Jeśli lubisz kosmetyki Avon, a współpraca z wieloma nowymi osobami sprawia ci przyjemność, warto pomyśleć o pozostaniu konsultantką Avon. Jakie masz z tego korzyści? Przede wszystkim kupując poprzez Klub Avon otrzymujesz rabaty do 40% a dodatkowo odbierzesz prezenty za zamówienia w programie dla nowych osób. Sama rejestracja Avon jest szybka i prosta. Od momentu założenia konta możesz już zacząć działać. Dodatkowo dostaniesz pakiet startowy w pełni za darmo. Co istotne, nie musisz zamawiać produktów co katalog. Jest to więc bardzo ciekawa opcja dla osób, które chcą sobie dorobić w wolnej chwili.

piątek, 1 czerwca 2018

Bujo kwiecień.

Hej. Dzisiaj przybywam z aktualizacją bullet journala. Dziś pokażę wam jak zaplanowałam kwiecień. Nie jest on idealnie prowadzony ponieważ nie miałam wystarczająco dużo czasu aby go dopracować. Już mogę też powiedzieć, że maj powstał, ale nie wytrwał. Prawie nic tam nie zapisałam. Na te strony ponaklejam jakieś fajnie zdjęcia. Jednakże czerwiec mam już rozrysowany. Czeka tylko aby go uzupełniać. Zapraszam


poniedziałek, 28 maja 2018

16.Bieg Ulicą Piotrkowską Rossmann Run.


Witam!
Dzisiaj troszkę nie typowo, przychodzę z fotorelacją z biegu, który odbył się w sobotę. Niestety z przyczyn czasowych dopiero dziś dodaję zdjęcia. Jednakże musicie mi uwierzyć, że wybranie kilku zdjęć spośród 300 jest na prawdę trudne.
Do tematu... Bieg odbył się w sobotę w Łodzi. Od Manufaktury do Muzeum Włókiennictwa i z powrotem do Manufaktury ulicą Piotrkowską. Całość miała długość 10 km. Aż lub tylko. Również chciałam się zapisać. Jednak z przyczyn braku czasu na treningi, nie zapisałam się. Nie chodzi o fakt, że nie mam kiedy biegać. Do 10 km trzeba również dobrze się przygotować. Jak do każdego biegu. Niezależnie czy jest to 5 km czy maraton. Wolałam nie ryzykować. Planuję zapisać się na najbliższe 5 km.

 Przed biegiem wybrałam się na krótki spacer po Łodzi. Dlatego kilka zdjęć jest nie na temat. Chyba mi to wybaczycie.
Chciałam przejechać tramwajem na start biegu. Jednak nie zdążyłam na ostatni kurs. I dlatego też stałam w połowie trasy gdzie był zwrot kierunku a także wodopój. Mimo wszystko udało mi się zrobić kilka fajnych zdjęć. Nie jestem mistrzem fotografii a tym bardziej fotografii sportowej. Zdjęcia nie są idealne. Jednak uchwycić dobrze człowieka w biegu to jest sztuka.
Przy zwrocie kierunku biegu stała również grupka osób grająca na bębnach, która dopingowała osoby biegające. (zdjęcie niżej).







Pierwsza osoba, która dobiegła do połowy. Przed pierwszym zawodnikiem jechał również samochód z kamerą TV.

Jedni z pierwszych na połowie.









Pan, który za robienie zdjęć jako jeden z nielicznych obdarował mnie uśmiechem. Bardzo miły gest. Pozdrawiam serdecznie!






Bieg miałam obserwować około 15 minut. Koniec końców zostałam na całości. Nie mogłam się napatrzeć na te wszystkie osoby. Z jaką radością biegną. Jak widać na koniec zostało wiele resztek butelek. Bez obaw wszystko potem zostało wysprzątane. Jednak bardzo podoba mi się to zdjęcie. Coś nie spotykanego.
Mam nadzieję, że każdy dobiegł do mety w satysfakcjonującym czasie.
xoxo

piątek, 25 maja 2018

Wrażenia z matury 2018.

Hej!
Dzisiaj przychodzę do was z moimi wrażeniami z matury 2018. Tekst pisałam zaraz po powrocie do domu dlatego może on być nie obiektywny i moje zdanie teraz a wtedy może się różnić. Chciałam jednak dodać swoje spostrzeżenia na żywo. Jeśli jesteście ciekawi moimi wrażeniami, zapraszam na post.

