niedziela, 24 września 2023

Bruksela, Palace of Justice!

 

Cześć!
Zapraszam Was dzisiaj serdecznie na kolejny post z serii co zobaczyć w Brukseli. Dzisiaj pokażę Wam jeden z głównych punktów do odwiedzenia, jakim jest Palace of Justice! Myślę, że będziecie kojarzyć to miejsce z np. widokówek. 










Aktualnie pałac jest w remoncie. Myślę, że będzie on jednym z obowiązkowych miejsc do odwiedzenia gdy remont dobiegnie końca. Aktualnie nie można wejść do środka. A więc czemu warto go odwiedzić? Główne poprzez fakt, że tuż obok znajduje się diabelski młyn dzięki któremu możemy podziwiać panoramę na całe miasto! Przejazd kosztuje około 10-15 euro. Nie byłam do końca przekonana czy warto wybrać się na taką atrakcję, jednak przyznaję, że widoki z góry są na prawdę tego warte! Dodatkowo pałac jest kilkaset metrów od np. Royal Palace oraz od samego centrum miasta. 

Kilka słów o historii Pałacu Sprawiedliwości...

"Pałac Sprawiedliwości w Brukseli to najważniejszy budynek wymiaru sprawiedliwości w Belgii, a jednocześnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli stolicy. Zbudowany został w latach 1866-1883 w stylu eklektycznym przez Josepha Poalaerta. Całkowity koszt budowy, zakupu gruntu oraz wyposażenia wnętrz wyniósł ok. 45 milionów Belgijskich franków. Jest to największy budynek wzniesiony w XIX wieku. Budynek o powierzchni 26 000 m² jest nadal jednym z największych budynków w Europie. Podczas renowacji licznych powierzchni dachowych pokrytych blachą cynkową rzemieślnicy ściśle przestrzegali specyfikacji w zakresie projektowania i inżynierii budowlanej, skupiając się na szczegółach.

W miejscu, w którym zlokalizowano Pałac Sprawiedliwości, czyli na wzgórzu Galgenberg, w średniowieczu wieszano skazańców. W związku z budową Pałacu, została wyburzona część osiedla Marollen oraz dokonano wywłaszczenia części parku znajdującego się w rękach rodziny Merode. 
We wnętrzu budynku znajdują się wielkie posągi Demostenesa i Likurga, autorstwa Pierre'a Armanda Cattiera, oraz statuy starożytnych rzymskich prawników, Cycerona i Ulpiana, autorstwa Antoine'a-Felixa Boure'a. Mimo iż budowa trwała odbywała się za panowania Leopolda II, nie wykazywał on wiele zainteresowania nowym obiektem, który też nie wcale nie zaliczał się do opracowanego z jego inicjatywy dużego programu urbanistycznego dla Brukseli ani też nie przyczynił się do jego sławy jako "Króla-budowniczego".

Pod koniec II Wojny Światowej, w przededniu wyzwolenia Brukseli, wycofujący się niemieccy żołnierze otworzyli ogień w Pałacu Sprawiedliwości, by go zniszczyć. W efekcie, kopuła zawaliła się niszcząc znacznie część budynku. Do roku 1947 większość budynku została naprawiona, a nowa kopuła została umieszczona o 2,5 m wyżej niż oryginalna. Wraz z rokiem 2003 rozpoczęły się prace renowacyjne, mające na celu naprawę i wzmocnienie konstrukcji dachu i ścian oraz położenie nowej warstwy złocenia na kopule. Brukselski Pałac Sprawiedliwości jest większy niż Bazylika św. Piotra w Rzymie."








Inne posty z tej serii:

Do zobaczenia!
Angelika

niedziela, 17 września 2023

Czemu NIE jechać na winobranie?

Cześć!
Wróciłam w piątek z winobrania. Byłam już po raz trzeci. Miałam nic o tym nie pisać ale naszła mnie pewna myśl. Szczególnie po zobaczeniu pewnego tiktoka. Dlatego jeśli ktoś chciałby kiedyś pojechać, ten post jest absolutnie dla ciebie! Pokażę Ci jak to wygląda od tej gorszej strony. To nie tylko praca za granicą i chlanie po nocach a na drugi dzień zdychanie. To nie wakacje.

Post nie ma na nakreśleniu konkretnych aspektów dla których odradzam wyjazd, ponieważ ja wciąż jeżdżę. Tylko aby zwrócić uwagę również na tą drugą stronę medalu.

