środa, 31 sierpnia 2016

End of the holiday, anniversary blog, plans.

Witam serdecznie!
Dawno mnie tu nie było. Wiele się działo i w moim życiu i na blogu. Dlatego też nie miałam możliwość nic tutaj napisać. Co najbardziej mnie smuci to fakt, że parę dni temu minęła pierwsza rocznica bloga a ja nic nie napisałam. Miałam niestety bardzo dużo pracy i brak sił na napisanie czegoś co będzie mieć ,,ręce i nogi".


Chciałabym serdecznie podziękować każdej osobie która zajrzała na bloga ♥ 25.08.2016 r. minęła pierwsza rocznica bloga. Jestem niezmiernie dumna, że przez tak krótki okres czasu udało mi się uzbierać tutaj aż 57 tyś. wyświetleń. Zostawiliście również tutaj 4479 komentarzy! Jest to niesamowity wynik. Gdy zakładałam bloga nie myślałam o takim wyniku. Marzyło mi się zaledwie z 10 tyś. wyświetleń... A tu taka niespodzianka. Oczywiście muszę wspomnieć też o obserwatorach. Z domeny bloggera blog ma 394 obserwujących a z Google+ 106! W czasie tego roku opublikowałam również 81 postów. Najchętniej czytanym postem był: Insta fit inspirations- Anna Karcz. Kliknięto w niego ponad 2600 razy! Te liczby to absolutny miód na moje serce. Jest to idealne prezent dla autorki. Dlatego serdecznie każdej/każdemu z was dziękuję za odwiedziny, komentarze... Za te miłe, ale przede wszystkim za te, w których ktoś zwrócił mi uwagę i poprawił <3 Najbardziej je cenię. Wtedy widzę, że ktoś szanuję mój czas i przeczytał posta od deski do deski.

Czy wakacje zawsze mijają w mgnieniu oka?! Zanim się obejrzałam już wylądowałam ostatniego dnia letniego urlopu. Zróbmy więc mały rachunek sumienia. Zacznijmy od tego co złe... Co do diety i ćwiczeń, moje co weekendowe imprezy nie dawały mi możliwości ćwiczeń a co dopiero trzymania diety. Mając weekend zajęty czasem w tygodniu wracałam do zdrowego żywienia a czasami nie. Pomagając rodzicom w gospodarstwie nie miałam wolnego czasu non stop. Dlatego czasami nawet sam ten fakt mi to uniemożliwiał. Dlatego też we wakacje byłam bardzo nie grzeczna xD Hehe. Kolejny aspekt, który nie spełniłam to lektury szkolne. Chcąc przeczytać kilka, nie przeczytałam nic. Mam w tym roku blisko 15 lektur i niestety będę musiała się z nimi śpieszyć w roku szkolnym. Mam nauczkę. Na koniec już troszkę zawaliłam bloga, ale udało mi się pisać w miarę systematycznie i przeczytać, odpowiedzieć na komentarze. Co do przyjemności i samego nastroju przez wakacje to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że były to bardzo przyjemne wakacje i na pewno będę je wspominać. Teraz nadchodzi okres większego rygoru i w końcu wszystko będzie w ryzach.

Czy mam jakieś postanowienia na nowy okres w roku? Po pierwsze nauka, po drugie dieta. A do tego dużo zaangażowania i systematyczności. Trzymajcie za mnie kciuki!

A wam jak minęły ostatnie dwa miesiące? Wniosło to coś w wasze życie? Czekam na historie i może jakieś postanowienia ;D?
xoxo ♥

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Insta Fit Inpirations - Natalia Zakrzewska

Witajcie kochane!
W końcu mam przyjemność przedstawić wam osobę, której ciało jest dla mnie aktualnie wzorem i celem. Często pisałyście w komentarzach, że dziewczyny są zbyt umięśnione. Natalia ma ładnie wysportowaną sylwetkę, ale nie jest chodzącymi mięśniami ;D Myślę, że przypadnie ona większej liczbie osób do gustu.
Miałam niesamowitą przyjemność porozmawiać z Natalią i cała wiedza tutaj jest w 100% z wiarygodnego miejsca.



