niedziela, 10 lipca 2016

Review #11:Body Club Lip Balm strawberry sorbet.

Witam!
Powszechnie w blogosferze i na youtube króluje Eos. Nie muszę więc wyjaśniać co to jest.  Bywając często w Rossmannie zainteresowało mnie (czy jest to podróbka Eos?) balsam w jajeczku. Rozliczając swoje kosmetyczne sumienie doszłam do wniosku, że balsamu do ust nie kupowałam co najmniej 2 lata. Wiecie co to oznacza :D Heh. Kupiłam je. 
Serdecznie zapraszam na małą recenzję o takowym balsamie.
"Balsam ochronny do ust Body Club o kuszącym zapachu to obowiązkowy kosmetyk do każdej torebki. Bogata formuła z witaminą E przynosi ulgę wysuszonym i spierzchniętym ustom. Balsam pomaga utrzymać optymalny poziom nawilżenia, dzięki czemu usta odzyskują objętość, miękkość i aksamitną gładkość.
Dostępny w wersjach:
- truskawka
- malina
- pomarańcza
- banan
- jagoda
- czekolada
- zielone jabłko."

Zgodność z opinią producenta. Nawilża, pomaga w sytuacji gdy nasze usta są spierzchnięte i wysuszone. Nadaję miękkość na pewien okres. 5/5

Opakowanie. Czy jest to kopia opakowania, trudno stwierdzić ponieważ ok. 8 lat temu miałam również balsam (zielony) w takim okrągłym jajeczku. Pomijając ten fakt, opakowanie wykonane jest z twardego sprawiającego dobre wrażenie plastiku. Czasem przeszkadza mi sam kształt gdy chcę balsam zabrać ze sobą a mam tylko malutką kieszonkę. 4/5

Spełnianie głównego zastosowania. Nawilża usta i nadaje im delikatności i jedwabistego wykończenia. 5/5

Trwałość i zachowanie na skórze. Nie jest to długotrwały balsam ponieważ produkty tego typu szybko się zjadają, jednakże produktu jest sporo i można nakładać go bez skrupułów. Nie mam nic co mogłabym wymieć w tym przedziale jako wadę. 5/5

Dostępność. Rossmann i internetowe sklepy. Jednakże nie w każdym stacjonarnym kosmetycznym się on znajduje. 3.5/5

Cena i wydajność. Cena jaka widnieje na wizażu to 5zł / 5g. Jednakże ja go kupiłam za aż 15 zł. Nie wiem, która cena jest błędem więc podaję obie. Jeśli weźmiemy pod uwagę cenę 15 zł za balsam to można powiedzieć, że nie jest on tani. Balsam jest bardzo wydajny. Używam go 3 miesiące a czubek jajka się nie zjadł. Zapewne pozostanie ze mną na długo. 4/5

Podliczając uzyskał on 26.5/30 punktów. Balsam to nie jest wymagający produkt. Polecam kupić ten balsam ponieważ ma nieziemski smak i zapach. Ja mam sorbet truskawkowy i mogłabym go w kółko wąchać. Jednakże jest to tak mniej ważny produkt i często można spotkać się z dobrym balsamem więc myślę, że dużo popytu na niego nie ma. Przebijają go na pewno baby lips. 

A jakie jest wasze zdanie ? Piszcie. xoxo♥

43 komentarze:

  1. tego nie znam, ale kupiłam jakiś u chińczyka i nawet, nawet...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej nie miałam tego jajeczka, nawet go nie widziałam.. Po Twojej recenzji chyba się skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taki balsam jak ty tylko o smaku pomarańczy jestem nim zadowolona :)
    Czasami mam ochotę go zjeść bo tak ładnie pachnie XD

    Mogę liczyć na pomoc po kliknięciu na link, to jest dla mnie ważne
    https://fasionsstyle.blogspot.com/2016/07/brytyjka-sklep-internetowy.html

