niedziela, 11 października 2026

Moje ulubione zdjęcia z naszego ślubu 🤍

 

Cześć,
Wiem, wiem, ostatnio zrobiło się tutaj trochę ślubnie, ale w końcu mamy pierwszą rocznicę, więc chyba mogę sobie na to pozwolić ;) Dzisiaj już ostatni powrót do naszego ślubu, czyli kilka moich ulubionych zdjęć z tego dnia. Chciałam zostawić je tutaj przede wszystkim na pamiątkę.

Mieliśmy cudowną fotograf – Ingę, która uchwyciła tyle pięknych momentów, że wybór tylko kilku zdjęć był naprawdę ciężki. Do każdego kadru zostawiam krótką notkę.


Kadr z moimi druhnami obowiązkowo musiałam tutaj zostawić. Wspólne przygotowania to był cudowny moment pełen śmiechu przed samym ślubem. Fotograf i kamerzysta również dołożyli swoją cegiełkę. Bardzo dobrze pomogli aby wszelki stres nas opuścił.




A tutaj ja z moimi druhnami. Nie wiem nawet jak do końca to ująć. Były moimi perełkami w tym dniu. Taka moja ukochana ekipa.


Zdjęcie z mamą i babcią obowiązkowo musiało się pojawić :)


Mój chrześniak z bratem przynieśli nam obrączki. Jestem sobie tak wdzięczna, że nie odpuściłam tego pomysłu. Świetnie się sprawdzili w tej roli. A pomysł z agentami FBI i ich lekki stresem idealnie współgrał.



Po amerykańsku tata odprowadził mnie do ołtarza przy którym czekał już mój przyszły mąż.


Nasza radość 5 sekund po złożeniu sobie przysięgi i oficjalnie jako małżeństwo.






Hehe. To również jest jedno z moich ulubionych zdjęć. My zakochani a nasi świadkowie w pełni w swoich rolach. Świadkowa dopinguje a świadek biega z butelką.





Ach ten tort. Miał być na dworze z zimnymi ogniami. W ostatniej chwili daliśmy wszystkim znać, że zamieniamy na wnętrze. Zmieniliśmy piosenkę na tą która generalnie bardziej nam się podobała ale była zbyt żywiołowa do zimnych ogni. Zostało nam się również confetti, które fajnie tutaj zagrało.


Przyśpiewki na życzenie Pana Młodego, które na prawde fajnie wyszły.



A teraz plik zdjęć moich z moimi: druhną oraz narzeczoną drużby oraz moimi koleżankami.


Zdjęcia z podziękowań dla rodziców również musiały się tutaj pojawić. Karola rodzice również dostali bukiet, po prostu zdjęcie było w momencie gdy już go odłożyli ;)



I tyle. Piękny dzień, piękna noc. Zdjęć mam oczywiście dużo dużo więcej, ale chciałam zostawić tutaj tylko kilka symbolicznych aby nie robić tutaj też zbyt dużego spamu. Po ślubie wykonałam również pamiątkowe albumy dla nas i dla rodziców. 
A teraz już pozostają z nami tylko wspomnienia.
Do zobaczenia!
Angelika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz