym chłopcu? Macie w swoim mieście też jakąś rzeźbę, która trochę was zastanawia?
Do zobaczenia!
Angelika

niedziela, 14 stycznia 2024

Postanowienia na rok 2024 oraz rozliczenie z 2023!

 

Cześć!
Nie publikowałam moich postanowień na 2023 rok. Miałam je zapisane tylko w notesie. O dziwo fajnie jest powrócić po czasie i zobaczyć jakie miałam myśli i cele rok temu. Zwłaszcza, że rok 2023 był u mnie na prawdę obfity w różnego rodzaju zmiany w moim życiu. Dlatego też postanowiłam, że w tym roku również postaram się napisać taką listę. Zobaczymy ile z tego uda mi się spełnić. Jeśli jesteście ciekawi moich celi, zapraszam do przeczytania posta!


Cele na 2024 rok!

  • Obronić MGR.
  • Znaleźć pracę w zawodzie.
  • Schudnąć. Waga na listopad/grudzień 55 kg.
  • Odwiedzić Paryż z okazji moich 25 urodzin!
  • Wykonać sesję narzeczeńską.
  • Wakacje all inclusive.
  • Zamówić zaproszenia na wesele. 


Cele z 2023 roku:

Schudnąć do 55 kg - Nie udało się. Najpierw schudłam, potem przytyłam i na koniec znów trochę schudłam. 

Zdać sesję egzaminacyjną - Obie się udało bez żadnego braku ECTS.

Odwiedzić Paryż- Niestety nie udało nam sie to spełnić. Jeśli byśmy zostali dalej w Brukseli to zapewne we wakacje by się udało. Nasz powrót jednak stworzył wiele innych sytuacji, które zbyt mocno nas angażowały zarówno czasowo jak i pieniężnie. Liczę, że w 2024 uda mi się spełnić ten cel.

Znaleźć mieszkanie w Brukseli- Udało się. Pisałam to w momencie gdy sytuacja była na prawdę ciężka.

Nagrać i skleić vlogi z Brukseli na pamiątkę - Gdy doszła do mnie myśl, że wracamy do Polski, nagrałam kilka filmów. Niestety z małym udziałem Karola. Mimo to mam coś na pamiątkę, postaram się w najbliższym czasie je skleić.

Znaleźć pracę na wakacje- Brak powodzenia w tym temacie.

Odwiedzić Londyn i Amsterdam - założenia przy zastaniu w Brukseli ;) Wtedy owszem, byłoby to możliwe. Finalnie tak się nie stało.

Długie wakacje - to również nam się nie udało.

Odwiedzić Justynę we Włoszech - nie udało sie ponieważ wracałam w tamtym momencie do Polski a miasto Justyny zostało zalane powodzią...


Jak widać z celami jest różnie ;) Ale tak to bywa. Niektóre uległy zmianie nawet już w lutym! Mimo to warto w tym okresie nowego roku spojrzeć na swój kierunek życia i przemyśleć czy chcemy iść w tym czy w innym kierunku. A cele mogą nam w tym pomóc.

A wy jakie macie cele na 2024? A może w ogóle ich nie robicie? Dajcie znać ;)
Angelika