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy produkt nigdy go nie zauważyłam w Rossmanie ;)
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  5. aż chciałoby się powąchać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Eos w internetowej drogerii jest za 20zł także wolałabym ten oryginalny ;)

    www.gitaraiszpilki.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. najs :) dzisiaj będę robić własny balsam do ust-zapraszam na bloga już niedługo post :)

    zapraszam do siebie po szczyptę inspiracji >>>>> https://alekli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Produkt wygląda interesująco. Ciekawi mnie jego skład - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wypadł całkiem nieźle :) Kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam eosa , a tego nie :) choć widziałam go w rossmanie :)
    ciekawa jestem jak poorównując do eosa by działał :) choć nie ukrywam, że ja za eosem nie przepadam, uważam ze większość kupuje go bo ładnie pachnie i jest teraz modny :) dużo bardiej wole ochronne pomadki np z carmexa :)
    pozdrawiam :)

    claudiyye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę,że jak skończą mi się zapasy pomadek ochronnych to kupię ten balsam w wersji czekoladowej :)
    kikawww.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam go i w sumie nie widziałam przypomina mi jajeczko eos które mam i też sorbet truskawkowy :) jak go dorwe to spróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam zielone jabłko i one są świetne ;)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jestem jego ślicznego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś i nie przypadł mi do gustu.

    Odpowiadam na każdą obserwację.
    claudia-wojcik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Eos, eos, eos- oh! Nigy nie używałam eos-ów a moje usta od naturalnych pomadek dobrze się trzymają. :)

    Ta recenzja bardzo mi się podoba. W Rossmanie widziałam sporo takich i podobnych balsamów, ale pomyślałam, że kupie innym razem. Teraz wiem, że przy następnej wizycie w Rossmanie kupie ,,coś takiego". ;)
    Pozdrawiam i zapraszam:
    Mój blog-KLIK!


    Ps. Zapraszam też na mój ig i fb. Wszystko na dole mojego bloga. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. skusimy się kiedyś na te cuda!:*

    Pozdrawiamy cieplutko,
    www.twinslife.pl (klik)♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkiem fajny balsamik. Lubię te takie kulkowe właśnie. Mam swojego EOSa i jest bardzo wydajny, super działa. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kiedyś i byłam zadowolona;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny, ale mam jak na razie trochę produktów do ust ;).
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmm ciekawe, nie widziałam nigdzie tego jajeczka. Ale moje serce jednak na zawsze skradł Eos. <3


    Na blogu najnowsze posty kosmetyczne, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny post <3
    zapraszam do mnie https://blackisacolor98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. świetny post <3
    http://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem wierna swojemu balsamowi :)
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz o tym czytam :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja używam teraz Bieledny, bardzo polubiłam tą firmę jeśli chodzi o produkty do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie używałam ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Powiem Ci - Bardzo zachęciłaś mnie do kupna tego produktu. Nigdy nie przywiązuje uwagi wyglądzie, nie używam kosmetyków itd. Ale teraz, dzięki Tobie mam ochotę sobie kupić ten balsam do ust. Cena - faktycznie odstrasza (a ja mam w zwyczaju że jak widzę wysoką cenę produktu kosmetycznego - odwracam się na pięcie i zapominam w kilka sekund), jednak... Gdybym widziała jakiś tańszy - tak do 5 - 10 zł... Kupiłabym. Ale ten ponoć piękny zapach + smak = miłość! U mnie, jeżeli podoba się zapach, smak jest spoko - Od razu się zakochuję w produkcie!

    Zapraszam na bloga, poza tym, zostałaś nominowana na LBA ^.^:
    http://zumennople.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam taki jabuszkowy i sprawdza się świetnie, zwłaszcza, że mam bardzo wysuszone usta ^^

    Pozdrawiam
    VIOLET END

    OdpowiedzUsuń
  30. Ostatnio widziałam go w Rossmanie i zastanawiałam się nad kupnem;p
    Zapraszam
    jagglam.blogspot.com
    + obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  31. na razie mam za dużo tego typu mazideł:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem jak najbardziej na tak, bo kocham takie owocowe bezbarwne pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oo! Myślałam, że jest tylko truskawka, malina, zielone jabłuszko i banan... Muszę poszukać i kupić pozostałe. Uwielkbiam je. Chociaż uważam, że malina i banan mają chemiczny zapach :)
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  34. no ciekawe :D chociaż ja muszę wykończyć moje balsamy, bo mam aktualnie chyba z 5 zaczętych

    OdpowiedzUsuń
  35. Produkt wygląda interesująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Również jeszcze nie miałam okazji aby wypróbować ten balsam.

    OdpowiedzUsuń