środa, 23 maja 2018

Ponowna zmiana włosów...

Dzień dobry!
Tak, tak. Nie przesłyszałyście się. Znowu zmieniłam mniej lub bardziej diametralnie moje włosy. Chyba maj będzie moim miesiącem zmian. Hehe. No ale przejdźmy do konkretów. Tym razem nie poszłam do żadnego fryzjera. Moją przemianę zafundowała mi mama. I właśnie to jest jedna z moich zasad czyli omijać fryzjera jak najszerszym łukiem. Nie mówię, że każdy fryzjer jest zły i źle wykonuje swoją pracę. Jednak moje wyobrażenia a efekty zawsze w jakimś stopniu się różniły. A to wyszłam ze ścieniowanymi włosami, a to z dodatkowym ombre, a to z kolejną jakże musową wizytą już za miesiąc... Sama w domu mogę podcinać swoje włosy, lub też ufarbować, wtedy kiedy chcę. Nie planuję póki co zmiany koloru... Chyba :D Nigdy nie mów nigdy! Aktualnie podoba mi się mój stan braku odrostów. To jest cudowne uczucie w porównaniu gdy z dnia na dzień coraz bardziej moje włosy miały brązowy pasek u nasady. Zaś podcinać mam zamiar co 2-3 miesiące. I tego właśnie tym razem dokonałam. Ścięłam 10 cm! Mogłoby się to wydawać bez omal szaleństwem... I tak było. Od jakiś dwóch tygodni chodziłam i mówiłam każdemu ,,oo patrzcie włosy mi podrosły". I tak też było. Niezwykle się cieszyłam. Jednak widziałam na zdjęciach jak moje końce są zniszczone. Na żywo było tak samo. I w końcu dokonałam mojego postanowienia na 2018 rok. Ścięłam włosy. Nie diametralnie bo wciąż są długie. Na zdjęciu tak jest. Jednak na żywo gdy przerzucę je do przodu widzę różnicę. Przykro. Ale wiecie co idealnie rekompensuje ten smutek? Ten efekt! Spójrzcie na te zdjęcia. Przed i po. 10 cm a dodało im bardzo dużo na gęstości. Teraz tylko chodzę od lustra do lustra i macham głową :D Hehe. Podoba mi się ten efekt równych końcówek. W dodatku na zdjęciu przed, widać, że końce miały takie prześwity. W dodatku w jednym miejscu był nawet taki ząbek!? Nagle krótsze pasmo. Z efektu jestem niesamowicie zadowolona.
Na pierwszym zdjęciu możecie również zobaczyć efekt moich włosów po farbie. To znaczy. Gdy były farbowane na blond miały zostać moje duże odrosty. I tak było. Ale fryzjer na poprawie koloru dał na nie farbę i widać na zdjęciach, że generalnie mam blond, orzechowy brąz a dopiero potem swój kolor. No ale małymi kroczkami zbliżam się do ścięcia tego. Myślę o okresie kilku letnim.
A wam jak podoba się ta ,drobna" zmiana? Wolicie trzymać takie przerzedzone końce lecz długie czy krótsze włosy a zdrowsze? xoxo

niedziela, 20 maja 2018

I came back.

Witam!
Bardzo mi miło, widać się z wam. Ten miesiąc, ponad miesiąc, minął mi bardzo stresująco, pracowicie i przede wszystkim szybko. Cieszę się, że zrobiłam sobie tą przerwę. Dała mi ona przede wszystkim możliwość odjęcia sobie pewnego obowiązku a także dała mi teraz bardzo dużą dawkę motywacji oraz pomysłów na bloga. Mam już w głowie to jak chcę zmienić moją stronę. A z racji, że właśnie zaczęły się moje najdłuższe w życiu wakacje to postaram się wykonać ten plan w 100%. 


