Cześć!
Nie mam słów żeby opisać ten rok! Było niesamowicie i niezapomnianie! Oj bardzo niezapomnianie. Działo się tyle, że muszę rozkładać ten rok nie miesiące! Niesamowita ilość spotkań, kilka wyjazdów zagranicznych, wyjazdy po kraju, 5 wesel, osiemnastka i dwa panieńskie! Zapraszam na mój wrapped 2025 ;)
Styczeń
W styczniu złapałam na prawdę dobrą energię na start nowego roku. Zrobiłam sobie podsumowanie poprzedniego i przemyślałam, co chcę osiągnąć w 2025 i w jakim kierunku iść. Skupiłam się również na redukcji i na poprawie swojego zdrowia. Dlatego też zdecydowałam się o analizie pierwiastkowej z włosów o czym wspominałam tutaj. W tym miesiącu udało nam się również wykonać nauki przedmałżeńskie oraz poradnię rodzinną. Tak na prawdę to zajęło nam sporo czasu ;) Bo dwie całe soboty i dwa popołudnia po pracy (do ponad 22), które niestety wpłynęły na cały tydzień i byliśmy wymęczeni.
Luty
Luty zaczęliśmy od pomocy moim rodzicom przy kryciu tuneli. Dość męcząca praca. Szczególnie gdy pojawi się wiatr i tak na prawdę zamienia się to w walkę sił, pomiędzy nami a wiatrem ;) W walentynki, pierwszego dnia spędzieliśmy razem na oglądaniu filmów i jedzeniu ulubionych smakołyków. Drugiego dnia byliśmy w kinie na Bridgiet. Polecamy. A kolejna część świętowania była tydzień później. Zrobiłam sobie fryzurę próbną ślubną-była ładna ale nie dla mnie... Dlatego w kolejnym miesiącu poszłam w jeszcze jedno miejsce. A na koniec miesiąca się rozchorowałam... A i byliśmy też na wystawie królików. Byłam również na meczu siatkowej z Martyną.
Marzec
Marzec rozpoczęłam od weekendu w domu. Niestety powrót do diety i siłowni po chorobie jest ciężkie. Zwłaszcza, że waga zareagowała na to w pierwszej chwili... Kolejny weekend to celebracja relacji. Świętowaliśmy urodziny Oliwii, Agi i Pawła również bo od dawna się nie widzieliśmy. Omówiliśmy wiele tematów i udało nam się również wiele pośmiać :D Na drugi dzień wybraliśmy się z K. do jednej z naszych ulubionych restauracji na pierogi. Stary Młyn Łódź- serdecznie polecam. A szczególnie leniuchy. Słodko ale nie za słodko. Po raz drugi byłam na fryzurze próbnej.. Oj ile ten temat mnie kosztował myśli i stresu. Na szczęście droga fryzura, druga fryzjerka i jej lokalizacja idealnie mi odpowiadały. W końcu miałam ulgę, że ten temat udało mi się ogarnąć i jeszcze zaspokoić moje względy estetyczne ;) Na koniec miesiąca byliśmy na city break'u w Londynie. O tym więcej możecie przeczytać tutaj --> link.Kwiecień
Maj
Czerwiec
Czerwiec to był jeden z fajniejszych miesięcy. Mam dni, że muszę pobyć sama ale spotkania mnie również bardzo napędzają i napełniają super energią. I dlatego też myślę, że był to super miesiąc ponieważ udało nam się zorganizować mini wypad do Warszawy z okazji Justyny urodzin. Super jedzenie, super ludzie. Byliśmy również na weselu Weroniki i Dominika ♥ Oczywiście byliśmy też w amoku proszenia na nasz ślub! Zdjęcia z tego miesiąca są tak piękne ♥ Uwielbiam niebieski.
Lipiec
Lipiec... cóż to był za miesiąc! Na prawdę działo się tyle! Zaczęliśmy od wyścigów konnych i wydarzenia Derby na Torze Służewiec. O tym pisałam tutaj- post Derby. Następnie Byłam na panieńskim mojej przyjaciółki w Poznaniu - o tym więcej w tym poście. Natomiast kolejny weekend to było wesele Wiktorii i Sebastaian - post. Również cudowne wydarzenie. A na koniec miesiąca miałam iść na koncerty i urodziny Łodzi ale zmieniliśmy plany i uznaliśmy, że chcemy w dwa weekend zakończyć proszenie na nasze wesele. I to się również udało. Czyli odwiedziliśmy wiele osób i wypiliśmy bardzo wiele kaw ;)
Sierpień
Sierpień to okres proszenia na nasze wesele, składanie o pozwolenie na budowę. Nie mogę nie wspomnieć o ślubie mojej przyjaciółki ♥ Jeszcze raz 100 lat Młodej Parze!
Ostatniego dnia sierpnia z moimi przyjaciółkami wyleciałyśmy na mój panieński. Wyleciałyśmy!? Tak! Do Hiszpani ♥ Najlepszy dla mnie prezent ♥
Wrzesień
Wrzesień to mój ulubiony miesiąc w roku bo mam urodziny. A w tym roku był szczególnie wyjątkowy ponieważ miałam między innymi mój panieński, wyjazd z moimi przyjaciółkami. Do tego oczywiście cały gorączkowy okres przed ślubem.
Październik
Angelika Iwanicka ♥ Od 04.10.2025 r. witam się z Wami już jako mężatka. Wciąż brzmi jak abstrakcja. Październik wspominam z niesamowitym sentymentem. Tyle się działo... Nasz ślub, podróż poślubna oraz dostanie pozwolenia na budowę. Co tu mogę więcej mówić. Było cudownie ♥
Listopad
Listopad to miesiąc powrotu do normalności po naszym ślubie. Dużo pracy w pracy. Dużo pracy nad treningami. Powrót do diety po kilku miesiącach rozpusty. Takie złapanie rutyny było mi na prawdę potrzebne. Trochę spotkań, trochę wyjść. Przyjemny miesiąc.
Grudzień
Mój ukochany miesiąc w roku ♥ Miesiąc zaczęliśmy od cudownego weekendu w Sulejowie na jarmarku Świątecznym ze znajomymi. Oczywiście wymieniliśmy się niesamowitymi, ręcznie robionymi prezentami! Chyba jeden z najfajniejszych weekendów. W tym miesięcy starałam się również zadbać mocniej o moje zdrowie. Wpadło kilka wizyt/badań kontrolnych.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku jeszcze raz! Jakie jest wasze ulubione wspomnienie z minionego roku?
Angelika




.jpg)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz