Jeśli lubisz kosmetyki Avon, a współpraca z wieloma nowymi osobami sprawia ci przyjemność, warto pomyśleć o pozostaniu konsultantką Avon. Jakie masz z tego korzyści? Przede wszystkim kupując poprzez Klub Avon otrzymujesz rabaty do 40% a dodatkowo odbierzesz prezenty za zamówienia w programie dla nowych osób. Sama rejestracja Avon jest szybka i prosta. Od momentu założenia konta możesz już zacząć działać. Dodatkowo dostaniesz pakiet startowy w pełni za darmo. Co istotne, nie musisz zamawiać produktów co katalog. Jest to więc bardzo ciekawa opcja dla osób, które chcą sobie dorobić w wolnej chwili.

piątek, 30 października 2015

,,The notebook".

Nigdy, ale to nigdy nie płakałam na filmie. Tytanik, gwiazd naszych wina, trzy metry nad niebem... Ani razu nie uroniłam łezki. Taki ze mnie twardziel xD Hehe. Fabuła niby zawsze mnie dotykała, ale umiałam zawsze wyjść z tego z ,,twarzą''.

Wszystko zmieniło się wczoraj. Szukałam fajnego dramatu. Znalazłam ,,pamiętnik". Nie czytając szczególnie opinii czy też nie oglądając zwiastuna, włączyłam sobie film. Początek był bardzo romantyczny młoda para z rożnych sfer zakuje się w sobie. Nawet pomyślałam, że pomyliłam film, bo miał to być melodramat... Jednakże już po paru minutach całość się diametralnie zmieniła.


Nie będę tutaj wam robić streszczenia, ale muszę to powiedzieć... Film jest cudowny. Opowiada o tak pięknie idealnej i bezgranicznie długiej miłości, że aż chce się w kółko na to patrzeć. Zakończenie na swój sposób mnie zaskoczyło. Niby na pozytywnie, lecz gdy uświadamiałam sobie na przemian tą historię i mało rzeczywistą jego realność... Zanosiłam się od płaczu dobre pół godziny. Bardzo długo nie zapomnę o nim.

Chyba znalazłam swój wzór miłości.

Jeśli mam ocenić zdolności aktorskie Rachel i Ryana, jest pod wielkim wrażeniem. Trzeba mieć prawdziwy talent, aby tak zagrać. Również do samego scenariusza czy też innych drobiazgów ze strony produkcyjnej nie mogę się do niczego do czepić. Wszystko dopięte na ostatni guzik.

Poprzeczka jest wysoko zawieszona. I sama nie wiem, czy znajdzie się jakiś film, który przebije Pamiętnik. Oczywiście polecam wam go obejrzeć. Bo jak wspominałam, uważam, że jest lepszy niż Gwiazd naszych wina czy Tytanik. Możliwe, że po prostu bardziej się z nimi utożsamiam, ale tak czy inaczej film jest dobry.
xoxo♥

środa, 28 października 2015

Makeup-these channels on youtube, which I recommend.

Od pewnego czasu wręcz uzależniłam się od oglądania filmów z tutorialami makijażu. Oczywiście co obejrzę to od razu wytrenuje. Z czasem uzbierała mi się całkiem spora grupka kanałów. Pomyślałam, że podzielę się z wami moimi dużymi jak i małymi perełkami.

Kaki Coco
Kornelia Jarosławska czyli Kaki Coco. Uwielbiam ją, jej makijaże. Ma w sobie coś co przypomina mi siebie. Może te mocne makijaże? Nie wiem. Jednakże na prawdę uważam, że warto do niej zajrzeć. Racja, wielu dziewczynom się to nie przyda, ale nawet posłuchać i obejrzeć dla własnej przyjemności. Po za tym ma super rockowy styl, coś co sama bardzo lubię. Nie jest jak inna youtuberka milutka filigranowa laleczka ;) Ma pazur.

