niedziela, 9 czerwca 2024

WOOLKI

 

Cześć!
Mam dzisiaj przyjemność przedstawić wam moje nowe dziecko! WOOLKI Czyli moją twórczość włóczkową! 

Jak to się zaczęło?
Moja przygoda zaczęła się aż 18 lat temu! Dobrze kojarzycie, mam 24 lata ;) Nauczyłam się szydełkować i robić na drutach w wieku przedszkolnym. A już w okresie 4 i 5 klasy podstawiłam wykonać dowolną serwetkę ;) Babcia nauczyła mnie łańcuszka a następnie wszystkiego nauczyłam się sama z internetu. 
Z czasem zaczęłam eksperymentować ze wzorami i pomysłami na to co chcę stworzyć. Aż do momentu około rok temu, gdy uznałam, że chcę się podzielić swoimi dziełami. Może komuś się spodoba, może kogoś zainspiruje, może kogoś nauczę podstaw ;) Po prostu lubię tworzyć!

Na początek zapraszam was na moje media społecznościowe.


Za każdy like i obserwowanie będę niesamowicie wdzięczna ♥


A teraz zapraszam na mały sneak peak tego co będę pokazywać ;) 




Jeśli ktoś byłby zainteresowany personalizowanym zamówieniem, zapraszam na którekolwiek z mediów społecznościowych lub adres email angelikarydczak@gmail.com

Który miś podoba wam się najbardziej? Co chcielibyście zobaczyć szydełkowego?
Angelika

niedziela, 2 czerwca 2024

Dlaczego zaczęłam biegać!?


Cześć!
Jak zaczęłam biegać? A raczej, dlaczego?

Dlaczego warto biegać?
Przede wszystkim dla własnego zdrowia! Pamiętam jak w szkole mój Pan od WF opowiadał nam, że ludzie ćwiczą, jeżdżą na rowerze, podnoszą ciężary a zapominają ćwiczyć najważniejszy mięsień czyli serce! Coś w tym jest. Dodatkowo redukcja stresu, dotlenienie, poprawa kondycji, wzmocnienie mięśni oraz postawy ciała. Plusów jest na prawdę wiele. Dodatkowo jest to tak proste i oczywiste. Nie potrzebujemy dosłownie nic aby móc zacząć biegać. Oczywiście fajniej biega się w neonowych butach i zegarku sportowym, ale nic z tego nie jest obowiązkowe.

Moja przygoda z bieganiem jest ciężka. Nie jest to moja ulubiona forma ruchu bo początek nie jest absolutnie przyjemny jak np. z rowerem. Ciężki oddech, zadyszka, bolące nogi, gorąco! Trzeba wyrobić sobie na początku kondycję aby móc zacząć czerpać z tego przyjemność. 

Kiedyś, z 5-7 lat temu miałam podejście i biegałam przez miesiąc ale ode chciało mi się po jednym biegu w 30 stopniach... kiedy to prawie zemdlałam. No nie dziwie się sobie :D Kolejne podejście było w zeszłym roku na jesień. Niestety miałam zbyt niską silną wolę i przy śniegu nie miałam ochoty biegać na zewnątrz. Trochę biegałam na bieżni ale nie jakoś regularnie. Na wiosnę zrezygnowałam natomiast z cardio oraz biegania. I nadszedł kwiecień. Cały czas miałam w głowie, że fajnie byłoby zacząć biegać, mieć lepszą kondycję i móc jeść więcej! Hahha :D To jest największy tego plus. Dodatkowo teraz wiele osób biega i to mnie też super motywowała. Tiktok biegowy jest świetny. Oglądam też WK od czasu do czasu, na temat ich treningów biegów. Polecam również Agasavę! Świetna dziewczyna i tak samo kiedyś nienawidziła biegać a teraz to jej główna pasja :D I przebiegła swój pierwszy półmaraton w Berlinie po roku biegania! Mega motywacja. Tak samo Anna Karcz, która w 3 czy 4 miesiące przygotowała się do Ultra maratonu o.o Szok. I takie właśnie osoby popchnęły mnie do biegania.

