niedziela, 11 stycznia 2026

Nowy rok, nowe cele – bez presji postanowień

Cześć!

Nowy rok bardzo często kojarzy się z listą postanowień noworocznych. „Od stycznia będę…”, „W tym roku na pewno…”, „Od poniedziałku zmieniam wszystko”. Brzmi znajomo? U mnie wygląda to trochę inaczej, bo ja nie robię postanowień – ja stawiam sobie cele. I to wcale nie dlatego, że jestem „anty”, tylko dlatego, że przez lata zauważyłam, że postanowienia często działają jak szybki zryw. Dużo motywacji na start, a potem… życie. Obowiązki, zmęczenie, gorsze dni. I nagle zamiast satysfakcji pojawia się poczucie porażki, bo „nie dotrzymałam postanowienia”.

Czym różnią się cele od postanowień?

Dla mnie postanowienie to coś zero-jedynkowego. Albo się uda, albo nie. A cel jest procesem. Ma kierunek, ale zostawia miejsce na elastyczność np. chcę schudnąć 10 kg. Fajne postanowienie ale lepiej dla naszej głowy będzie brzmieć chcę się wkręcić w treningi siłowe i pilnować systematyczności. Efekt? Większe szanse na powodzenie + jeśli finalnie nie schudniemy 10 kg a 5 kg to będziemy bardziej ten proces doceniać i nie będziemy widzieć w tym porażki. Podejście ma znaczenie.

Nie chcę zmieniać całego życia w jeden dzień. Wolę iść małymi krokami, ale do przodu. 

Nie będę robić wielkiej listy „muszę”. Zamiast tego mam kilka obszarów, na których chcę się skupić:

  • ja i moje samopoczucie – więcej uważności na siebie, swoje potrzeby i granice,
  • rodzina i codzienność – łapanie chwil, a nie ciągły pośpiech,
  • rozwój – krok po kroku, bez porównywania się do innych,
  • ciało i zdrowie – bez skrajności, bez presji, bardziej z troski niż z obowiązku.

To nie są cele na pokaz. To kierunki, które mają mi pomóc żyć spokojniej i bardziej „po swojemu” jak ja to widzę.

Co chciałam zrobić w 2025 roku?

• Zaoszczędzić pieniądze – nic a nic się nie udało. Wyjazdy i wesela skradły wszystko 😉 Czy jest mi smutno? Nie. Drugi raz tak młoda i w tym samym miejscu już nie będę.

• Dwa wieczory panieńskie – oba udały się świetnie.

• Cel wagowy: 55 kg – zeszłam do 57 kg i czułam się okropnie. Dopadł mnie efekt jojo.

• Ślub i wesele – nasze. Magiczne, wyjątkowe

• Dom/mieszkanie – w tym kierunku zrobiliśmy naprawdę spory progres. Niedługo opowiem Wam o tym dużo więcej.

• Drobne wyjazdy – i to ile! 😄 Małe i duże, weekendowe i tygodniowe. Działo się naprawdę sporo. W ostatnim poście ze wspomnieniami w postaci zdjęć z 2025 roku mogliście zobaczyć, jak dużo podróżowaliśmy.

• Spotkania ze znajomymi – udało się, choć chciałabym częściej 😉 Po tym, jak część moich przyjaciółek wyprowadziła się z naszego miasta, bardzo za nimi tęsknię.

• Plan podróży poślubnej – temat zawieszony. Była mała podróż po ślubie, na którą zabraliśmy rodziców. Marzy nam się jeszcze coś solo, np. Malediwy, ale na razie odkładamy ten plan na później.

2025 rok był pełen emocji, zmian i pięknych wspomnień. Nie wszystko wyszło tak, jak planowałam, ale chyba właśnie w tym tkwi jego magia – w małych radościach, niezaplanowanych przygodach i chwilach spędzonych z bliskimi. Nie liczą się liczby czy efekty, ale to, co zostało w sercu.

