niedziela, 6 lutego 2022

Bielenda C-TOX, blueberry seria nawilżająca.


Cześć!
Ostatnio staram się dbać o moją cerę dużo bardziej. Jestem również po kuracji dermatologicznej po raz drugi. Po pierwszym razie moja cera w dobrej kondycji wytrzymała pół roku a później powróciła do złej kondycji mimo braku zmiany pielęgnacji. Teraz postanowiłam bardziej się na tym skupić. Wprowadziłam kwasy, lepsze kremy nawilżający. Staram się również bardziej słuchać mojej cery i tego jak reaguje na konkretne produkty. I tutaj dochodzimy do mojego odkrycia, które pokochała moja cera. Jest to seria z Bielendy Blueberry C-TOX. Na początku kupiłam jednorazową maseczkę, która okazała się hitem. Niestety tej serii nie ma w normalnej ofercie Rossmanna. Jest dostępna wyłącznie online. Dlatego dopiero od niedawna mam więcej produktów z tej serii. 


Pierwszym moim wyborem był mus do mycia twarzy, który okazał się być świetnym myjadłem. Cera po nim jest jędrna i miła w dotyku. Wręcz jak po maseczce. Nie wysusza skóry. Kolejnym produktem jest serum nawilżająco-rozświetlające, które również uwielbiam. Bardzo fajnie się sprawdza jako taki booster na twarz po ciężkim dniu. Ostatnim produktem jest krem na dzień/na noc. Jego akurat upolowałam w Lidlu, co mnie bardzo ucieszyło. Zapewne ciekawi was co jest w tej serii tak wyjątkowego? Szczerze mówiąc sama nie wiem ale cera po ich użyciu jest na prawdę miła w dodatku sama konsystencja delikatnego jogurtu jest na prawdę wyjątkowa. Nie mówiąc już o ciekawym owocowym zapachu.
Co jest istotne dla wielu osób, produkty są wegańskie. "Oto wegański krem pianka o apetycznej konsystencji w stylu #foodie przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery odwodnionej, pozbawionej blasku." I ja w pełni się z tym zgadzam. Muszę wam również polecić ogółem produkty wegańskie, mi osobiście one podopasowują w 100%. Plus jest to bardziej naturalny produkty.
Ceny produktów wahają się od 14-30 zł +wysyłka.



Czy polecam te produkty? Oczywiście (to nie jest współpraca... a chciałabym ;)). Pamiętajmy jednak, że nie dla każdej cery się one sprawdzą i nie dla wszystkich wymagań. Moja cera aktualnie jest w bardzo dobrej kondycji bez większych wyprysków. Więc moje wymagania nie są duże, chcę utrzymać ten dobry stan. Moja cera jest również normalna bez większych przetłuszczeń ani przesuszeń. 

Używacie produktów Bielenda? Napiszcie mi co o nich myślicie i co powinnam jeszcze sprawdzić z tej firmy, szczególnie kosmetyki wegańskie. Do zobaczenia!
 

niedziela, 30 stycznia 2022

Pomadki Golden Rose, Satin Lipstick.

Witam!

Pomadki mają wiele wykończeń. Kilka lat temu, królowały pomadki matowe, które niestety mocno wysuszają usta. Była również powracająca moda na błyszczyki, które również długo nie pozostały w trendach. Jest również wykończenie satynowe i właśnie na nim chciałabym się skupić. Jeśli chodzi o codziennie noszenie pomadki, musi być ona komfortowa oraz dobrze wyglądać. Zamówiłam miesiąc temu kilka pomadek z Golden Rose właśnie o takim wykończeniu. Dodatkowo są one dość tanie. Jeśli jesteście ciekawi czy ta seria pomadek spełni oczekiwania idealnej pomadki na co dzień, zapraszam do przeczytania dalszej części!

niedziela, 23 stycznia 2022

Florencja


Cześć kochani!
Dzisiaj mam dla was kolejny post z serii z Włoch. Tym razem zwiedzaliśmy Florencję. Serdecznie zapraszam Was do obejrzenia zdjęć ponieważ uważam, że jest to najbardziej klimatyczne i najładniejsze miasto jakie do tej pory widziałam. Florencja była dodatkowym punktem wycieczki, dodatkowo płatnym, ale w 100% wartym odwiedzenia. Teraz jak na to patrzę i myślę sobie, że minęło od tego wyjazdu już prawie 2 i pół miesiąca to aż łezka w oku mi się kręci...



niedziela, 16 stycznia 2022

Makeup złotko

Cześć!
W sylwestra składałam Wam życzenia ze złotym make up. Dziś mam dla Was odrobinę więcej zdjęć a także mały opis techniczny. Jeśli jesteście zainteresowani jak taki makijaż wykonać, zapraszam!

niedziela, 9 stycznia 2022

Spacer po Moguncji.

 


Cześć!
Dzisiaj zabieram Cię na krótki spacer po Moguncji. Jeśli chcecie zobaczyć miasto również nocą, zapraszam do tego postu -> Jarmark Świąteczny w Moguncji!.








Miłego dnia!
A.

wtorek, 4 stycznia 2022

Ćwiczenia z Chloe Ting. Czy polecam? Jeśli tak to komu?

Cześć!
Początek stycznia to chyba u każdego wzmożona motywacja dotycząca ćwiczeń. U mnie również ponieważ w ostatnim czasie nie ćwiczyłam. W tym poście jednak mam dla was ocenę treningów z Chloe Ting. Ćwiczyłam z nią od sierpnia 2020 do stycznia 2021. Następnie ćwiczyłam z Lily Sabri. Do oceny jej programów, również przejdę w kolejnych postach. Porównam również efekty na przestrzeni kilku miesięcy.
Jeśli jesteście ciekawi skąd wzięłam motywacje do ćwiczeń i przerwałam krąg niepowodzeń, zapraszam do przeczytania tego postu -> Skąd wzięłam motywacje?