,,W moim życiu przeszłam już wiele zmian i często zmieniałam swoje podejście do sportu i żywienia. Ze sportem byłam związana od małego. Tańce, koszykówka, siatkówka, biegi przełajowe, sprinty, piłka ręczna. Wszędzie było mnie dużo. W parze szło zamiłowanie do słodyczy. W liceum zredukowałam sport do minimum czyli do wf'u a w roku przygotowawczym do matury przytyłam razem prawie 10 kilo ponad moją normalną wagę. Potem wyjechałam na studia za granicę i z lenistwa jadłam same fastfoody i wreszcie mogłam jeść to co kochałam: czyli słodycze bez końca. W takim wahaniu wagi, efekcie jojo trwałam 2 lata. Po czym kupiłam karnet na siłownię aby chodzić na strefę cardio i zumbę. Zaczęłam zmieniać swoje nawyki żywieniowe ale nadal co drugi dzień wynagradzałam się pizzą, lodami lub czekoladą. Cardio robiłam codziennie. I chudłam, schudłam prawie 8 kilo  (w przeciągu roku) ale moje ciało nie było jędrne.  Byłam szczuplejsza ale nadal uzależniona od cukru. Jadłam słodycze i za karę biegałam. Jadłam i biegałam. I tak w kółko. Miałam wahania nastroju i samopoczucia. Częste stany depresyjne i popadanie ze skrajności w skrajność, wilczy głód itp.
Z czasem zapragnęłam diety. Więc jadłam ryż i kurę, warzywa i owsianki. Wtedy to królowały pancakesy. Everytime and everyday 😂 zaczęłam też ćwiczyć siłowo. Początkowo tylko nogi i brzuch! Broń Boże żadnych rąk czy pleców. Z czasem zaczęły mi się podobać umięśnione sylwetki i zapragnęłam mięśni. To było półtora roku temu. Zaczęłam wtedy ćwiczyć z ciężarami i wkręciłam się na dobre. Zapisanie się na siłownie w celu cardio to był duży krok dla mojej sylwetki. Ale największy krok w celu kształtowania ciała i psychiki było przejście na dietę eliminacyjną. Zrezygnowałam z glutenu i nabiału, ze strączków i przetworzonej żywności. I moje samopoczucie, psychika i komfort życia zmienił się na plus. Teraz czuję, że wykorzystuję całą swoją energię i możliwości optymalnie. Nie mam problemów z cukrem, zachciankami, nie potrzebuję cheat meali i wagi w domu.
Moje sukcesy to zrzucenie ponadprogramowych kilogramów plus wyjście z uzależnienia od cukru. To wdrążenie zdrowych nawyków w krew i nie oszukiwanie samej siebie. Moim celem jest pozostanie przy takim stylu życia i doskonalenie swojej sylwetki.
Moi najbliżsi z rodziny tak jak i chłopak na szczęście podzielają moją pasję. Dużo razem czytamy i się edukujemy w kierunku dietetyki, zdrowego żywienia i poprawnego wykonywania ćwiczeń. Wszystkimi nowymi odkryciami dzielimy się ze sobą, ponieważ chcemy żyć jak najlepiej, aby móc jeszcze lepiej korzystać ze swoich możliwości. Gorzej ze starszym pokoleniem, oni żyją swoimi przekonaniami, ale Babci ksylitol chętnie podrzucam.
Nie mam swojego konkretnego motto. Jest dużo mądrych przesłań ale nie kieruję się żadnym konkretnym. Nie mam też jednego mentora ale za to jest dużo osób, których wiedzę cenię np. Mauricz, Ajwen, Fischer itp.
Wszystkim poleciłabym zacząć się interesować tym co jedzą. Większość nie ma pojęcia, co w siebie pakuje. A jak mówi dosyć śmieszne przysłowie "jesteś tym co jesz". I w tym się zgadzam. W kuchni buduje się nie tylko przysłowiowy ABS ale też swoje samopoczucie a co za tym idzie produktywność w działaniu. Poleciłabym też wyłączyć telewizor i telefon, pójść na spacer lub pobiegać. Samemu, z psem lub z rodziną. Zacząć robić coś co się lubi, mniej się stresować i przestać marnować czas na internetach 😁 dla tych co chcieliby "zatracić się" w siłowni i sporcie to proponuję przestać patrzeć się na innych i przestać porównywać się z innymi. Skupić się na sobie i na pokonywaniu własnych słabości 👍"
facebook • instagram • snapchat: nataliiradom

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Instagram make up.