Nowy rok nie musi być magicznym resetem. Nie musisz mieć planu na cały rok, idealnej rutyny ani motywacji na 200%.
Czasem wystarczy jedno pytanie: czego teraz najbardziej potrzebuję?

Jeśli czujesz, że postanowienia Cię przytłaczają – spróbuj zamienić je na cele. Takie, które są Twoje. Prawdziwe. Elastyczne.

A jeśli nie masz ani postanowień, ani celów – też jest w porządku.
Nowy rok to nie wyścig. To po prostu kolejny rozdział 🤍

Macie jakieś cele na 2026 rok?
Angelika

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Nie zapomnę tego roku! Wspomnienia 2025!

Cześć!
Nie mam słów żeby opisać ten rok! Było niesamowicie i niezapomnianie! Oj bardzo niezapomnianie. Działo się tyle, że muszę rozkładać ten rok nie miesiące! Niesamowita ilość spotkań, kilka wyjazdów zagranicznych, wyjazdy po kraju, 5 wesel, osiemnastka i dwa panieńskie! Zapraszam na mój wrapped 2025 ;)

środa, 31 grudnia 2025

Życzenia Noworoczne! 🎆

Nowy Rok zawsze przychodzi z cichym obietnicami. Zmienia się cyfra w kalendarzu, ale w naszych głowach i sercach pojawia się coś więcej — lekka nadzieja, że tym razem będzie inaczej, lepiej, pełniej. I choć każdy z nas przeżywa swoją własną historię, są słowa, które możemy dzielić wspólnie.

Dziś chcę zostawić tutaj kilka życzeń — prostych, ale prawdziwych. Takich, które mogą towarzyszyć nam przez cały nadchodzący rok.

Życzę Ci spokoju
Nie tego chwilowego, kiedy gasną fajerwerki, ale tego, który siedzi głęboko w Tobie. Spokoju, który pozwala uśmiechać się częściej i oddychać pełniej. Spokoju, który jest jak ciepły koc w chłodny dzień — łagodzi i koi.

Życzę Ci odwagi
Do zmian, jeśli ich potrzebujesz.
Do zatrzymania się, jeśli biegniesz za szybko.
Do mówienia “nie”, gdy wszyscy oczekują, że powiesz “tak”.
Do marzeń — tych dużych, nieprzyzwoicie ambitnych.

Życzę Ci ludzi
Takich, którzy widzą Twoje światło, nawet jeśli czasem masz wrażenie, że przygasło.
Którzy dodają sił, a nie je odbierają.
Którzy potrafią słuchać, a nie tylko mówić.
I takich, z którymi śmiech brzmi głośniej, a cisza jest wygodna.

Życzę Ci zdrowia
Bo ono jest jak tło — zauważamy je dopiero wtedy, gdy znika. Niech Cię wspiera w każdej decyzji i każdym planie.

Życzę Ci czasu
Na rzeczy ważne, nie tylko pilne.
Na bycie, a nie tylko działanie.
Na drobne przyjemności, które składają się na wielkie szczęście.

I życzę Ci wdzięczności

Bo kiedy zaczynamy dostrzegać drobiazgi, życie nagle staje się pełniejsze. Wdzięczność jest jak latarka — rozświetla nawet trudniejsze momenty.

Nowy Rok nie musi być rewolucją. Może być delikatnym przesunięciem akcentów, drobnym ruchem w stronę tego, czego naprawdę pragniemy.

Życzę Ci, aby 2026 był rokiem, w którym będziesz bliżej siebie — swoich potrzeb, marzeń i swojej własnej prawdy.


Szczęśliwego Nowego Roku! 🎉✨
Angelika & Karol

wtorek, 30 grudnia 2025

OSTATNIE ODLICZANIE DO ŚWIĄT 🎄🎁✨// firmowy śledzik / ostatnie prezenty // Vlogmas 2025 ✨🌟

Ho ho ho!

Nie mogę uwierzyć, że to już odliczanie do Świąt — Wigilia jest dosłownie za moment! A właściwie była bo jak co roku przed wigilią nie wyrobiłam się ze złożeniem vloga ;) Ale póki świąteczna magia jeszcze działa, powróćmy do tego momentu. Zapraszam Was na vloga z moich ostatnich grudniowych dni, pełnych codziennych spraw i przedświątecznego chaosu.

W tym odcinku sporo pracy w pracy (grudzień nie zna litości), zakupy ostatnich prezentów i próby dopięcia wszystkiego na ostatni guzik. Pojawi się też firmowy śledzik — trochę jedzenia, trochę rozmów i typowo świąteczna atmosfera w pracy. Nie zabraknie również poszukiwań idealnej sukienki na wigilię w pracy, bo przecież nawet w biurze można poczuć świąteczny klimat.

Zapraszam na vloga — będzie przedświątecznie, intensywnie i bardzo grudniowo 🎁

 


A wy dajcie znać czy ulepiliście już wszystkie pierogi na jutro?
Do zobaczenia,
Angelika

środa, 24 grudnia 2025

Wesołych świąt!


Pierwsze wspólne Święta po ślubie. Brzmi magicznie, prawda?
A w praktyce… to trochę jak próba generalna przed filmem „Kevin sam w kuchni” z lekkim dodatkiem „Love Actually”. 😅

Zamiast długich list prezentów – wspólne listy zakupów.
Zamiast romantycznych spacerów po jarmarku – negocjacje o to, kto sprząta po pierogach.
Ale mimo drobnych „małżeńskich testów cierpliwości” – to właśnie w tym tkwi cały urok!

W tym roku po raz pierwszy podpisuję kartki świąteczne jako „żona” (ciągle to testuję, brzmi dumnie, prawda?).
Pierwszy raz będziemy dzielić opłatek nie tylko z rodziną, ale i z nowym poczuciem, że to nasz wspólny dom, nasz stół, nasza Wigilia.
A pod choinką? Oczywiście... drobiazgi, które krzyczą „kocham cię”, ale i trochę „pamiętaj o wyniesieniu śmieci” 😜

Moje (i nasze!) życzenia dla Was...

Życzę Wam Świąt tak ciepłych, że nawet barszcz nie potrzebuje podgrzewania.
Niech karp nie przypali się z zazdrości o Wasze małżeńskie szczęście.
Niech pierogi lepią się same (lub chociaż mąż pomoże!).
Niech choinka nie przewróci się od ilości miłości – i lampek.
A Nowy Rok niech przyniesie więcej wspólnych chwil, mniej stresu i tylko tyle kalorii, ile radości. 🎅❤️

Z miłością (i świątecznym zamieszaniem),
Angelika – świeżo upieczona żona wśród bombek, barszczu i błysku obrączki ;)

wtorek, 23 grudnia 2025

PRZEPIS NA SPALONE PIERNIKI 🍪✨ // haul z Tedi / nowy telefon // Vlogmas 2025 ✨🌟

Ho ho ho!

Świąteczna magia to nie tylko jarmarki i prezenty, ale też ta najzwyklejsza codzienność, która o tej porze roku potrafi błyszczeć trochę mocniej niż zwykle. I właśnie na taką codzienność — lekko magiczną, lekko chaotyczną — zapraszam Was tym razem.

Wpadną też spalone pierniki, czyli instrukcja jak absolutnie NIE piec świątecznych ciastek. Do tego haul z Tedi pełen drobiazgów. A na dokładkę… mój nowy telefon! Wreszcie mam sprzęt, który da mi lepszą jakość nagrywek i zdjęć, więc kolejne vlogi będą jeszcze fajniejsze. Opowiem, dlaczego wybrałam właśnie ten model i czy było warto.
Zapraszam do oglądania — będzie świątecznie, będzie domowo i, jak zwykle, trochę śmiesznie! 💫

 


Odliczacie już ostatnie dni do Świąt?
Do zobaczenia,
Angelika