wtorek, 8 listopada 2016

A kit for making hybrids. NYC

Witajcie!
W sferze blogowej i youtub'owej bardzo często przejawia się sposób hybrydowy nakładania lakierów. W końcu i ja musiałam spróbować. Generalnie ciekawił mnie fakt czy takie paznokcie na prawdę potrafią wytrzymać idealnie 2-3 tygodnie. Zamówiłam więc w końcu jeden z tańszych zestawów na allegro. Kilkukrotnie już go używałam. Postanowiłam więc spisać swoje pierwsze wrażenia. 


Zacznijmy od tego z czego składa się nasz zestaw i do czego to służy.

Lakiery hybrydowe: W zestawie były bodajże tylko 4. Dla mnie było to zbyt mało, dokupiłam na osobnej aukcji jeszcze 3 lakiery. Lakiery te nigdy nie zasychają, do momentu utwardzenia. Pojemniczki mają niestety skłonność do przeciekania (mimo starannego dokręcania), kilkukrotnie ubrudził mi się pojemnik w którym je trzymałam. Wzornik nie był w zestawie.

Baza/top: W tym zestawie był to jeden produkt. Na innych aukcjach widziałam, że osobno są produktu bazowe i wykończeniowe. Jaki jest tego minus? Dużo szybciej się nam on skończy.


Olejek: Po skończeniu malowania aby nawilżyć skórki smarujemy je olejkiem, tutaj greipfruitowy.

Pilniki: Wydaje mi się, że mają one większą szorstkość co dla moich bardzo mocnych paznokci jest świetne. Dwa ruchy w lewo i prawo i kształt gotowy. Aczkolwiek dla słabszej płytki będą one zbyt mocne.

Bloczek polerski: Do zmatowienia naszej płytki.

Patyczki: Do odsunięcia skórek. Czasem stosuje je do precyzyjnego usunięcia lakieru ze skórek.

Waciki bezpyłowe: Do dokładnego wytarcia naszej płytki a także gotowego manikiuru.


Lampa UV: Wybrałam 36 watową w kształcie hm klocka? Wiecie o czym mówię. Czytałam, że jeśli używamy lampy w kształcie łuku i lakiery znajdą się zbyt blisko lampy mogą zostać utwardzone, Nie wiem czy jest to prawda, ale skłoniło mnie to do tej lampy. Ma ona włącznik na non stop oraz na 120 s, co jest bardzo wygodne. Ma wysuwaną szufladkę na dole. Jaki to ma sens? Wysuwamy szufladkę, kładziemy dłoń i dopiero wsuwamy szufladkę wraz z dłonią? Przecież można to zrobić wkładając rękę od razu do środka ;)

Aceton: Do zdejmowania hybryd.

Cleaner: Do przemywania płytki, usuwania zanieczyszczeń.

Moje spostrzeżenia. 
Po pierwsze cena mogła wpłynąć na jakoś produktów a zwłaszcza lakierów. Za zestaw zapłaciłam 100 zł zaś za pojedynczy lakier 5 zł. I tu pojawiła się lampeczka w głowie. Znane Semilaki (lakiery) są za 30 zł na sztukę a tutaj tylko 5 zł? Fajne na początek, ale czy na pewno dobre. Niestety nie mogę nic powiedzieć lakierach z firmy Semilac, ale o tych już na szczęście więcej.  Niestety lakiery dobrze wyglądają przez tydzień. Są idealne. Potem odpryskują. Mogę jednym ruchem je podważyć i całe oderwać. I tak niestety było ze wszystkimi próbami jakie podejmowałam. Do tej pory nie użyłam acetonu. A zestaw posiadam już prawie 3 miesiące.

Podobno hybrydy nie niszczą paznokci, jedynie ich zdejmowanie. Czyżby? Gdy zerwałam plasterek lakieru widziałam jak płytka paznokcie ma zauważalne gołym okiem zadziorki. Minimalne nitki wręcz z płytki paznokcie pozdzierane. Zapewne spowodowane to bloczkiem polerskim. Moje paznokcie nie ucierpiały na tym bardzo, ale strasznie mnie to przestraszyło. Dlatego dla kogoś kto ma słabą płytkę odradzała bym ten sposób.