Instagram kreuje pewną wyidealizowaną rzeczywistość. Osoby popularne na tym portalu wstawiają zdjęcia życia w luksusie i przepychu. Zawsze idealnie zrobione zdjęcia przyciągają widzów. Kochamy porównywać się do innych i zazdrościć im tego do czego doszli. Stąd też są częste hejty. Dziś jednak nie chciałam poruszać tematu co wypada mówić, nie mówić i wstawiać w ,,internety" lecz omówić dosyć gorący temat o beauty tematyce i też związany z instagramem.
Instagramowy make up a rzeczywistość do 2 odrębne sprawy. Jednak często osoby to mylą i możemy zauważyć na ulicy dziewczyny z wyrysowanymi wręcz pod kreskę brwiami. Każdy od czegoś zaczyna i każdy błądzi, a to ludzka sprawa. Lepiej jednak zaznaczyć, że kreska na pół twarzy, brwi typu kopiuj wklej i prawdziwa tona podkładu to tylko instagramowy kult. Makijażystki malują tak zazwyczaj na szczególne wydarzenia lub do tv (ale też lżejszą wersję), ponieważ wtedy nie widać tej ilości tylko idealny efekt. Oto kilka tutoriali na taki makijaż: klikklikklikklikklikklikklik.

Co jest cechami charakterystycznymi instagramowego makijażu?
Przede wszystkim mocne, ciemne i wyraziste brwi. Kształt przerysowany i poprawiony naturalny. Zdarzają się osoby, którym domalowują brwi ponieważ z niewiadomych powodów ich nie mają. (Czyżby specjalnie wygolone, aby codziennie musieć je malować?!)
Mocno wyciągnięta kreska wraz z rzęsami niesamowitej długości.
Przerysowane usta. Bardzo często w mocnym kolorze.
Nakładanie na twarz jak najwięcej podkładu i tworzenia iluzji poprzez konturowanie ciemnymi korektorami.
Często też pojawiają się osoby w burzy włosów i niesamowicie długimi paznokciami.
A wy jaki dostrzegacie jeszcze przekoloryzowania pięknego świata instagramu ;)?
Jak dla mnie konta typu Huda Beauty czy Goar Avetisyan ukazuję magię makijażu ale nie na co dzień. No chyba, że chcemy większość osób odstraszyć na ulicy ;D Chociaż muszę przyznać, że tematyka brwi to trudny dział :D Jest bardzo mała granica do przekroczenia aby nie wyglądać karykaturalnie;p  Miałyście może jakieś wpadki makijażowe :D? Czekam na wasze historie. xoxo ♥

środa, 10 sierpnia 2016

Yogurt monte!

Kto powiedział, że na diecie nie można zjeść coś słodkiego:)? Na przykład monte? Wszystko można, ale też wszystko trzeba wpisać i podliczyć (jeśli dbamy i liczymy makro). Po za tym każdy słodzony jogurt jest nie zdrowy i ma w sobie sporo chemii. Dziś mam dla was mały zamiennik, który smakuje w 100% jak monte! Skąd to wiem? Przetestowane na koleżankach ;) Żadna nie domyśliła się podstępu. Idealne dla osób na diecie, a do tego jest mniej kaloryczny.

Czego potrzebujemy? Oto składniki:
-jogurt naturalny
-łyżeczka kakao
-pół łyżeczki słodzika
-10 g białka WPC o smaku creme brulle

Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i gotowe. Szybkie i pyszne. A na redukcji, gdy jesteśmy głodni słodyczy sprawdza się idealne. Sprawdź sam/a i napisz swoje wrażenia :)! Czekam na raporty ;p
xoxo ♥

niedziela, 7 sierpnia 2016

August 2K16: Coloring and new hair care.

Witam ♥
Coraz bardzo zaczyna mi się podobać pisanie ,,kartki z pamiętnika" zamiast rzeczywiście, skierowanego posta do was ;) Napiszcie mi jakie macie odczucia, ale wydaje mi się, że taki post jest lżejszy w czytaniu ;p
Dziś w końcu zabrałam się do podsumowania moich włosowych ekscesów. Zapraszam.

