Cześć!
Jako, że wracam aktualnie do redukcji po pół rocznej masie,
postanowiłam zrobić serię postów z fit przepisami. Czasami na blogu pojawiały
się takie posty. Na masie nie robiłam takich przepisów ponieważ stosowałam po
prostu zwykłe, nie fit, przepisy. A z wersjami dietetycznymi jest większy
problem. Co do samej redukcji i planach pisałam tutaj -> klik. Więc jeśli
macie ochotę to zapraszam do lektury a póki co powróćmy do pierwszego fit
przepisu.
Pierwsza moja propozycja to fit cebularz. Nie jadłam
normalnej wersji ale cebularz w takiej formie bardzo mi podpasował i nie
potrzebuję zbyt wiele w nim zmieniać. Przepis jest łatwo, sama często robię go
na oko.
Składniki: 100 g mąki, 200 g skyra naturalnego lub serka
wiejskiego, jajko, sól, pieprz, zioła prowansalskie, 2 cebule, 70 g sera
żółtego lub mozzarelli light, odrobina oleju, szczypta proszku do pieczenia.
Zaczynam od pokrojenia cebuli w płatki i podsmażenia jej na
patelni do momentu aż będzie miękka. Resztę składników przekładam do miski i
zagniatam łyżką lub czasem blenderem w zależności od tego jak oceniam ciasto.
Przyprawy do smaku. Ciasto przekładam na papier i formuję dość cienki, owalny
placek. Piekę w piekarniku kilka minut aż do zarumienienia. Następnie na
wierzch daję cebulę oraz ser. Czekam kolejne kilka minut aby całość się
zapiekła. Całość pieczenia to 15-20 minut. Wszystko cały czas kontroluję więc
nie trzymam się ostro czasu. I gotowe. Danie idealnie do lunchboxa do pracy.
Jedliście/robicie cebularza?
Do zobaczenia,
Angelika

Świetne jedzonko. Uwielbiam takie zapiekane dania.
OdpowiedzUsuńDużo smaku a mało pracy :D
UsuńWitaj!
OdpowiedzUsuńDziękuję za pomysł! Cebularza robiłam w tradycyjnej wersji, ale w takiej fit jeszcze nigdy. Koniecznie muszę zrobić, bo też właśnie od tygodnia zaczęłam redukcję...po raz setny...
Udanego tygodnia 😘
Trzymam kciuki ;)!
UsuńDzięki, tobie również :)
Super pomysł, lubię cebulę, więc chętnie kiedyś zrobię, dla dzieci pewnie pójdzie sam ser:-)
OdpowiedzUsuńOj może pod serem troszkę zjedzą cebulki :D?
UsuńTwój cebularz jest godny wykonania. Zapisuję przepis.
OdpowiedzUsuńJa robię cebulaki. To są takie ślimaczki drożdżowe ( coś jak cynamonki) z podsmażaną cebulą. U mnie rodzina domaga się tego na Wigilię.
Pozdrawiam serdecznie. Dobrej niedzieli.
Uu o czymś takich nie pomyślałam :D Dzięki za pomysł.
UsuńRównież pozdrawiam :)
Dobrze, że nie jestem głodna bo pobiegłaby robić, a weż tu uruchom.piekarnik przy tej temperaturze.... ;)
OdpowiedzUsuńOj nie :D Heheh. Teraz stawiam na coś chłodniejszego.
UsuńCześć Angelo :)
OdpowiedzUsuńDziękujemy za przepis! Ja przyznam Ci się szczerze to ja dietę właśnie mam wyjątkową ;) Absolutnie przez te ostatnie afrykańskie dni (jak dla mnie wspaniała pogoda i czuję się idealnie!) praktycznie nic nie jem, tylko piję. Jak jem to gdzieś koło północy :)
Pozdrawiam!!!
Ja o dziwo jem o.o Piję więcej ale dobry obiad musi być :)
UsuńRównież pozdrawiam!
Jeszcze cebularza nie jadłam, ale może mi posmakować ;) Próbowałam jedynie chlebek cebulowy i był przepyszny!
OdpowiedzUsuńA chlebek ziołowy :D? Też jest przepyszny.
UsuńOh very good recipe darling
OdpowiedzUsuńI am always looking for new recipes
Thanks ;) Do you will try this one?
UsuńThis looks delicious! 😋
OdpowiedzUsuńI’ve only had the classic French onion soup, but your lighter version seems perfect for weight loss.
Omg, onion soup is the best :o I need to do it again!
UsuńMniam! Bardzo lubię cebularze. :)
OdpowiedzUsuńJa również :D
UsuńCiekawie czy w jakimś stopniu ten fit cebularz przypomina klasyka.