Marzysz o pięknych i długich paznokciach? Hybrydy są na to sposobem. Można zapuścić przy nich wymarzoną długość. Lakiery hybrydowe chronią kant naszego paznokcia przez co do rozdwojenia nie dojdzie :)

Czy będę stosować lakiery hybrydowe? 
Oczywiście, że tak. Owszem czas robienia jest nieziemsko długi, minimum godzina. Lecz efekt jest genialny. Od razu możemy pójść i robić co nam się tylko podoba. Na pewno moja wiedza na ten temat jest jeszcze znikoma, ale pierwsze wrażenia mam bardzo miłe i zachęcające do dalszej zabawy. Chciałam jednak zwrócić uwagę, że hybrydy nie są idealne. Są prawie idealne. 

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••

A wy stosujecie lakiery hybrydowe czy normalne? 
Co do tego jak je robię lub jak wyglądają u mnie... Cóż możliwe, że pojawi się post na ten temat ;p
xoxo♥

44 komentarze:

  1. Od momentu gdy zaopatrzyłam się w lampę nie stosuję żadnych innych lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny zestaw :) Miałam pomalowane paznokcie hybrydą i na początku byłam zadowolona. Ale niestety wadą lakierów hybrydowych jest osłabienie płytni paznokcia. Nie jestem przekonana za bardzo do hybrydy, ale jest to też fajne, że tak szybko nie schodzi jak normalny lakier.

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam żelu i hybryd ale ciągle robi mi je koleżanka, choć mam zestaw ale chyba lampa jest jakaś felerna :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Hybryda zniszczy Ci paznokieć jeśli jest źle nałożona bądź jeśli właśnie będziesz ją zrywała. Nie rób tego nigdy , bo Twoje paznokcie będa cierpieć;)
    Jeśli chodzi o taki zestaw, to kiedyś też w ten sposób zaczynałam, ale jeśli chodzi o trwałośc lakierów była beznadziejna, bo schodziły płatami pierwszego dnia, ważne że u ciebie trzymają się tydzień, jak za taką cenę to i tak długo ;)
    Jeśli chodzi o Semilaca to teraz polecam kupić inną bazę i top, ponieważ one uczulają, jeśli chodzi o lakiery to spokojnie można ich używać, a trwałośc nawet do 3 tygodni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, poprawię się :D! Dobrze, że mi to mówisz. Nie byłam świadoma, że zrywanie powoduje właśnie niszczenie...
      Chętnie zaopatrzę się w Semilaci, ale to za jakiś dobry okres.

      Usuń
  5. ja wciąż się zastanawiam nad hybrydkami.. bardzo mnie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jasne, ze robie hybrydy :) Polecam semilaca, sprawdzona i świetna firma :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie mam cierpliwości do robienia paznokci :D Na szczęście robi mi je moja siostra ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Może kiedyś, na razie jak chodzę do szkoły to by mi się nie opłacało roić ;).
    http://modoemi.blogspot.com/,

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam długie paznokcie i boję się, że hybrydy by je zniszczyły. Kiedyś na pewno spróbuje, na razie jestem przy zwykłych lakierach :) Ale na sam początek zwykła najtańsza lampa jest dobra.
    Pozdrawiam :)
    sakuranokii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie maluje bo nie mogę a bardzo bym chciała:(

    OdpowiedzUsuń
  11. ładne kolorki :)
    http://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro za każdym razem, jak sama wspomniałaś nie używałaś acetonu, a zerwałaś hybrydę z płytki to muszę Cie zmartwić, ale te małe niteczki i brzydki wygląd paznokcia wynika z zerwanej i zniszczonej płytki a nie od bloczku polerskiego. Bloczek nie rysuje płytki a jedynie ją matowi.
    Dobrze zrobione i ściągnięte hybrydy nigdy nie zniszczą paznokci. Twoje podejrzewam są zniszczone zrywaniem lakieru...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja póki co stosuję zwykłe. Ale chyba się przestawię.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba i ja się przemogę do hybryd.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam hybryd. Lakiery kupuję głównie w Semilacu. Jestem generalnie zadowolona. Jednak cena jednego lakieru - ja płacę 28 zł to jednak sporo. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie na początek to wręcz obłęd dać za 1 lakier 28 zł :) Ale jak upatrzę konkretny, wyjątkowy odcień to kupię!

      Usuń
  16. Nie stosowałam jeszcze hybryd, ale zastanawiałam się jakiś czas temu nad tym. Obecnie nie mam czasu, żeby wybrać się do kosmetyczki, a sama nie mam talentu do malowania paznokci, a co dopiero nakładania sobie czegoś innego na nie.

    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Będzie mi miło jak zajrzysz do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W moim przypadku hybrydy niezbyt się sprawdziły. :/ Numerek 3 prezentuję się naprawdę fajnie! :)
    Pozdrawiam,
    Szwajka (kilk)

    OdpowiedzUsuń
  18. czyli wychodzi na to że lepiej kupić coś droższego..ale z drugiej strony od czegoś trzeba zacząć...a moim zdaniem zacząć od tańszej wersji...Może kiedyś sama zakupie :) ale nie łam się tydzień ładnych pazurków to i tak ładny wynik ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja mama raz zrobiła mi hybrydy. Niestety właśnie po tygodniu mogłam je ściągnąć i zadarły mi płytkę :/
    Możliwe, że po prostu nie wyszło przez to, że był to nasz pierwszy raz z lakierami hybrydowymi i lampą UV.
    Mimo wszystko wciąż zostaje przy tradycyjnych lakierach:)

    Pozdrawiam,
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety początki zawsze są trudne :)

      Usuń
  20. Hybrydy to dla mnie dar z nieba, zawsze ratują moje paznokcie przed łamaniem i pozwalają mi zapuścić je na wymarzoną długość.
    I nie, hybrydy nie niszczą paznokci, ani ich zdejmowanie JEŻELI robi to doświadczona w tym fachu kosmetyczka, po licznych kursach i najlepiej skończonej kosmetologii. Robiąc sobie hybrydę dopiero od 3 miesięcy nie jesteś doświadczona, zwłaszcza, że używasz też najtańszych produktów. Robiłam sobie paznokcie u kilku kosmetyczek, zawsze jednak najbardziej podobały mi się, trzymały najdłużej, a po zdjęciu hybrydy wręcz były odbudowane u jednej pani, która jest kosmetyczką od prawie 20 lat, a hybrydą zaczęła zajmować się o wiele wcześniej, niż nastąpił na nią szał. Ale każdy zaczyna od najprostszych zestawów i najbardziej korzystnych dla swojego portfela, więc jeśli będziesz chciała zagłębiać się w robienie manicure taką metodą, to z biegiem czasu będziesz robić to coraz lepiej i coraz bardziej korzystnie dla swoich paznokci.
    Pozdrawiam:)

    racjonalny empiryk - klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy ja napisałam, że jestem doświadczona? Nie. Proszę o czytanie dokładniej. Napisałam, że jest to moje pierwsze wrażenie i nadmieniłam to też, że jest to moja pierwsza styczność z hybrydami. Dlatego jest to tylko opis moich spostrzeżeń, a nie kurs jak trzeba je robić :D
      Ojej kosmetyczka z takim stażem to skarb!

      Usuń
  21. Hybrydy pochłonęły już cały świat ;) Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja tam wcyhodzę z założenia ze lepiej zapłacić kilka złotych więcej i mieć coś porządnego tak jak semilaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdybym zakupiła zestaw z Semilaca za przeszło 200 zł a potem stwierdziła, że to jednak nie dla mnie. To co wtedy? Pieniądze wyrzucone w błoto.

      Usuń
  23. Z chęcią bym się nauczyła to robić, ale obawiam się, że nie najlepiej by mi to wyszło :D
    booksureourworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie lubię hybryd. Nie jestem typową dziewczyną i się tym nie jaram. Miałam je zrobione raz na studniówkę i na drugi dzień je "zgryzłam". No ale twoja recenzja jest bardzo profesjonalna i przede wszystkim dokładna. Życzę powodzenia dalej;)

    OdpowiedzUsuń
  25. byłam zachwycona póki nie dostałam uczulenia...

    OdpowiedzUsuń