Cześć kochani!
Nie wiem, jak u Was, ale nasze spotkania świąteczne ze
znajomymi zawsze kończą się tak samo:
ktoś przypali pierogi, ktoś przynosi 3 opakowania makowca (bo „myślał, że nie
będzie”), a ktoś inny gubi prezent jeszcze zanim zaczniemy kolację. I właśnie
tak wyglądał mój ostatni świąteczny wieczór z paczką przyjaciół. Było pięknie…
Na stole: barszcz, który cudem przeżył, karp, który ledwo przeżył, i wino,
które nie przeżyło wcale. Były rozmowy o wszystkim – od prezentów po to, czy
Kevin powinien zostać w Nowym Jorku.
W tym vlogu zobaczycie prawdziwą wigilię bez filtrów – trochę śmiechu, trochę zamieszania i dużo świątecznej energii. Bo czasem nie musi być idealnie, żeby było magicznie.
Do zobaczenia!
Angelika i znajomi ;)
Ja jak spotykam się ze znajomymi na takie grudniowe spotkania to głównie po to by fajnie czas spędziły nasze dzieciaki 😁 trzeba przyznać że spotkania w tym miesiącu mają zupełnie inną moc 💕
OdpowiedzUsuńDzieci, dziećmi ;) Myślę, że dla was to również fajna odmiana. Nie jest tak?
UsuńDokładnie ♥ Są magiczne.
Angeliko widzę, że bardzo milo spędziłyście czas i to najważniejsze :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Jak najbardziej ;) Również pozdrawiam ♥
UsuńUwielbiam takie przyjacielskie wigilie. Mam już za sobą dwie, dwie przed sobą oraz jedno spotkanie będzie w drugi dzien świąt, ale tez takie wigilijne w sumie ;p . :)
OdpowiedzUsuńO wow :D Sporo ich masz! Trochę zazdroszczę a trochę nie bo... wymieniacie się na każdym spotkaniu prezentami??
UsuńAle fajna ta Wasza Wigilia :) Super klimacik!
OdpowiedzUsuńMiło się to wspomina ♥
UsuńThis made me smile.
OdpowiedzUsuńChristmas doesn’t need perfection to be magical, just good company and shared moments. 🎄
Yes, exactly ;) Good company is the secret of magic Christmas ;)
UsuńHej. Najważniejsze że wszyscy się dobrze bawią i jesteście razem a reszta to już historia.
OdpowiedzUsuńOby kolejne spotkania też były udane. Wszystkiego dobrego 🙂
Dziękuję ♥
Usuń