OdpowiedzUsuńSer robi robotę ;)
UsuńNa pewno wykorzystam ten przepis
OdpowiedzUsuńSuper, cieszę się :D
UsuńSmacznie wygląda... Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie na mojego bloga, gdzie pojawi się nowy post. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Zapraszam ponownie na mojego bloga, gdzie pojawi się nowy post. Pozdrawiam
UsuńCiekawa wersja:)
OdpowiedzUsuńJadłam te z Chrubieszowa, były pyszne! sama też kiedyś piekłam, ale to dość dawno było:)
Pozdrawiam:)
Chrubiszów jest z tego znany? Nie wiedziałam ;) Również pozdrawiam ♥
UsuńWygląda apetycznie! Nie znałam wcześniej tego przepisu :)
OdpowiedzUsuńPolecam przetestować ;D
UsuńCzasem zdarza mi się zjeść cebularza ale jeszcze nigdy sama go nie robiłam. Twój przepis jest bardzo inspirujący ale też apetyczny. Z pewnością spróbuję go sama zrobić ❤️
OdpowiedzUsuńPrzepis jest dość prosty więc warto spróbować ;) Ser robi tutaj największa robotę i całość nie smakuje aż taki fit. Daj znać jak ci wyszło ;)
UsuńBardzo ciekawy pomysł na serię, zwłaszcza że na redukcji to właśnie brak pomysłów na lżejsze wersje ulubionych dań bywa największym wyzwaniem. Taki ekspresowy fit cebularz na spodzie ze skyra brzmi genialnie i bardzo prosto. Przyznam, że klasyczną, tradycyjną wersję znam doskonale, ale Twoja alternatywa bogata w białko i idealna do lunchboxa ogromnie mi się podoba. Chętnie wypróbuję ten przepis w wolnej chwili i będę wypatrywać kolejnych propozycji w tej serii."
OdpowiedzUsuńDokładnie ;) Ja już trochę bawię się z redukcją i tych przepisów trochę uzbierałam. A zdarza sie, że po czasie tez o nich zapominam więc chociażby dla ich spisania i uwiecznienia warto je wam pokazać ;)
UsuńDaj znać jak taka wersja ci smakowała ;)
Jadłam i jest smaczny ale nie robiłam, pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńRównież pozdrawiam ♥
UsuńBardzo fajny przepis :)
OdpowiedzUsuńDziękuję! ♥
UsuńCebularze jadłam tylko w Lublinie ich stolicy, najbardziej smakowały mi po podgrzaniu.:))
OdpowiedzUsuńCzyli muszę spróbować tradycyjnego :D
UsuńMożna powiedzieć, że to dietetyczne, ale poza siłą jogurty jest tutaj dużo kalorcznych rzeczy. Najważniejsze jest trzymanie bilansu kalorycznego.
OdpowiedzUsuńIdąc tym tropem orzechy nie są zdrowe bo są kaloryczne? No nie. Domowy wypiek zawsze będzie zdrowszy bo chociażby nie dodaje się cudów, które mają go utrzymać w stanie do spożycia przez x czasu.
UsuńMąkę zawsze można zamienić na inną ale sama wiem, że nie do wszystkie żytnia się sprawdza :/ Naleśniki super ale cebularz? Hm.
Dalej mamy jajko, które uważam za absolutnie zdrowe. Zdrowe tłuszcze.
I co na koniec? Mozarella light. Dużo białka, mało kcal. Zdrowsza wersja niż ser żółty.
I czy to jest nie zbilansowany posiłek, którego ratuje tylko skyr? Dyskutuję z tym.
Chętnie wykorzystam
OdpowiedzUsuńDaj znać jak ci smakowała taka fit wersja ;)
UsuńI have eaten onion soup and love it. I have never made it myself. Thank you so much for sharing. 😊 Warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
OdpowiedzUsuńOoh thank you ♥ It's so nice to receive this type of comments.
UsuńNajlepsze cebularze są w Lublinie. Mój mąż nawet natrafił tam na lody o smaku cebularza, on się skusił, ja nie :)
OdpowiedzUsuńPoważnie :o? No tego to bym się nie spodziewała!
UsuńCiekawy przepis choć ja nie mogę jeść za dużo cebuli .
OdpowiedzUsuńRozumiem :c
UsuńFajny przepis :) Chętnie wykorzystam!
OdpowiedzUsuńDaj znać jak wam smakowało :D
UsuńJa i cebula to niezbyt dobre połączenie, ale za to moi rodzice uwielbiają w różnych postaciach ;) Przysyłam pozdrowienia i udanego lipca! Oczywiście pełnego słońca ;)
OdpowiedzUsuńNie wszystko jest dla każdego ;) ja też kiedyś np. nie lubiłam cebuli i uważałam, że jest to absolutnie zbędny składnik wszystkiego.
UsuńPrzyznam szczerze, że cebularza nigdy nie jadłam.
OdpowiedzUsuńCebulę lubię tylko w postaci surowej😁
A ja odwrotnie :D Surowa nie jest moim faworytem...
UsuńWitaj Angelo
OdpowiedzUsuńWygląda zachęcająco. Ale sama go raczej nie zrobię. Nie jestem mistrzem w pieczeniu
Pozdrawiam letnim powiewem wiatru
Przepis jest całkiem prosty ;)
UsuńRównież pozdrawiam ♥
Cebularz jadłam wieki temu. W sumie nawet nie do końca pamiętam jak smakuje :D Osobiście nie miałam okazji robić. W wolnej chwili chętnie wykorzystam przepis. Tym bardziej, że składniki są łatwo dostępne :)
OdpowiedzUsuńJak najbardziej ;) Prosto i zdrowo.
UsuńThat's a really beautiful Place!
OdpowiedzUsuńBjxxx,
Pinterest | Instagram | Blog | Partilha Aqui a Tua Opinião
Place? It's a dish.
Usuń