A jak zaczęłam?
Biegałam na bieżni koło akademika. Zaczęłam od serii 5 kółek biegu i 1 marszu i takich serii robiłam 3. Tak przez około 2-3 tygodnie a potem zaczęłam dodawać kolejne serie aby z 20-25 min dojść do 40-45 min marszobiegu. Nie jestem specjalistką od planów. Biegam wolno. Mam zegarek mi band, który wskazuje mi puls tak więc wiem, że puls fajnie wzrasta i kalorie również się palą! To jest też fajny aspekt, że po bieganiu mogę sobie zobaczyć jak to dokładnie mi poszło!

Czy biegam szybko? No nie. Ale nie na tym mi teraz zależy :D Chcę się wkręcić i móc biegać 1h. To mój cel na ten rok. Może jakiś udział w biegu na 5-10 km jesienią? Kto wie. Póki co jest to świetny sport dla polepszenia swojej kondycji i dodatkowego spalania kalorii na tej mojej redukcji.

A wy jakie sporty uprawiacie :D? Dajcie znać.

Angelika 

niedziela, 26 maja 2024

Katedra św. Michała i św. Guduli w Brukseli

 

Hejka!
Ilość kościołów, które widziałam w Brukseli jest na prawdę spora. A gdy wspomnę, że większość ludzi jest niewierząca, to tym bardziej robi to wrażenie. Dzisiaj przedstawię Wam Katedrę św. Michała i św. Guduli w Brukseli. Jest to miejsce, które odwiedziliśmy na samym początku naszej Brukselskiej przygody i również na jej końcu. Dzięki temu mogę wam również powiedzieć, że w okresie letnim milej się ją ogląda ;) W lutym przy deszczowej pogodzie i pośpiechu (ucieczka przed deszczem), ciężko było dostrzec wiele jej ciekawych detali. 

niedziela, 19 maja 2024

Efekty NIE udanej redukcji!

 

Cześć kochani!
Wiosna tego roku upłynęła mi pod hasłem redukcja. Nie tylko zaręczyny i wizja ślubu zachęciły mnie do odchudzania ale również sam fakt, że w 2023 roku przytyłam kilka kg, których nie zgubiłam jesienią. Spodnie zaczęły być zbyt ciasne lub nawet za małe i to był znak, że trzeba te kilka kilogramów zrzucić. 

Moje spotkania na rehabilitację pleców, trochę odciągnęły ten proces. W zaleceniach miałam nie uprawianie prawie żadnych sportów a o dźwiganiu mogłam absolutnie pomarzyć. Dlatego dopiero od lutego mogłam zacząć mój plan. 

I miał to być post z opisem co jadłam, jak ćwiczyłam itd. Niestety tak nie będzie. Zapraszam na historię mojej nie udanej redukcji. 

niedziela, 12 maja 2024

Turbo czekoladowe proteinowe babeczki!

 

Cześć!
Przepisów na fit babeczki, fit ciastka, naleśniki itd. jest dużo. Ciężko jest wybrać coś dobrego. Dlatego pochwalę się wam moim przepisem, który pokochało na prawdę wiele osób z mojego otoczenia! Dodatkowo te muffinki są turbo czekoladowe, więc coś w sam raz dla smakoszy czekolady.

Przepis jest na 12 sztuk.

86 Kcal | 7,3 g Białka | 3,1 g Tłuszczu | 9,7 g Węglowodanów

Składniki:
-2 puddingi czekoladowe z Lidla
-100 g mąki
-2 jajka
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-50 g kakao

Przepis:
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Masa będzie dość zbita. Nakładam do 12 papilotek i pieczemy przez 15 minut w 180 stopniach. Smacznego!

Napiszcie, jak wam smakowały!
Angelika

niedziela, 5 maja 2024

Moja pierwsza kuracja retinolem!