Przez okres mojej nieobecności, bardzo wiele zmian zaszło w moim życiu. Trudno to streścić.
Ostatnio dostałam pytanie: ,,na co czekasz najbardziej w tym roku?" I plącząc się pomiędzy studiami, wakacjami a świętami doszłam do wniosku, że najbardziej mimo wszystko czekam na lipiec. Czemu? Aktualnie jestem tak bardzo rozdarta... Czuję straszną niepewność i niewiedzę odnośnie mojej przyszłości. W lipcu pojawią pierwsze wyniki z matur a także przyjęcia na studia. Obawiam się tego okresu. I mam w głowie milion wersji. A to jest właśnie najgorsze. Nie mogę planować nic na kolejne miesiące bo nie wiem gdzie ja wtedy będę. Gdzie dostanę się na studia, jaki kierunek a może w ogóle się nie dostanę. Z jednej strony czuję ulgę napisania matur a z drugiej mam wrażenie jakbym coś zaciskało mi pętlę na szyi. Stres. Czekam jeszcze na egzamin z rysunku. To również dodaje swoją cegiełkę do mojego wewnętrznego rozdarcia.
Jedynym moim celem na końcówkę maja to cieszyć się pierwszą dawną wolnego. A co będzie później? Kto wie, ale na pewno wam wszystko opowiem. xoxo

wtorek, 20 marca 2018

Break in blogging.

Witam.
Na czas +/- trzech miesięcy zawieszam bloga. Nie mam czasu napisać nawet postu pożegnalnego... A co dopiero kilka dobrze złożonych zdań na konkretny temat. Po okresie maturalnym, gdy sytuacja się ustabilizuję powrócę do systematycznego pisania.
Nie chcę nikogo okłamywać, także siebie, że będę pisać cały ten czas. Tak na prawdę temat numer 1 to matura. O niczym innym teraz nie myślę. Niczym innym się nie zajmuję. Ciągle robię tylko jakieś arkusze, prywatnie, jako praca domowa lub też jako matura próbna. Do tego dochodzi kurs rysunku. I fakt, że nie chcę tutaj smęcić jakiś postów recenzowanych czy też polecanych produktów. Zamysł bloga był, jest i będzie lifestyle. Jednak skoro moje życie na pewien okres muszę odłożyć na plan drugi, to tak samo i bloga.
Jeśli ktoś będzie chciał w jakiś sposób mnie śledzić, można dodać mnie na snapie, andziulkaxd, lub też instgramie, angelika_rydczak. Tam również rzadko coś dodaje, bo rzadko dzieje się coś ciekawego. Jednak od czasu do czasu można zobaczyć co się u mnie dzieje.
Nie chcę się żegnać, dlatego mówię.. Do zobaczenia.

niedziela, 11 marca 2018

Eurowizja 2018- preselekcje.

Witajcie.
Ładnie mówiąc, miałam brak czasu w tym tygodniu i nie mogłam absolutnie nic napisać.
Na pewno pomyślicie, że spóźniłam się z tematem, ale chciałam dziś napisać kilka słów i Gromee'm i Eurowizji 2018. Jestem z tej grupy osób, która bardzo lubi Eurowizję. Oczywiście nie podoba mi się, że tak duży wkład w głosowanie mają jury z każdego kraju, którzy głosują absolutnie politycznie. Jednakże jest to mimo wszystko świetny konkurs. Nawet gdy ktoś nie wygra ma możliwość zaprezentowania się praktycznie całemu światu. Zarówno dla twórców muzycznych jak i widzów jest to bardzo fajne wydarzenie.

wtorek, 6 marca 2018

Dynastia 2017.


Witam.
Nie wiem czy tak jak ja jesteście już z pokolenia, które nie pamięta dawnego wydania Dynastii czy też nie.
Dynastia 1981-1989. ,,Sztandarowe dzieło telewizji amerykańskiej lat 80., saga rodu potentatów naftowych z Denver, Carringtonów, jest zakrojoną na 220 odcinków historią wzlotów i upadków pięknych i bogatych. Rozgrywające się w twardych realiach świata wielkiego biznesu, umiejscowione na dodatek wśród surowych krajobrazów Gór Skalistych, dramaty mają wpływ na skomplikowane perypetie uczuciowe bohaterów. Osią serialu jest konflikt między zasadniczym, ale szlachetnym Blakiem Carringtonem (John Forsythe), a diaboliczną Alexis (Joan Collins), jego byłą żoną, która wychodzi za umierającego konkurenta Blake'a i przejmuje kontrolę nad potężnym Colbyco Oil. Alexis nie lubi też nowej żony Blake'a, dobrodusznej Krystle (Linda Evans)."

Jesienią roku 2017 serial został wznowiony? Reaktywowany? Nazwałabym to bardziej reaktywacją serialu w odświeżonej wersji, z nowymi aktorami i w aktualnej rzeczywistości.
Nie mam pojęcia czy Dynastia z XX wieku i aktualna z XXI jest tym samym czy też tylko początkiem jest podobna. Więc nie będę tego oceniać i wypowiadać się na ten temat.

