Cześć,
Przez długi czas myślałam, że vision board to tylko chwilowy
trend. Coś ładnego, ale powierzchownego. Coś, co robią inni. A przede wszystkim
to nie wierzyłam w jego moc. A jednak w pewnym momencie poczułam, że potrzebuję
zatrzymać się i naprawdę zapytać siebie: czego chcę i jak chcę aby moje życie
wyglądało?
Tak powstał mój pierwszy vision board — spokojnie, intuicyjnie i bez presji. To nie jest lista celów. To jest bardzo osobista mapa mojego życia.
Zaczęłam oczywiście od zastanowienia się jak chcę aby ten
rok wyglądał i co chcę osiągnąć. Przydały się do tego moje wcześniej opisywane
cele na 2026 rok. Tworząc vision board, szczególnie mocno skupiłam się na pracy
oraz rozwoju osobistym i zawodowym. Poprzedni rok był pracowity ale to dopiero
ten będzie kluczowy. Chcę rozwijać się w swoim tempie, budować projekty, z
których jestem dumna i mieć odwagę wybierać to, co naprawdę ze mną rezonuje. Na
mojej tablicy pojawiły się obrazy i słowa związane z kreatywnością,
niezależnością i stabilnością.
Siłownia i dbanie o siebie. Ten temat na moim vision boardzie nie symbolizuje idealnej sylwetki. Symbolizuje siłę — tę fizyczną, ale też psychiczną. Regularność, troskę o ciało i głowę, moment tylko dla siebie. Ruch, który oczyszcza myśli i przywraca równowagę. To przypomnienie, że dbanie o siebie nie jest luksusem, tylko fundamentem. W tym roku stawiam na rytm, równowagę oraz determinację.
Kto mnie zna ten wie, że nie mogło zabraknąć podróży. I tych małych i tych dużych. To moment, w którym wszystko zwalnia, a ja wracam do siebie. Żyję podróżami. Od moment zakupu biletów aż jakieś minimum pół roku po gdy wspominam moje przygody. Na vision boardzie są obrazy, które przypominają mi, że życie nie musi toczyć się w jednym rytmie i jednym miejscu. A propos „małych” podróży t w tym roku chcę również kilka małych jedno/dwudniowych wypadów np. w góry czy na jezioro.
Obok wielkich obszarów są też drobiazgi. Ciepła kawa pita bez pośpiechu. Estetyczny notes. Cisza o poranku. Te małe smaczki są niezwykle ważne, bo to one tworzą codzienność.
Czym naprawdę jest mój vision board?
Kierunkiem.
Nie wiem jeszcze, ile z tych wizji się spełni i w jakiej
formie. I pozwalam sobie tego nie wiedzieć.
To mój pierwszy vision board i myślę, że wyszło całkiem dobrze.
Zobaczymy za rok jak mi poszło jego spełnianie ;)
Do zobaczenia!
Angelika

Jakie to mocno inspirujące! Nie słyszałam dotąd o vision board.
OdpowiedzUsuńPoważnie :D? Miałam wrażenie, że każdy o tym słyszałam ale większość nie robi.
UsuńFajnie, że podeszłaś do tego bez presji, intuicyjnie – to widać w każdym fragmencie artykułu. Podoba mi się, że vision board traktujesz nie jako listę „do odhaczenia”, lecz jako mapę swoich wartości i rytmu życia. To podejście daje przestrzeń na refleksję i pozwala zauważyć, że rozwój osobisty i codzienne drobiazgi idą w parze. Szczególnie trafne wydaje mi się podejście do dbania o siebie – nie jako „idealnej sylwetki”, a jako fundamentu dla głowy i ciała.
OdpowiedzUsuńDobrze się też czyta fragmenty o podróżach – widać, że dają Ci energię i balans w codzienności. Całość sprawia wrażenie autentycznego, świadomego spojrzenia na życie. Myślę, że z takim podejściem Twój vision board ma realną szansę stać się czymś więcej niż tylko estetyczną tablicą.
To jest mój pierwszy raz z tą formę motywacji więc w gruncie rzeczy zobaczę jak to u mnie zadziała. Zabawa przy tworzeniu była super. Fajnie czasem do tej grafiki wrócić. Ciekawa jestem jak będzie za rok. Czy to wszystko się uda zrobić??