Po pierwsze i co najważniejsze to czy ktoś jest "nierobem". Jedno to wdrażać się w pracę a drugie to być po prostu leniem i żerować na innych. Po zakończeniu swoich rajek należy nawrócić tym co są w tyle. Po x dniach i nawracaniu tym samym osobom, które palą fajki podczas cięcia, dzwonią do znajomych, siedzą po prostu na tyłku, a ty pierwsi z przodu zasuwają, szybsze osoby mają dość i mogą powstać wymiany zdań. Jeśli nie znasz ciężkiej pracy, oszczędź wszystkim i zostań w domu ;) Jeśli jesteś w dodatku pyskaty... Znajdź sobie pracę na godzinę. Ponieważ tutaj jest akord zbiorowy. Słyszałam o normach kg czy hektarów. No cóż, to nie są wakacje tylko praca. Kto to zrozumie nie będzie zdziwiony na miejscu.

Po drugie to kwestie finansowe przed. Sam wyjazd kosztuje do około tysiąca. Jeśli tyle nie kosztuje to koszta są ukryte, np. dopłata później za busa albo warunek posiadania i jazdy własnym autem. Dodatkowo pamiętajcie o koszcie noclegu. Nikt nie da noclegu za darmo. Do tego dochodzi wyżywienie, czyli nabranie posiłków z Polski lub też zakupy tam. W zależności jakie zakupy robicie... Na samo życie starczy około 50 euro. Nie wliczam w to alkoholu na okres pracy i ten który ludzie zwożą do domu. Ja wydałam na zakupy do domu jakieś 80 euro. A na alkohol na miejscu 1.5 euro. Ale są osoby, które piją w jeden dzień bez omal zgrzewkę piwa albo whiskey.

Trzeci temat to bóle. Ból pleców, nóg, dłoni. Naciągnięte mięśni ud od kucania. Czy też tak jak ja milion odcisków na dłoniach i palec z ropą. Ból. 

Pogoda. Coś co może niektórych zaskoczyć. O tej porze we Francji jest upalnie. 30-35 stopni. Nie ma dodatkowych przerw w południe czy zagwarantowana woda. Musisz mieć swoje. W tym rok podobno zmarły 4 osoby, w tym 19-latka. A gdy jest chłodniej? Jest wtedy idealnie ale nie trwa to długo. Najczęściej jest to połączone z deszczami, które psują całą pracę. Wszystko jest mokre. Posiadanie deszczówki, gumowców i nakolanników to podstawa! Wszystko oblepia się błotem i cięcie idzie wolniej. A taczkowi właśnie klną w myślach, że ta gorączka może nie była najgorsza ;) A pro po wypadków, pamiętajcie, że jeśli traficie do szpitala pod wpływ, pojawia się problem. Warto posiadać też dodatkowe ubezpieczenie.

Na koniec zarobki. Ceny nie zmieniają się o 20 lat. Pomiędzy francuzem a agencją z Polski jest jeszcze pośrednik z Francji. Wszyscy mają poumawiane ceny i nikt ich nie zmienia. Myślę, że wszyscy doskonale to rozumieją na podstawie aktualnej inflacji. 10 tyś. 3 lata temu to były inne pieniądze niż teraz.

Podsumowując jeśli podchodzić z założenia, że będzie ciężka praca przez 7-10 dni a potem będzie miły zastrzyk gotówki, polecam. Jeśli jedziesz na wakacje, pić i bimbać- absolutnie nie ;)

Czy zaskoczył was ten post? Dajcie znać ;)
Angelika

niedziela, 10 września 2023

Czy Brugia jest małą Wenecją?

 

Cześć!
Belgia jest stosunkowo małym państwem ale ma wiele do zaoferowania. Jednym z takich miejsc jest Brugia. Miasto, które było opisywane na wielu stronach jako mała Wenecja. Czy tak na prawdę jest? Zobaczcie ;)

niedziela, 3 września 2023

Moje 24 urodziny!

 

Cześć!
Dokładnie 3 września obchodzę swoje 24 urodziny! Tym razem spędzałam je w gronie rodzinnym. Zrobiłyśmy tort bezowy. Napompowaliśmy trochę balonów. Schłodziliśmy brzoskwiniowego szampana... Cały dzień był pod hasłem relaks ;) 

A relaks szczególnie się przyda ponieważ już jutro wyjeżdżam do Francji na winobranie. To już mój trzeci raz. Nie mogę tego trochę przyswoić, jak to szybko zleciało. Dopiero co byłam w Belgii i wracałam do Polski ;) Dla nie wtajemniczonych, posty z Belgii będą pojawiać się jeszcze przez jakiś czas. Nie chce tutaj robić spamu na 2-3 miesiące co niedziela.. Tak więc rozłożyłam je w czasie. A mam wam jeszcze do pokazania kilka fajnych miejsc ;) 

Czy chcielibyście przepis na ten torcik bezowy? Robiłyśmy go pierwszy raz i uważamy, że wyszedł w punkt.

Póki co uciekam się dalej pakować.
Do zobaczenia!
Angelika