Dynastia póki co składa się z pierwszego sezonu. Fabuła opowiada o rodzinie Carringtonów, która prowadzi swoją firmę od pokoleń. Dzięki temu mają milionowy majątek. Tematyka serialu jest związana z tajemnicami, spiskami, majątkami, biznesami. Jednak przede wszystkim szukaniem miejsca dla siebie w tym wielkim świecie. Podoba mi się fakt, że serial jest bardzo nowoczesny. Wydaje mi się, że stanie się czymś takim jak kiedyś Plotkara. Będzie wyznaczać trendy i pokazywać życie elity.

Nie chcę zdradzać zbyt wiele. Zachęcam do obejrzenia. Oczywiście wcześniej polecam obejrzeć zwiastun i subiektywnie ocenić czy program Netflixa wpasowuje się w wasze gusta.

Obsada:
O dziwo całą obsadę oceniam bardzo pozytywnie. Oczywiście każda postać ma moment gdy aktorskiej na poziomie ,,dno i wodorosty". Jednak cała fabuła cały czas funduje nam niespodzianki. A aktorzy wciąż mają nowe wyzwania. Bardzo dobrze.

Wydaje mi się, że szczególnie powinno pochwalić się Elizabeth Gillies za rolę Fallon Carrington. Wcześniej nie znałam jej z żadnych filmów. Bardzo miło mnie zaskoczyła. Od razu zaczęłam śledzić jej media społecznościowe. Wydaje mi się, że rola Fallon otworzy jej drzwi do innych filmów.
Wcześniej znałam Nathalie Kelley z "Pamiętników Wampirów". Dobrze gra. Brakuje mi trochę, że jej postać z PW miała więcej charakteru niż w Dynastii. Może jeszcze się to zmieni.
Mam nadzieję, że pojawi się kolejny sezon.







A wy oglądacie Dynastię? A może oglądaliście tą sprzed kilkudziesięciu lat? Jak wam się podoba? xoxo

niedziela, 4 marca 2018

Bujo March.

Witam!
Dzisiaj mój miesięczny must have czyli bullet journal. Całość utrzymałam w brzoskwiniowym kolorze. Po czarno białym lutym chciałam dodać teraz odrobinę koloru, ale oczywiście bez przesady. Właściwie wszędzie używałam zakreślacza, który ma idealny brzoskwiniowy kolor. Jedyny jego minus to fakt, że nie da się nim kolorować np. kwiatów bo dwie warstwy zostawiają ślady.

Inspiracje brałam z internetu. Najczęściej z pinteresta. 
Tym razem dodałam więcej zapychaczy typu np. seriale, study tracker, sleep tracker. Zostały mi dwa ostatnie miesiące szkoły i pomyślałam, że byłoby lepiej gdybym bardziej przyglądała się temu ile dziennie się uczę i śpię.
Jak wygląda mój cały miesiąc możecie zobaczyć na kolenych zdjęciach.
Nie mam pojęcia czemu zdjęcia po wgraniu do posta się poobracały. A niestety nie mam już możliwości ich przerobienia. Dlatego za ten aspekt przepraszam. 

środa, 28 lutego 2018

Book haul.

Witam!
Chciałam kupić książkę ,,Style w architekturze". Byłam w dwóch księgarniach i empiku. Okazało się, że nie ma ich stacjonarnie albo w ogóle mi jej nie sprowadzą. I tak zdecydowałam się na zakup online w swiatksiazki.pl. I tak od jednej książki powstał aż 4. Szaleństwo, ale tak na prawdę każdą zamierzałam kupić. Czekałam tylko na moment gdy ktoś będzie robił zakupy i będę mogła się dołączyć.

sobota, 24 lutego 2018

Zielono fioletowy kameleon na paznokciach.

Witam.
Dzisiaj będzie absolutnie paznokciowo. Także wszelkie maniaczki pazurków zapraszam.
Pół roku temu, w tym poście klik, wspominałam, że zakupiłam efekt kameleon mirror. Na wzorniku można było wtedy już zobaczyć jego efekt. Dziś jednak przychodzę z jego recenzją, opisem na żywo.


czwartek, 22 lutego 2018

Kanały na YouTube, które przestałam oglądać...