UsuńDziękuję ♥ Również mam nadzieję, że to będzie coś więcej ;)
Cześć Angeliko :)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci szczerze, że ja nigdy nie robiłam vision boarda. Jakoś o tym nie myślałam. Życzę Ci szczęścia, powodzenia i żeby sie udały Twoje zamierzenia!
Dziękuję serdecznie ♥
UsuńBardzo ciekawe podejście.
OdpowiedzUsuńNowe dla ciebie ;)?
UsuńMój pierwszy poważny Vision Board powstał rok temu w styczniu. W grudniu byłam zaskoczona, że wszystko co tam miałam, wydarzyło się naprawdę (w tym podróż, o której marzyłam od dawna). Świetna sprawa. Powodzenia!
OdpowiedzUsuńO :D W końcu ktoś kto go robił.
UsuńPoważnie? Napełniłaś mnie podwójną nadzieją :D Brzmi super.
Dziękuję ♥
Witaj prawdziwą zimą Angelo
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że zrealizujesz swoją mapę celów i aspiracji. Zwłaszcza tą złożoną z drobiazgów
Życzę Ci wielu słonecznych dni
Dziękuję serdecznie ♥
UsuńTrzymam kciuki, aby wszystkie Twoje plany się spełniły i to w jak najlepszej formie! 🍀
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! 🤗
Dziękuję ;) Również pozdrawiam ♥
UsuńYour vision board makes me want to create one too!
OdpowiedzUsuńI love the focus on self-care, travel, and the little daily joys.
Great idea ;) I hope you will do it!
UsuńMasz wielkie plany.
OdpowiedzUsuńZobaczymy jak mi pójdzie realizacja ;)
UsuńPięknie, życzę aby się potoczyło wg Twoich zamierzeń, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuje. Również pozdrawiam ♥
UsuńJa nigdy jakoś nie rozumiałam trendu ani nawet sensu tworzenia vision boards. Mam jednak nadzieję, że Twój pomoże Ci w dążeniu do wyznaczonych celów :)
OdpowiedzUsuńJa też byłam oporna ;) Ale jeśli nie spróbuje to nie zobaczę czy faktycznie to coś daje. We will see ;)
UsuńOh so good is the part of the self-care I need to make my vision board asap
OdpowiedzUsuńDo you will publish it on your blog? ;)
UsuńJa na razie wykonuję swoje postanowienie o ćwiczeniu na siłowni :)
OdpowiedzUsuńGratulacje :D trzymam kciuki aby ci się udało jak najdłużej. A właściwie żeby postanowienie zamieniło się w pasję ♥
UsuńTaka tablica to świetna motywacja... Życzę, by w Nowym 2026 spełniły się wszystkie Twoje plany i marzenia!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie ;)
UsuńO kurczę, wcześniej o tym nie słyszałam. Może i coś w tym jest? Z drugiej strony, ja chyba nie umiem w życie pod jakiś plan, cele. Biorę jakie jest. Staram się oczywiście kierować pewnymi wytycznymi. Czyli starać zdrowo odżywiać, uprawiać jakieś aktywności fizyczne, relaks itd. Jednak bez ubierania w jakiekolwiek kategorie.
OdpowiedzUsuńNiemniej podoba mi się Twój plan, powodzenia w realizowaniu i byciu w nim! :)
U każdego coś innego się sprawdzi ;) Ja również testuje czy taka forma "motywacji" u mnie się sprawdzi.
UsuńDziękuję ♥
Spotkałam się z pomysłem na Vision Board kilka lat temu i fajnie, że nadal się je tworzy. Tak jak słusznie napisałaś, to jest kierunek - gdzie Cię poniesie to czas pokaże. A droga do celu niech będzie uprzyjemniona kawką i innymi małymi wielkimi rzeczami :) Pozdrawiam, Estera
OdpowiedzUsuńPewnie jak na wszystko, tak i na vision board są pewne trendy ;) Kilka lat robi każdy, potem niewiele osób.
UsuńRównież pozdrawiam ♥