Cześć!
Przyszedł nowy rok, poświąteczne zmęczenie jedzeniem i
zapragnęłam pomidorówki. I wszystko wokoło. Co z kimś nie rozmawiałam to mówił,
że robi tą zupę. Jak byłam dzieckiem dziadek robił mi pomidorową z ryżem i taką
też chciałam zrobić. Zastanawiałam się tylko jak dodać do niej białka.
Natchnęło mnie na pulpety z mięsa mielone z piersi kurczaka. I tak powstało
jedno z moim ulubionych i pożywniejszych dań. Nie jest to nic absolutnie
odkrywczego ale jest smaczne i to się liczy. Redukcja czasem tworzy nam w głowie
jakieś dziwne spojrzenie, że jedzenie musi być nie wiadomo jak wykwintne i
inne. Nic absolutnie mylnego. Tradycyjne dania jak najbardziej na tak.
Możliwości wykonania tego dania jest kilka. Ja gotuję ryż
osobno, tyle ile potrzebuję. Ja jem do takiej miseczki jakieś 70 g suchego
ryżu.
Tajnym składnikiem pomidorowej są pomidory w słoiku od mamy.
Smak jest od razu lepszy. Dodaję odrobinę koncentratu ale to może jest max 1
płaska łyżka. Wszystko tradycyjnie gotuję i na 20 min przed końcem blenduję. Ja
preferuję krem. W tym momencie dorzucam kulki z mięsa mielonego. Z czego
dokładnie są kulki? 400 g zmielone mięsa, jajko, 40-50 g bułki tartej +sól i
pieprz. Całość obtoczona w odrobinie mąki. Zupa wraz z kulkami gotuje się
powoli około 15-20 min. Jak kulki będą już upieczone kończę gotowanie.
Smacznego!
Moja ambitna dusza krzyczy aktualnie, że ten przepis nie
jest czymś „wow” ale mam nadzieję, że kogoś zainspiruję z tak prostą potrawą.
Do zobaczenia,
Angelika

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz