Cześć!
Nowy rok bardzo często kojarzy się z listą postanowień noworocznych. „Od stycznia będę…”, „W tym roku na pewno…”, „Od poniedziałku zmieniam wszystko”. Brzmi znajomo? U mnie wygląda to trochę inaczej, bo ja nie robię postanowień – ja stawiam sobie cele. I to wcale nie dlatego, że jestem „anty”, tylko dlatego, że przez lata zauważyłam, że postanowienia często działają jak szybki zryw. Dużo motywacji na start, a potem… życie. Obowiązki, zmęczenie, gorsze dni. I nagle zamiast satysfakcji pojawia się poczucie porażki, bo „nie dotrzymałam postanowienia”.
Czym różnią się cele od postanowień?
Dla mnie postanowienie to coś zero-jedynkowego. Albo się
uda, albo nie. A cel jest procesem. Ma kierunek, ale zostawia miejsce na
elastyczność np. chcę schudnąć 10 kg. Fajne postanowienie ale lepiej dla naszej
głowy będzie brzmieć chcę się wkręcić w treningi siłowe i pilnować
systematyczności. Efekt? Większe szanse na powodzenie + jeśli finalnie nie
schudniemy 10 kg a 5 kg to będziemy bardziej ten proces doceniać i nie będziemy
widzieć w tym porażki. Podejście ma znaczenie.
Nie chcę zmieniać całego życia w jeden dzień. Wolę iść
małymi krokami, ale do przodu.
Nie będę robić wielkiej listy „muszę”. Zamiast tego mam
kilka obszarów, na których chcę się skupić:
- ja i
moje samopoczucie – więcej uważności na siebie, swoje potrzeby i granice,
- rodzina
i codzienność – łapanie chwil, a nie ciągły pośpiech,
- rozwój
– krok po kroku, bez porównywania się do innych,
- ciało
i zdrowie – bez skrajności, bez presji, bardziej z troski niż z obowiązku.
To nie są cele na pokaz. To kierunki, które mają mi pomóc żyć spokojniej i bardziej „po swojemu” jak ja to widzę.
Co chciałam zrobić w 2025 roku?
• Zaoszczędzić pieniądze – nic a nic się nie udało. Wyjazdy
i wesela skradły wszystko 😉 Czy jest mi smutno?
Nie. Drugi raz tak młoda i w tym samym miejscu już nie będę.
• Dwa wieczory panieńskie – oba udały się świetnie.
• Cel wagowy: 55 kg – zeszłam do 57 kg i czułam się
okropnie. Dopadł mnie efekt jojo.
• Ślub i wesele – nasze. Magiczne, wyjątkowe ♥
• Dom/mieszkanie – w tym kierunku zrobiliśmy naprawdę spory
progres. Niedługo opowiem Wam o tym dużo więcej.
• Drobne wyjazdy – i to ile! 😄 Małe i duże, weekendowe
i tygodniowe. Działo się naprawdę sporo. W ostatnim poście ze wspomnieniami w
postaci zdjęć z 2025 roku mogliście zobaczyć, jak dużo podróżowaliśmy.
• Spotkania ze znajomymi – udało się, choć chciałabym
częściej 😉 Po tym, jak część moich przyjaciółek
wyprowadziła się z naszego miasta, bardzo za nimi tęsknię.
• Plan podróży poślubnej – temat zawieszony. Była mała
podróż po ślubie, na którą zabraliśmy rodziców. Marzy nam się jeszcze coś solo,
np. Malediwy, ale na razie odkładamy ten plan na później.
2025 rok był pełen emocji, zmian i pięknych wspomnień. Nie
wszystko wyszło tak, jak planowałam, ale chyba właśnie w tym tkwi jego magia –
w małych radościach, niezaplanowanych przygodach i chwilach spędzonych z
bliskimi. Nie liczą się liczby czy efekty, ale to, co zostało w sercu.
Nowy rok nie musi być magicznym resetem. Nie musisz mieć
planu na cały rok, idealnej rutyny ani motywacji na 200%.
Czasem wystarczy jedno pytanie: czego teraz najbardziej potrzebuję?
Jeśli czujesz, że postanowienia Cię przytłaczają – spróbuj
zamienić je na cele. Takie, które są Twoje. Prawdziwe. Elastyczne.
A jeśli nie masz ani postanowień, ani celów – też jest w
porządku.
Nowy rok to nie wyścig. To po prostu kolejny rozdział 🤍
Macie jakieś cele na 2026 rok?
Angelika
Ja nie robię sobie większych planów noworocznych oprócz tego związanego z rekordem Guinnessa. Dobrej niedzieli!
OdpowiedzUsuńJaki rekord Guinnessa :D? opowiedz coś więcej!
UsuńCześć Angelo :)
OdpowiedzUsuńJa też nie robię żadnych postanowień noworocznych i to z tych samych powodów, co Ty. Dodam ich brak u mnie, to również zrozumienie, iż wszystko i tak nie zależy od nas samych. Mam na myśli np. różne zdarzenia losowe, wydarzenia, które mogą wszystko, czy to w skali kraju, czy świata zmienić diametralnie. Żyjemy naprawdę w czasach, w których nic nie jest pewne. Kto np. spodziewał się pandemii? Co może wyniknąć w sprawie wojny w Ukrainie? Tragiczna sytuacja w rodzimej służbie zdrowia... Te wszystkie tematy można wymieniać jeszcze wiele...
Angelo, pozdrawiam Cię mocno!
No właśnie, są rzeczy, których po prostu nie przeskoczymy. Matko :o Nie zasmucaj mnie :o Co jakiś czas uderza mnie kwestia wojny na Ukrainie ale ogólnie staram się nie dopuszczać tych myśli do głowy. Co by nie było chcę żyć normalnie.
UsuńRównież pozdrawiam ♥
I love your take on goals vs. resolutions. "I want to get into strength training" is so much kinder and more sustainable than a strict weight number. I’m also totally with you on the savings part; money comes and goes, but those wedding memories and trips are priceless! You definitely won't regret choosing those experiences.
OdpowiedzUsuńTotally agree with you ;) Thanks for your comment.
UsuńMam postanowienia, sztuk piętnaście. :)
OdpowiedzUsuńZ zeszłego roku zrobiłam 11 z 12.
Podobają mi się Twoje cele, część moich postanowień to chyba też takie bardziej cele. :)
Wow :o Poważnie? Brawo! To świetny wynik. Oby tegoroczne tak dobrze ci poszły ;)
UsuńNie robię postanowień, ale drobne cele tak ale tylko drobne, dla mojej głowy to najlepsze rozwiązanie ;) :D
OdpowiedzUsuńI to jest super podejście ;) Małymi krokami do przodu.
UsuńCiekawe podsumowanie :) Nie dziwię się, że nie żałujesz, że nie zaoszczędziłaś. Myślę, że oszczędzanie dla samego oszczędzania mija się z... celem xD
OdpowiedzUsuńA moim celem w 2026 roku jest schudnąć...
Celem oszczędnościowe też oczywiście mam ;) To nie jest tak, że zbierałam pieniądze po nic... ale myślę, że wydałam je na istotne rzeczy ;) Warte tego.
UsuńWitaj. Zrobiłaś dobre podsumowanie zeszłego roku. Ja także nie robię wielkich planów. Zobaczę co mi przyniesie zycie. Żebyśmy tylko wszyscy byli razem i zdrowi. Zdrowie to priorytet. Zawsze i wszędzie. Wszystkiego dobrego Wam życzę!
OdpowiedzUsuńDokładnie. Zdrowie najważniejsze. Też coś o tym niestety wiem...
UsuńZapowiada się u ciebie rok pełen emocji. U mnie też nie ma postanowień, są za to pragnienia i chęć wytrwania w ich realizacji.
OdpowiedzUsuńOo pragnienia to też ładna nazwa ;) Trzymam kciuki!
UsuńBardzo mądre podejście, ja nie robię postanowień, też raczej będę się starała coś zmienić w codziennym życiu, aby się więcej ruszać :)
OdpowiedzUsuńSuper postanowienie. Trzymam kciuki ♥
UsuńWszystkiego dobrego...nowy rok, nowy rozdział...niech się darzy. Ps. Cele są więcej ogrodowe 😉
OdpowiedzUsuńDziękuję ♥ uuu podziel się co tam sobie postanowiłaś ;)
UsuńŻyczę ci abyś w tym nowym roku 2026 spełniła wszystkie swoje cele. Ja już od kilku lat nie robię żadnych postanowień bo nie sprawdzały się u mnie w ogóle. Cele – jak najbardziej. Niech to będzie nasze rok, pełen sukcesów i twórczości ❤️
OdpowiedzUsuńDziękuję ♥ Totalnie cię rozumiem. Też bym nie robiła postanowień gdybym nie widziała w nich sensu ;)
UsuńKorzystajcie z życia ile się da!
OdpowiedzUsuńTo samo mówię mojemu synowi i jego dziewczynie😊
Co prawda ślubu na razie nie mają, ale mieli cel inny kupno mieszkania i to im się udało! Za miesiąc przeprowadzka!😊
Angelika życzę Ci abyś osiągnęła wszystkie zaplanowane cele!
I nie żałuj sobie przyjemności! A parę kilo w tę czy w tę, to naprawdę jest bez znaczenia. Nie ma co się tym zadręczać.
Ważne żeby ćwiczyć dla zdrowia, a wyglądasz ślicznie!
Pozdrawiam Cię cieplutko!
P.S. Mój syn i synowa są w Twoim wieku😊
Gratulacje! Zazdroszczę troszkę ;) Fajnie mieć już swój kąt ♥
UsuńDziękuję ♥ Również pozdrawiam.
O to rówieśnicy :D
Witaj .
OdpowiedzUsuńNie nie mam żadnych celów, zresztą nigdy mi nie wychodziły 😉
Wszystkiego dobrego w nowym roku 🌟
Dziękuję!
UsuńMam postanowienia i cele niezależnie czy to początek, czy środek roku.
OdpowiedzUsuńI bardzo dobrze :D!
UsuńŚwietny wpis- kilka lat temu jeszcze robiłam postanowienia noworoczne i w pewnym momencie przestałam i okazało się ,że bez tych wiszących dla mnie, że coś musze "postanowień" realizuję znacznie więcej rzeczy. cieplutko pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo świetnie ;) U mnie póki co taka forma całkiem dobrze działa. Co x czasu wracam do postanowień i podglądam jak widziałam ten rok.
UsuńRównież pozdrawiam ♥
Regularnie trenuje i staram się zdrowo odżywiać, polecam każdemu aktywne spedzanie wolnego czasu. Jeżeli szukacie miejsca, w którym możecie aktywnie spędzać wolny czas, to polecam Wam sprawdzić stronę https://www.fitpark.pl , gdzie znajdziecie ofertę siłowni zewnętrznych FitPark.
OdpowiedzUsuńSport to zdrowie ;) To powiedzenie idealnie to podsumowuje.
Usuń