środa, 3 sierpnia 2016

Insta Fit Inpirations - Przemek Wróbel

Witajcie!
Dziś mam przyjemność przedstawić wam Przemka, który również może was świetnie zachęcić do ćwiczeń swoją postawą. Miałam tą przyjemność i możliwość, mogłam przeprowadzić z nim krótki wywiad. Oto nasza rozmowa. Z niej dowiecie się najważniejszych rzeczy. Serdecznie zapraszam do przeczytania i zaobserwowania naszego kolegi. Mam nadzieję, że większość z was już go poznała :)


Zacznijmy od początku, jak zaczęła się twoja przygoda z siłownią i ogólnie życiem fit? Przeszedłeś jakąś przemianę czy też od młodości byłeś już w miarę wysportowany?
-Początki tak samo jak u każdego... jest to proces ciężki i czasochłonny. Biorąc pod uwagę fakt, że nigdy nie byłem specjalnie wysportowany nigdy nie podejrzewałem, że będę kiedyś mógł nazywać siebie ,,fit".  W młodości byłem dosyć ,,przy sobie", co nie ułatwiło mi sprawy bo moja samoocena i poczucie własnej wartości było mocno zaniżone.
Pewnego wakacyjnego dnia, kilka lat temu postanowiłem, że pora coś zrobić. 
Zawsze do sprawy podchodziłem bardzo rozsądnie.  Od początku  starałem się wykonywać swoją robotę na siłowni bardzo dokładnie, nawet wtedy kiedy nie zdawałem sobie sprawy z tego, że niepoprawnie wykonywałem jakieś ćwiczenie. 
Największa przemiany  które dokonały się w moim życiu to zmiany w mojej głowie. Poprawa nawyki żywieniowych, zmiana stylu życia oraz to, że wreszcie czuje, że mam jakiś cel w życiu - celem jest idealna sylwetka i pokazanie innym, że można. 
Od roku studiuje dietetykę, prowadzę bloga i mam nadzieję - motywuję innych do pracy nad swoją sylwetką. 

Jakie są twoje aktualne sukcesy którymi chciałbyś się pochwalić? A jakie są twoje cele?
-Moje aktualne sukcesy ? Wzrost wagi do 90 kg i mocny przyrost mięśnie. Trenuje do 4-5 razy w tygodniu.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, czekają mnie zawody w październiku. Bardzo chciałbym stanąć na scenie i pokazać wszystkim efekty swojej ciężkiej pracy.

Jak na twój styl życia reagują najbliżsi?
-Jestem zdania ze mój styl życia udziału się w moim domu. Mam dwóch braci i oboje obserwują swoją sylwetkę. Natomiast moja mama - ćwiczyła już od dawna ale ciągle mogę od niej słyszeć ze bardzo ją motywuję do działania.

Jakie jest twoje motto lub kto jest dla ciebie mentorem?
-Moje motto: Motywacja jest czymś co pozwala zacząć, nawyk jest czymś co nie pozwala przestać.
Żyje zgodnie z ta zasada i czuje się z tym dobrze.
- największym autorytet dla mnie jest Akop Szostak oraz Michał Karmowski. Chociaż wzoruje się też na kilku innych sportowcach, uważam, że należą oni do współczesnej elity świata sportów sylwetkowych.
- Warto śledzić kanał na yt oraz fp : Akop i Sylwia Szostak , Michał Karmowski oraz zachęcam do śledzenia mojego bloga, który świetnie pokazuje mój fit lifestyle.

Dodam jeszcze ze udzielam porad dietetycznych i porad związanych z treningiem 

facebook • instagram • snapchat : przemmow • blog

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Collection of nail polishes.

Witam ♥
Pisałam już o tym, że jestem zwolenniczką długich  zadbanych paznokci. Z racji, że moje własne są w świetnym stanie i nie muszę ich przedłużać używam tylko zwykłych lakierów. Możliwe, że zakupię zestaw do hybryd, ale na pewno nie w najbliższym czasie. Dziś postanowiłam dodać post z moją kolekcją.