 

Cześć!
Na jesień 2023 zaczęłam swoją pierwszą kurację retinolem. Zakupiłam serum z Basic Lab. Nie kosztował mało. Jednak po tym jak naczytałam się, że można sobie popalić skórę, uznałam, że wolę zainwestować w ten produkt i nie ryzykować.

Retinol to organiczny związek chemiczny, który jest jednym z form witaminy A. Jest to substancja, która odgrywa istotną rolę w procesach wzrostu i regeneracji komórek. Retinol jest szeroko stosowany w kosmetyce ze względu na jego korzystne właściwości dla skóry.

Główne korzyści retinolu dla skóry to:

  • Poprawa struktury skóry: Retinol może pomóc w poprawie elastyczności skóry, wygładzeniu drobnych linii i zmarszczek oraz spłyceniu głębszych zmarszczek. 
  • Zmniejszenie przebarwień: Retinol jest znany ze zdolności do redukowania przebarwień skóry, takich jak plamy starcze i przebarwienia pozapalne. 
  • Poprawa tekstury skóry: Stosowanie retinolu może pomóc w wygładzeniu i ujednoliceniu tekstury skóry, co sprawia, że staje się ona bardziej miękka i gładka. 
  • Zmniejszenie trądziku: Retinol może być skutecznym składnikiem w produktach przeciwdziałających trądzikowi, pomagając w kontrolowaniu produkcji sebum i przyspieszając regenerację komórek skóry. 
  • Stymulacja produkcji kolagenu: Retinol może stymulować produkcję kolagenu, co jest kluczowe dla utrzymania elastyczności i jędrności skóry. 
Należy jednak pamiętać, że retinol może być drażniący dla niektórych skór, zwłaszcza w początkowym okresie stosowania. Dlatego ważne jest rozpoczęcie korzystania z produktów zawierających retinol stopniowo, a także stosowanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym, ponieważ retinol może uczulać skórę na działanie promieni UV. Przed rozpoczęciem stosowania produktów z retinolem zawsze warto skonsultować się z dermatologiem.

Na prawdę, krem z filtrem to podstawa. Miałam takie dni, że mimo stosowania moja cera była przesuszona, a co byłoby gdybym nie stosowała SPF... 

Retinol w naszej pielęgnacji należy budować! A co to dokładnie znaczy? Zaczynamy od bardzo małego stężenia, przyzwyczajamy cerę. Najpierw stosujemy raz w tygodniu i powoli zmniejszamy odległość dni. Czyli np. miesiąc raz w tygodniu, potem co 5 dni przez np. 6 tygodni itd. itd. Gdy dojdziemy do stosowania bez omal co dzień, możemy wejść na wyższe stężenie. Jednak nie zaleca się stosowania retonilu latem ze względu na promienie słoneczne.

Pamiętajmy również, że retinol nie lubi się z niektórymi składnikami jak np. witamina C i nie poleca się stosowania ich razem tego samego dnia.

Czy dało mi to jakieś efety?
Myślę, że tak. Cera nie miała zbyt wielu wyprysków. Na prawdę rzadko coś się zdarzyło. Miała ładny koloryt. Skóra jest elastyczna, miła w dotyku. Przed miałam wrażenie, że widziałam na czole już pierwsze zarysy zmarszczek. Po kuracji nic takiego już nie dostrzegam. 

I tutaj jest też odpowiedź dlatego zaczęłam stosować retinol po 24 urodzinach a nie po 25 roku życia jak większość stron/osób zaleca. Moja ekspozycja na słońce jako dziecko i jako nastolatka było bardzo dużo. Nikt nie nauczył mnie stosowania SPF. Dopiero sama do tego doszłam po dwudziestce. Dodatkowo te pierwsze linie na czole mocno mnie wystraszyły i dlatego też uznałam, że ten jeden rok wcześniej będzie dla mnie optymalny. 

A wy stosujecie lub stosowaliście retinol? Jakie są wasze odczucia? Uważacie go za magiczny produkt?
Angelika