Hej.
Nie ukrywam, jestem fanką YouTube. Na żadnym portalu/stronie nie jestem tak często, jak tam. Zastanawiałam się nad opisaniem swoich ulubionych kanałów. Jednak szybko zrezygnowałam bo moje gusta często się zmieniają. Może nie tyle stają się inne lecz odkrywam nowe i jeszcze lepsze kanały. Dlatego też pomyślałam, aby opisać tych, którzy mnie zawiedli. Jestem pewna, że tego nie będą czytać... Małe prawdopodobieństwo. Jeśli jednak tak się stanie. Przesłanie dla nich? Postarajcie się albo zostawcie nagrywanie bo jak dla mnie zagubiliście swoją wizję.

Kanały podzieliłam na 3 kategorie. Przestałam oglądać, "odeszli" oraz "mogą odpaść". Zacznijmy od tych pierwszych...

poniedziałek, 19 lutego 2018

Tinder

Witajcie.
Od pół roku testowałam portal. Zarówno pod względami samej aplikacji jak i możliwości, które nam umożliwia poprzez poznawanie osób. Samo konto mam od września. Jednak nie korzystałam z niego non stop. Na 2 miesiące konto miałam wyłączone. A w reszcie czasu nie korzystałam z tindera jakoś namiętnie. Od czasu do czasu weszłam. Hm może raz na 2-3 tygodnie. Tydzień temu jednak postanowiłam zakończyć mój test i opisać moje przemyślenia. Dlatego też ostatni tydzień obfitował w moje większe zainteresowanie tym portalem.

Tinder. Chyba każda osoba słyszała o tym portalu. Jest to generalnie portal randkowy. Ja jednak powiedziała bym, że jest to portal do poznawania osób. Jak każda aplikacja ma swoje plusy i minusy. Najpierw omówię je a następnie kilka plusów i minusów, które nie wynikają z aplikacji a z życia i różnorodności osób. Zapraszam.

sobota, 17 lutego 2018

Review #30:Krem bio aloes.

Witam serdecznie!
Dzisiaj opowiem kilka słów o kremie nawilżającym firmy Ziaja. Jest on skierowany dla cery suchej i normalnej. Jeśli jesteś zainteresowana tym produktem, zapraszam!

środa, 14 lutego 2018

Filmy walentynkowe.


Hej!
Jak tam dzisiaj spędzacie walentynki? W domu czy gdzieś na mieście? Jeśli to pierwsze miejsce to zapraszam do przeczytania posta. Przygotowałam kilka filmów. I nie tylko dla par. 
Szczerze mówiąc nie lubię tego święta, nawet bardzo. Nie czuję tego klimatu. W dodatku uważam, że teraz jest to w dużej mierze wielki biznes. Kiedyś jedna róża była idealna. A teraz? Bukiet kwiatów, szampan, kolacja... Takie tworzą wyobrażenia idealnych walentynek. Nic dziwnego, że niektórzy panowie mają problem aby wymyślić coś specjalnego na ten dzień ;) 
Co do filmów, wszystkie oglądałam i serdecznie polecam. Tak na prawdę zalecam kliknąć w oglądanie zwiastunów bo nic tak nie opisze filmu jak jego krótka zajawka. Zapraszam.

niedziela, 11 lutego 2018

Roczek.


Witam kochani!
Trzymam się dzielnie w swoim postanowieniu blogowym. Piszę w miarę regularnie. Jutro już niestety powrót do nie szarej a czarnej rzeczywistości czyli szkoły. Będzie ciężko. Nie byłam w szkole bez omal miesiąc bo przed feriami akurat się rozchorowałam. Mam nadzieję, że chociaż pierwszy dzień będzie w miarę luźny. 
Dziś jednak przychodzę z kilkoma zdjęciami i małą nowiną. Dokładnie jutro mój chrześniak kończy roczek. Jednakże impreza z tej okazji odbyła się wczoraj. Tym razem w mniejszym lekko gronie. Niestety dzieci były tak ruchliwe, że nie mogłam wykonać zbyt wielu dobrych i przede wszystkim nie rozmazanych zdjęć. Tych dobrych jest zaledwie kilka... Niestety. Ale ważne, że są :) Wydaje mi się, że moja lustrzanka nie jest stworzona do fotografii już chodzących dzieci. Ona musi się chwilkę namyślić nad zrobieniem zdjęcia a wtedy maluch już zmieni pozę i gdzieś ucieknie. Ech.