Maxineczka
Grzechem by było gdybym nie wspomniała o Asi. Wychowałam się na jej filmikach no i cóż uczy jak nikt inny. Chyba nie trzeba dużo mówić, na polskim youtubie mało kto jej nie zna.

Nataliebeautyyy
Anielsko piękna Natalia. Na początku zachwyciła mnie swym talentem i urodą. Wtedy gdy jeszcze nagrywała po angielsku. I na prawdę przez długi okres nie wiedziałam, że jest Polką. Świetnie mówiła. Dziś mieszka już w Angli, lecz nagrywa po Polsku co daje jej dużego plusa. 

Zmalowana
Zmalowana Marta. Muszę się przyznać, że na początku oglądania jej filmików irytował mnie jej sposób mówienia. Teraz już nie wiem czemu, po paru filmikach mi minęło, ale wtedy wydawała mi się jakaś dziwna. Minęło mi i to bardzo, teraz ją uwielbiam. Tydzień bez jej długiego filmiku z kawą to tydzień zmarnowany.

Red Lipstick Monster
I kolejna królowa Polskiego beauty You Tuba. Świetnie tłumaczy, rozszerza swoje zainteresowania, zajmuje się również piercingiem. Uwielbiam ją. Jednak czasem brakuje mi bardzo jej filmików makijażowych :)

Zagraniczne:
A która jest twoją ulubienicą ;)? xoxo ♥

sobota, 24 października 2015

How to make social networking icon on the sidebar?

Poprzez to, że pojawiły się pytania o to jak zrobiłam ikonki społecznościowe na blogu. Mam tutaj mały tutorial na to.
1.Każdą ikonę osobno wgrywamy na portal hostujący w tej samej rozdzielczości. (Jeśli nie umie tego zrobić, można wyszukać w Googlach np. ikona Facebook i w ustawieniach zmieniamy na dany rozmiar.) Następnie kopiujemy link do adresu naszej ikonki.

2.Blogger -> Układ -> Szablon HTML.

3. Wklejamy wyśrodkowanie: <center>
4. Następnie pod wyśrodkowaniem wklejamy: <a href="ADRES STRONY WWW NP. INSTAGRAM" target="_blank"><img src="LINK DO ADRESU IKONY"border="0" alt="Photobucket" /></a>
5.Następnie w miejsca adresu strony i linku ikony, wklejamy swoje adresy według uznania.
I to tyle. Mam nadzieję, że komuś się to przyda. Pa ♥

sobota, 10 października 2015

Session #1.

W końcu udało mi się wyrwać siostrę na zrobienie paru zdjęć. Ach.. Ogromnie się cieszę. Zresztą na każdym zdjęciu prawie że widać, że humor mi dopisywał. Nad tłem trochę się zawiodłam, ale następnym razem wybiorę coś lepszego. Ostatnio złapało mnie przeziębienie, plus sporo testów i zdjęcia te czekały na opublikowanie aż tydzień ;o! Zmobilizowałam się i są.
Tak, kolor mi się wypłukał. Troszkę jestem niezadowolona z racji tego, że teraz mam trzy kolory a za parę miesięcy z odrostami aż cztery. Coś z tym zrobię, ale sama nie wiem jeszcze co. Może macie jakieś propozycje na nowy kolor?
Tak ostatnio złapało mnie na przemyślenia i stwierdziłam, że muszę sobie narzucić jakiś czas na pisanie posta. Będzie wtedy milej zaglądać co np. 4 dni i widzieć coś nowego niż dwa tygodnie nic, a potem spam.
Czy tylko ja zakochałam się w tej piosence? Sama znalazłam ją nie przez radio, lecz przez film. ,,Rozumiemy się bez słów", Louane grała tam Paule i po zobaczeniu zwiastunu i usłyszeniu jej potężnego głosu, nic nie mogło mnie powstrzymać do zagłębienia się w jej życie artystyczne. Tak a pro po uwielbiam słuchać the voice. Czasem przychodzą osoby z takim talentem, że aż płakać się chce.