Cześć,
Niedługo wracam do redukcji a co za tym idzie, kilka
produktów z mojej diety zamieniam na mniej kaloryczne odpowiedni. I o tych
odpowiednikach dzisiaj wam opowiem. Nie stosuję ich za często + smakowo dużo
bardziej wolę np. normalny sos niż fit wersję. Ale czasami warto deficyt
uzbierać sobie na takich produktach a w weekend skusić się na coś normalnego.
Najmniej fit z tych fit rzeczy to olej. To tak na prawdę
normalny olej rzepakowy, ale zamknięty w opakowaniu, które psika. Fajna sprawa
bo można równomiernie nalać na patelnie minimalną ilość. Minusy? Prawie od razu
opakowanie się popsuło a cena nie jest tego warta. Kupiłam wyłącznie z
ciekawości. Aktualnie wolę zainwestować w lepszy "atomizer" i samej
dolewać wypełnienie.
Na kajmak namówiła mnie koleżanka z pracy. Smaczne. Ma mniej
kcal niż typowy kajmak... ale popsuł się w lodówce już po kilku dniach. Kto na
redukcji zje kilkaset gram kajmaku, który ma jakieś 300+ kcal w kilka dni? Nie
polecam.
Fit sosy. Trochę ich kupiłam. To dokładnie smak wafelkowy, kebab-gyros oraz ser topiony. Każdy jest inny i do innego dania pasują. Jak jest się wygłodniałym to jest dobre a nawet smaczne. Normalnie? To są dziwne sosy. W wyjątkowej sytuacji sprawdzają się. Przy redukcji warto mieć 1 taki dodatek w lodówce.
Macie do polecenia tego typu produkty przydatne na redukcji? Dajcie znać, szukam nowości.
Do zobaczenia,
Angelika



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz